01.10.2022, 11:08 | czytano: 5736

Policjant z Opoczna ratował rannych w wypadku na zakopiance

Opoczyński policjant w drodze na urlop udzielał pomocy ofiarom wypadku drogowego, do którego doszło na zakopiance w Nowym Targu. W wypadku poszkodowane zostały cztery osoby, w tym 11-letnie dziecko. Na szczęście nikt nie zginął.
Policjant z krwi i kości — zawsze gotowy do pomocy innym, tak najkrócej można powiedzieć o funkcjonariuszu wydziału kryminalnego opoczyńskiej komendy. Jest instruktorem strzelań policyjnych, w tym tych o zasięgu międzynarodowym. Instruktorem techniki i taktyki interwencji policyjnych. Jest też sternikiem motorowodnym i ratownikiem medycznym. Dwukrotnie pełnił służbę w Jednostce Specjalnej Polskiej Policji na Bałkanach. Odznaczony Krzyżem Zasługi za dzielność. Weteran działań poza granicami państwa.
24 września aspirant Adam wraz z rodziną jechał na urlop. Na drodze krajowej nr 47 w Nowym Targu "najechał" na wypadek drogowy. Inni kierowcy bezskutecznie próbowali objechać wypadek, co w konsekwencji doprowadziło do zablokowania drogi. Bez chwili wahania policjant ruszył na pomoc ofiarom zdarzenia. Opel i ford zderzyły się czołowo. Funkcjonariusz ocenił sytuację. W obu pojazdach wystrzeliły poduszki powietrzne. Opoczyński policjant najpierw podbiegł do opla, w którym wraz z ojcem podróżowała 11-letnia dziewczynka. Sprawdził stan dziecka. Mała pasażerka nie miała widocznych obrażeń ciała, zgłaszała jedynie ból twarzy, Adam uspokoił dziewczynkę, a następnie sprawdził stan zdrowia jej taty. Mężczyzna nie miał także poważnych widocznych obrażeń ciała. Uskarżał się na ból barku i miał drobne obrażenia twarzy.

Zanim policjant poszedł do kolejnych poszkodowanych, poprosił kierowcę opla, aby pozostał przy córce i w razie ewentualnego pogorszenia stanu zdrowia 11-latki, natychmiast wołał go o pomoc. Fordem podróżowały dwie dorosłe osoby. Mężczyzna opuścił wrak samochodu o własnych siłach i usiłował uruchomić gaśnicę samochodową, gdyż z komory silnika wydobywał się dym. W rozbitym fordzie znajdowała się ranna kobieta. Aspirant Adam podszedł do samochodu, wyłączył silnik i zabrał gaśnicę kierowcy forda. Następnie za jej pomocą ugasił zarzewie pożaru. W tym czasie na miejsce wypadku zaczęły już dojeżdżać służby ratunkowe. Ranna w wypadku kobieta zgłaszała ból kończyn. Adam unieruchomił jej prawą rękę, która prawdopodobnie była złamana. Policjant wydostał ranną kobietę z rozbitego forda, po czym wraz z innym mężczyzną ostrożnie przenieśli ją na pobocze drogi. Następnie wraz z ratownikiem medycznym i strażakiem założył poszkodowanej opatrunki usztywniające. Kiedy kobieta była już pod opieką ratowników medycznych, aspirant Adam w karetce pogotowia opatrzył zadrapania na ciele 11-latki biorącej udział w wypadku.

W tym przypadku powiedzenie właściwy człowiek na właściwym miejscu jest jak najbardziej trafne. Opoczyńscy policjanci są dumni, że mają zaszczyt pełnić codzienną służbę z aspirantem Adamem. To nie tylko doskonale przygotowany i przeszkolony policjant o wielkim sercu, ale przede wszystkim wspaniały kolega.

Wszystkim uczestnikom tego wypadku, życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Szczególne pozdrowienia przekazujemy 11-letniej Zuzi, która w tak dramatycznej sytuacji była bardzo dzielna.

Źródło: KWP w Łodzi, oprac. r/
Może Cię zainteresować
komentarze
Policjant02.10.2022, 19:10
Dziekujemy!
Policjant02.10.2022, 19:09
Dziekujemy?
Kieszonkowiec02.10.2022, 08:32
Staszek już ja wiem co Ty chciałeś sprawdzić hhehe dobre to uśmiałem się jak nigdy
Puszczalska01.10.2022, 17:46
Noi to się chwali , są tez dobrzy pomocni policjanci jak widać
oli01.10.2022, 17:38
To przykład dla naszej podhalańskiej policji,uczcie się od kolegi a nie tylko stójcie ,schowani z radarami.To dopiero odwaga!
Spocony Staszek01.10.2022, 16:38
Wielki bohater normalnie. Ja chciałem sprawdzić czy nie mają ostrych przedmiotów w kieszeniach żeby się nie poranili, to mi nie pozwolili pomóc.
Avivat01.10.2022, 15:57
Szacun dla Pana Policjanta! Oby takich funkcjonariuszy więcej.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl