02.07.2022, 12:15 | czytano: 12309

Wójt bez wotum zaufania. W tle silny konflikt z przewodniczącym rady, który ujawnia kulisy "interesu życia" i "wulgarne słowa wójta"

Tadeusz Czepiel i Marcin Ratułowski - kiedyś bliscy współpracownicy, dziś wrogowie. Arch. Podhale24
Emocjonalne, oskarżające 40-minutowe wystąpienie przewodniczącego Rady Gminy Czarny Dunajec krytykujące wójta Marcina Ratułowskiego było najgorętszym punktem ostatniej sesji. Pod nieobecność wójta Tadeusz Czepiel ujawnił kulisy rewizji policji w jego domu, rzekome skandaliczne słowa wypowiedziane przez Ratułowskiego oraz jego szokujące zachowanie.
Gorąco było już na poprzedniej sesji, a powodem była uchwała ws. zakupu działek w Ratułowie. Zdaniem geologów, mogą tam znajdować się wody geotermalne, dlatego wójt zaproponował kupno działek i zdobycie pieniędzy na wykonanie odwiertu. Ale radni się nie zgodzili, bo uznali, że to „wrzutka”, temat należy przedyskutować i przemyśleć, a włodarz gminy nie odpowiedział na wszystkie pytania i wątpliwości w tej sprawie. Po sesji u przewodniczącego Rady Gminy Czarny Dunajec pojawiła się policja z nakazem przeszukania. To od tego Tadeusz Czepiel rozpoczął swoje długie wystąpienie na sesji.
- 26 maja w godzinach rannych przybyli do mnie policjanci z komisariatu w Czarnym Dunajcu z nakazem przeszukania za dokumentami, które miałem zabrać wójtowi i ukryć. Tak mi przedstawiono. Nakaz przeszukania podpisał komendant komisariatu. Byłem zaskoczony – mówił przewodniczący.

- Sprawdziłem torbę i tej teczki nie było. Nakaz obejmował również przeszukanie biura w radzie gminy. Nie chciałbym, żeby ktoś się znalazł z was w takiej sytuacji, bo to niepojęte. W biurku odnalazła się teczka, biała teczuszka. To miała być ta teczka najważniejsza w historii. Co w tej teczce było, do dziś nie wiem, nie sprawdzałem – relacjonował.

Wójt Marcin Ratułowski złożył pisemne zawiadomienie o przestępstwie. Jak poinformował, dokumenty są tajne. Dotyczą, jak ujawniono, sprawy działek w Ratułowie. - Byłem zaskoczony, bo dotyczy to teczki, którą wójt osobiście przyniósł na sesję rady gminy i cytował dokumenty z niej. Mówił, że są to dokumenty jawne i każdy ma do nich wgląd – mówił Czepiel.

- Po sesji pozbierałem dokumenty i poszedłem do swojego biura. Było wszystko w porządku. W dniu następnym rozmawiałem z wójtem, sekretarzem. Wójt był bardzo zbulwersowany, emocjonalny, podchodzi do mnie i mówi „Nie będzie kupowanych tych działek w Ratułowie. Otrzymałem o 10 w nocy telefon – i pokazuje mi telefon – od gościa z Ameryki, który powiedział „chciałeś mnie oszukać, takie działki 10 arów, to już kosztują milion złotych, ja więcej już nie będę z tobą (...)”. Ja nie przywiązywałem do tego wagi, bo wiadomo jak powstaje inwestycja, to działki drożeją. Rozmawialiśmy też o innych sprawach, m.in. o moim boisku, tak żeśmy się rozstali. Rozmawialiśmy także rano przed sesją, pamiętacie państwo, z wójtem, odnośnie zakupu tabletów i innych rzeczy (…) I wójt mówi tak: „Koniec. Zmienię i komisji nie będzie w radzie, będzie tylko jedna komisja budżetowa, będzie jedna ogólna, radni kłamią, że nie wiedzą o tym, że ta sprawa geotermii nie była procedowana”. Ja mówię, że spokojnie, bez emocji, że trzeba zmienić statut (…) A on: „Ci co głosowali przeciw, macie przekichane. Nie będzie inwestycji w Pieniążkowicach, nie będzie zakupów aut strażackich, nie będzie miał komendant, naczelnik czarnodunajecki nic. Będziecie mieć zero”. Użył przy tym jeszcze słów wulgarnych - relacjonował Czepiel. „Kończy się wszystkim inwestowanie, jedynie pani szczęśliwa w Podszklu może będzie miała boisko i wszystko, bo głosowała za”. Mówię mu „Dajże spokój, minie, spokojnie, pokażesz radnym projekty uchwały, nie denerwuj się, nie ma sensu”. On mówi: „We Wróblówce będą wstrzymane prace albo nie będzie robione”. Co ja mogę odpowiedzieć, jak ktoś ze mną rozmawia na takim poziomie? Przecież rozmawiamy jak poważni ludzie na stanowiskach. Nie przywiązywałem specjalnie wagi do tej rozmowy (...) Potem na spotkaniu w obecności sekretarza wójt mnie się pyta „Czy nie masz tej teczki?”. Mówię, że nie wiem, muszę sprawdzić. I poszliśmy do mojego biura. On mi ciągle na tych radnych nagadywał, już nie wspomnę o Piekielniku, i co komu zrobi. W moim biurze, otwieram teczkę i mówię, że nie mam, ale sprawdzę dokładnie później. Nie sprawdzałem biurka, bo wójt mówił, że jedzie na spotkanie z wojewodą do Bukowiny Tatrzańskiej, potem na dwa dni do Uniejowa. Nie doszukujcie się ktokolwiek cokolwiek jakiegoś mojego celowego działania. I pojechałem do Nowego Targu, a po południu już policjanci byli u mnie już dwa razy w domu. W czwartek rano przyjeżdżam do żony do pracy, a słyszę, że ja się ukrywam i nie chcę ich wpuścić do domu. Ktoś zagrał bardzo mocno. Twierdzeniem że ja cokolwiek ukrywałem, albo coś robiłem, jest niewiarygodne i niedopuszczalne – stwierdził.

Zdaniem przewodniczącego, prawda jest taka, że wszystkie trzy działki w Ratułowie miały być kupione od najbliższej rodziny wójta Ratułowskiego. - Są na to dokumenty. Co to miało być? Interes życia? Tak to wygląda. I czuję, że wielu z nas zostało wprowadzonych w błąd - powiedział. - Będę to dogłębnie sprawdzał. Nie odpuszczę tej sprawy za to pomówienie, za to co zostało zrobione. Niezależnie czy dosiedzę na tym stanowisku, czy w następnej kadencji, poświecę czas i zdrowie, żeby to odkręcić. To niepojęte, żeby wójt działał w tej sposób na przewodniczącego – ogłosił.

Przewodniczący ujawnił też dziwne zachowania wójta. Powiedział, że pracownicy Urzędu Gminy w Czarnym Dunajcu „przechodzą gehennę”. Powodem jest nieobliczalność i stany emocjonalne wójta. - Jeszcze wiele innych rzeczy wiem - dodał. - To nie jest ostatnie moje słowo. Zerkniemy do zatrudnienia, wpłat na kampanię (...) Tak być nie może. Nie pozwolę, że tą gminę wójt stłamsił – dodał.

Oskarżył włodarza gminy o generowanie konfliktów, pomówienia, podpuszczania, kłamstwa o lekceważenie obowiązków. - Ja bym chciał, żeby wójt przyjeżdżał o pracy o 8 a nie 9, żeby pracował do 15, a nie 14. Żeby w piątki przyjeżdżał do pracy. Tak to wygląda - mówił.

Wystąpienie trwało 40 minut. Można je odsłuchać kliknij TUTAJ (od 39 minuty nagrania)
Potem odbyły się głosowania. Wójt nie otrzymał wotum zaufania od rady. Radni udzielili mu jednak absolutorium.

Marcina Ratułowskiego nie było na sesji. Jest na urlopie. - W historii samorządu w Czarnym Dunajcu nie było sytuacji, żeby nie było wójta na sesji absolutoryjnej. To jest zadziwiające - skwitował radny Kazimierz Dzielski.

Sekretarz Michał Jarończyk wytłumaczył, że wójt miał zaplanowany wcześniej ważny wyjazd urlopowy, którego nie mógł przełożyć.

Po sesji wójt Marcin Ratułowski opublikował na swoim profilu na facebooku post ze słowami „Gdy kota nie ma, myszy harcują”. Poprosiliśmy go o komentarz do oskarżeń ze strony przewodniczącego. Gdy je otrzymamy – opublikujemy.



Spór między Czepielem a Ratułowskim narastał od dłuższego czasu. Co zaskakujące, w wyborach byli bliskimi współpracownikami. Obecny przewodniczący był pełnomocnikiem wyborczym kandydata na wójta. Po wyborach ich drogi się rozeszły, a obaj panowie stali się wrogami.

r/
Może Cię zainteresować
komentarze
Proboszcz05.07.2022, 17:16
W Pieniążkowicach wójt kupuje działki pod oczyszczalnie. Kupil ich juz sporo. Znam ludzi którzy są bardzo negatywnie do tego nastawieni. Wiecie z jamiego powodu. Dodam tylko że to rodzina radnych którzy głosowali za nieudzueleniem wotum. Każda historia zatacza koło.
Lucerna04.07.2022, 20:00
Jak widać część radnych zrobi wszystko dla interesików ? nie podniesiesz ręki za to autka nie dostanie ? i już rączka w górę !!
Miejmy nadzieje ze tych ?radnych? ludzie rozlicza już w wyborach i czeac radnych straci swoje ciepłe posadki
Dunajcanka04.07.2022, 18:39
Za Babicza jak poodbierali ludziom w Dunajcu działki poza las to nikt nic nie mówił było ich trzech w gminie ze starą przewodniczącą rady na czele i co cisza. Przekazali pod zalesienia a teraz wielkie halo dać młodym rządzić. Oczyszczalnie muszą powstawać bo po tych wsiach jak Pieniążkowice, Dział to fekalia potockami lecom WSTYD ale my nie domy bo niy głupia góralska upartość.A w niedzielę do kościoła a drugiemu w d... dać.
Kuma04.07.2022, 11:52
Ja mysle, że jak Pan Czepiel i Pan Dzielski to idzie stare, a to gorsze. Teczuszka znalazła się u Pana Czepiela- to skąd się wzięła w jego biurku. Oczyszczalnia, kanalizacja - a po co to komu i zaraz podejrzenia o przekręty. Nic nie zrobicie w Czarnym Dunajcu, przy pomocy owych dwóch panów maszerujecie wprost do komuny. Na Podhalu tylko Białka sobie poradziła - fenomen jakiś.
117km04.07.2022, 09:09
Jeszcze tego urzednika z Kamienicy cza zmienic za duzo se pozwala
NT03.07.2022, 21:28
Bezstronny .To jak młodzi to mooga kraść .Dziwna mentalność
Koleznaka z klasy03.07.2022, 20:21
Panowie Radni Mieszkańcy musimy czym prędzej robić jakieś referendum żeby go odwołać niech idzie mont do Myslenic robić.
Dziwie się jeszcze parlamentarzysta ze chcą pokazywać się w jego obecności
sory03.07.2022, 15:47
Facet jak Ty jesteś bezstronny to Ja mogę być biskupem ! Startuj na radnego może coś zmienisz ale jaja i kto to mówi ten honorowy góral? Niema się co denerwować podobnie jest w Czorsztynie Łapszach i tak to błędne koło będzie do kolejnych wyborów ! Może się okazać że po wyborach z tych młodych wilków ( wójtów ) znowu będą zające. Wszystko jeszcze przed nami trzeba zachować kulturę a nie obrażać wszystkich którzy są odmiennego zdania jest demokracja !
bezstronny03.07.2022, 12:06
Pozostawić na stanowisku wójta oraz młodych radnych 1-szej kadencji,starych radnych wywalić na zbity p..k niech si e zajmą bawieniem prawnuków, a nie mąceniem w społeczności gminnej, już dość smrodu narobili w tej gminie w minionych kadencjach, nadszedł nieubłaganie czas rozmowy z grabarzem, a nie próby rozwalania gminy i tworzenia nowej sitwy.Panie Wójcie Ratułowski oraz młodzi radni ani kroku wstecz.Przyszłość gminy to Wy
bill03.07.2022, 10:17
A mialo byc tak pieknie Wojt dla wszystkich,drzwi otwarte a tu prosze Zalosne
Maria03.07.2022, 08:02
Sprawdzić jeszcze raz wszystkie działania wójta w sprawie działek o które walczyli mieszkancy gminy
obserwator02.07.2022, 22:15
Historia zatacza koło mamy nowego Tymińskiego tylko kolor teczki się nie zgadza.Żenujące prowadzenie sesji oraz irytujące oświadczenie WIEM WIĘCEJ ALE NIE POWIEM.
Pinionzkowion02.07.2022, 21:01
Po sesji wójt Marcin Ratułowski opublikował na swoim profilu na facebooku post ze słowami ?Gdy kota nie ma, myszy harcują?. Poprosiliśmy go o komentarz do oskarżeń ze strony przewodniczącego. Gdy je otrzymamy ? opublikujemy.
Musi se chłop dobrze pomyśleć co gadać....
W Pieniążkowicach też robi ludziom problem z uwłaszczanie działek... Bo się mu oczyszczalnia marzy... Nie będzie oczyszczalni pod nosem Pieniążkowian i innych wsi Marcinie wójcie... Tak łatwo Ci nie pójdzie....Szwindke to se rób gdzie indziej... Taczki już czekają....
Mieszkaniec cz d02.07.2022, 20:09
Brawo Panie Czepiel przecież ten Wujt był Wasz a z góry było wiadome że On nie będzie dla ludzi tylko dla pieniędzy. To całe miasto to też dla pieniędzy dla urzędników a nie dla nas. Dla nas tylko utrudnienia.
Takiego Wujta posiadamy jak stworzyli go Radni, a cierpimy Wszyscy.
Tutuk02.07.2022, 19:58
Działki pod geotermię, które miała wykupić gmina, przypadkowo należą do rodziny wójta...? tutaj to CBA czy ABW powinno się pojawić.
NT02.07.2022, 18:13
Dunajcany chciały młodego wójta to mają , a mioł być super uczciwy.Haha
Kuma02.07.2022, 17:12
Ludzie się zeżerają między sobą, skłóceni, idzie to od samej góry. Stąd się to bierze. Polska nie ruszy do przodu, z europejskiego kraju stała się zapyziałą prowincją z wrogami dookoła.
Osiol02.07.2022, 15:16
To po tym eliksirze tak z ludźmi się dzieje czekajcie na następnych....
Obstrukcja02.07.2022, 14:14
Stale to piszę i przypominam, tylko gmina w Miętustwie pozwoli nam na uwolnienie się od tej "polityki"
p02.07.2022, 13:25
jak nie wiadomo o co chodzi , to o kasę właśnie chodzi ...
Czytelnik02.07.2022, 13:17
Tyn wójt taki kozok jak nas w Czorsztynie
demokracja02.07.2022, 12:54
Jak zwykle poszło o pieniądze i haki jakie jeden ma drugiego.
A mogło być tak pięknie...
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl