26.02.2022, 09:13 | czytano: 3790

Ukraińcy i zakopiańczycy modlili się wspólnie o pokój. "Strach ucieka jak jesteśmy razem" (zdjęcia)

Fot. Marcin Szkodziński
Wspólna modlitwa i pieśni na Placu Niepodległości. Ukraińcy pracujący w Zakopanem przyszli, aby razem z miejscowymi dać wyraz sprzeciwu temu, co dzieje się na wschodzie.
Ok. 70 osób przybyło na Plac Niepodległości w Zakopanem, aby dać wyraz swojego sprzeciwu wobec agresji Rosji oraz okazać wsparcie dla obywateli Ukrainy.
- Zebraliśmy się na wspólnej modlitwie i chwili ciszy. Na spotkaniu z naszymi braćmi i siostrami z Ukrainy. Wśród mieszkańców Zakopanego jest ich bardzo dużo. Od wczoraj są przestraszeni i samotni. Wiemy, że ich serce płacze nie tyko dlatego, że są daleko od swojej ojczyzny, ale że zostawili tam swoich bliskich - mówi Adam Soroczyński z Zakopanego, organizator spotkania.


Spotkanie na Placu Niepodległości było spontaniczne. - Napisaliśmy do naszych przyjaciół z Ukrainy, czy jak zrobimy takie spotkanie, to będą chcieli w nim uczestniczyć. Powiedzieli, że będzie dla nich to zaszczyt i są nam bardzo wdzięczni za to – zaznacza Adam Soroczyński.

Wśród mieszkańców Zakopanego jest wielu obywateli Ukrainy, którzy pracują w hotelach i restauracjach nie tylko sezonowo. To głównie oni przyszli, aby wspólnie podnieść się na duchu.

- Strach ucieka jak jesteśmy razem. Dziękuję moim bliskim, którzy walczą na Ukrainie. Dziękuję żołnierzom, przyjaciołom i parafii, która otacza mnie dobrem. Dziękuję rodakom z Polski. Doświadczamy tego, że dostajemy od was dużo wsparcia. Ufamy, że to się skończy i zwyciężymy to razem - mówi Rostyslav Svintsitskiy z Podola.

Mimo zapewnień, że na Podhalu znajdzie się miejsce dla bliskich tych, którzy w Zakopanem już są i pracują, to wiele osób Ukrainy nie opuści. Są także tacy, którzy na Ukrainę jadą walczyć
- Wszyscy zostają w domach, na miejscu, żeby walczyć o swój kraj. Uciekają dzieci. Dużo osób wraca. Jest jednak z tym problem. Dojeżdżamy do granicy i dalej nie ma czym wracać - zaznacza Rostyslav Svintsitskiy

Spotkanie na Placu Niepodległości w Zakopanem stało się także okazją do wymiany informacji, w jaki sposób można pomóc. - Miasto Zakopane zaczęło działać różnymi sposobami. Jest taka akcja w aptekach, gdzie będziemy mogli kupować opatrunki i bandaże. Apteki zbiorą to i zostanie wysłane do miast partnerskich na Ukrainie - informuje Adam Soroczyński.

ms/
Może Cię zainteresować
komentarze
Pan Wodnik26.02.2022, 16:58
Mario, jesteś niepotrzebnie złośliwa. Nie chce ci się sprawdzić - ale wątpię aby cię naprawde interesowało co robi pani Ochojska i inne wymienione osoby. Łatwiej w kogoś rzucić g...m ? Ale gdyby cie jednak interesowało jak teraz sie wykazują, to zobacz sobie strony PAH, albo na profil p. Ochojskiej na FB - to na bieząco bedziesz wiedzeć. Co o innych - też można się dowiedzieć. Informacje są na profilach FB, na stronach Sejmowych. Nie każdy głośno krzyczy o tym co robi. Niektórzy wolą po cichu pomagać. A rolą innych jest organizowanie wsparcia na wyższym poziomie. Jest taki Parlamentarny Zespół ds. Pomocy Humanitarnej i Międzynarodowego Prawa Humanitarnego, organizuje spotkania koordynacyjne instytucji rządowych i organizacji pozarządowych - ktoś to musi koordynować aby nie nie robić podwójnie -potrójnie tego samego podczas gdy inne sprawy zostają nietknięte. Tego nie widać, a ktoś to robi. Telewizja nie pokazuje, gazety nie pisza a jest zrobione.
Zanim zaczniesz sie wyzłośliwiać, to się trochę podowiaduj. To nie takie trudne.
lenka26.02.2022, 14:20
Współczuję ludziom z Ukrainy. To dla mnie trudne do wyobrażenia, jak można atakować cywili, ot tak po prostu rozwalać czyjeś domy, mieszkania, zabijać i kaleczyć niewinnych ludzi... Straszna tragedia ludzka i wielkie zło się dzieje ;( Trzymajcie się!
weteran w rezerwie26.02.2022, 12:04
Bardzo ,,pomagacie,, z tymi świeczkami.Do pomocy,obrony na wschód jazda a nie łączyć się ,modlić.... Putin na innych falach odbiera gdzie nie ma Boga.
Maria26.02.2022, 11:55
A widział kto panią Ochojską panów Jońskiego Szczerbę Sterczewskiego i im podobnym z jakąkolwiek pomocą teraz mogą się wykazać .
rab26.02.2022, 11:08
Miałam 3 sąsiadów z Ukrainy,młodych,każdy po studiach.Dziwiłam się,że w Polsce tak ciężko pracują.Ale jak widzieli co się dzieje,to powiedzieli,że wyjeżdżają walczyć,już ich nie ma od jakiegoś czasu.A sąsiad powiedział,że zawsze mogą wracać i mają zapewniony wynajem.Dobrze,że chociaż nie mieli dzieci tylko rodziców,ale czy wrócą?
I słusznie26.02.2022, 09:49
To już nie do pomników "takiego jednego"...
Nie chcę być uszczypliwy, jednak powiem. Najwłaściwszym miejscem do modlitwy zbiorowej jest kościół (poza tym większość modlitw panowie odmawia się bez nakrycia głowy.
bezdomny26.02.2022, 09:24
"Walka trwa tutaj. Potrzebuję amunicji, a nie podróży" - tak miał odpowiedzieć prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski na ofertę USA o jego ewakuacji.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl