21.12.2021, 19:00 | czytano: 1499

Zakończył się remont śmigłowca TOPR. Warunki w górach sprawiają, że ratownicy nie mogą go jednak użyć

Edward Lichota. Fot. Marcin Szkodziński
- Odradzamy wyjścia powyżej granicy lasu – mówi Edward Lichota, ratownik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. W Tatrach obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego.
- Warunki turystyczne są bardzo trudne. W zasadzie każde wyjście powyżej lasu, a nawet w lesie, jeżeli się idzie na butach sprawia, że można się zapaść do pasa. Jest sporo miejsc nawianych, ale to już powyżej górnej granicy lasu. Jest też ograniczona widzialność – informuje Edward Lichota, ratownik TOPR.
Przy drugim i trzecim stopniu zagrożenia lawinowego w Tarach dochodzi do największej ilości wypadków lawinowych. - Jest nawet prawdopodobieństwo zejścia samoczynnie lawin, a także pod obciążeniem pojedynczego piechura lub narciarza może zostać uruchomiona lawina – zaznacza Edward Lichota.

Do tego dochodzą gęste opady śniegu i chmury, które ograniczają widoczność, przez co ratownicy nie będą mogli użyć śmigłowca mimo, iż jest już po remoncie. - Śmigłowiec już lata. Jest po przejściu kapitalnego remontu. Jeżeli będzie lotna pogodą i taka potrzeba, to będzie w użyciu – informuje Lichota.

Ratownicy informują, że nie w każdym przypadku będzie w akcji ratunkowej użyty śmigłowiec. - Kiedy jest duży wiatr, mgła i ograniczona widzialność – wymienia niesprzyjające do lotów warunki Edward Lichota. - Latamy tam gdzie jest zagrożenie życia. Do podwózek, gdy ktoś wejdzie i nie ma siły zejść, to niekoniecznie lecimy – dodaje. Wówczas ratownicy ruszają pieszo lub na skiturach, a taka forma dotarcia zajmuje więcej czasu.

ms/
Może Cię zainteresować
komentarze
ÖVNINGSKÖR21.12.2021, 19:14
Black Hawk by doł rade.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl