30.10.2022, 12:07 | czytano: 5674

Prezes-gliniarz z krwi i kości. Wspomnienie Mieczysława Batkiewicza

Mieczysław Batkiewicz
"Ród Batkiewiczów jest od dawna uznawany za największy w Nowym Targu. Oprócz dokonań w miejscowym rzemiośle i handlu nazwisko to kojarzone jest także z czołowymi zawodnikami hokejowych „Szarotek”. Ale ważne miejsce w tym rodowym panteonie należy do człowieka, który zapisał się w pamięci nowotarskiej motoryzacji" - pisze dziennikarz i publicysta Jacek Sowa.
Mieczysław Batkiewicz z zawodu był policjantem, sprawował m.in. funkcję zastępcy Komendanta Powiatowego Policji w Nowym Targu. Praca na tym polu we własnym środowisku wymagała niezwykłej uczciwości i profesjonalizmu, ale Mietek dawał radę. Jak mówili o nim przełożeni, był to gliniarz z krwi i kości. Oprócz pracy miał jeszcze inną wielką pasję – motory.
Nieprzypadkowo więc związał się z działalnością tutejszej sekcji motorowej, która przez wiele lat odnosiła szereg znaczących sukcesów, także międzynarodowych. Batkiewicz miał wiele pomysłów, a dzięki posiadanym koneksjom potrafił przełożyć je na korzyść swojego klubu, w którym nie zawsze było różowo.

Koniec i początek lat dziewięćdziesiątych to trudny okres w działalności AMK „Gorce”. Transformacja ustrojowa w sposób oczywisty ograniczyła możliwości otrzymania dotacji centralnych z Zarządu Głównego PZM w Warszawie, przeznaczonych na statutową działalność sportową; wiele klubów w Polsce z powodu trudności finansowych przestało funkcjonować. Kłopoty finansowe sprawiły szereg zawirowań w działalności klubu, jednak teraz nie jest to miejsce, aby o tym pisać. Po wyjeździe Romana Dziubińskiego do USA w 1989 roku, powołano Mieczysława Batkiewicza na stanowisko prezesa do czasu wyboru nowego zarządu. Gdy nowotarski klub przestał otrzymywać dotacje centralne, aby przetrwać prowadził działalność gospodarczą w postaci firmowego sklepu, uzyskiwał także dochody z wynajmu pomieszczeń klubowych.

Wielkim wyzwaniem tamtego okresu była organizacja V Eliminacji Mistrzostw Świata w trialu w maju 1995 roku. Przygotowanie do tak znaczącej imprezy poprzedzone było ubieganiem się ze strony władz klubu o jej przydział w ZG PZM Warszawa, następnie FIM w Genewie. Wieloletnie zasługi sportowe i zaangażowanie zarządów także poprzednich kadencji było przyczynkiem do przyznania imprezy o takim znaczeniu międzynarodowym. Wysiłek organizacyjny, którego motorem napędowym był prezes Batkiewicz, został wsparty przez władze miasta i Zarząd Okręgowy PZMot. w Krakowie. Pieniądze uzyskane z tej wzorowo zorganizowanej imprezy pozwoliły na zakupienie motocykli, remont klubowego samochodu Nysa, czy remont pomieszczeń.

Mieczysław Batkiewicz został prezesem AMK

Dynamicznym okresem rozwoju klubu był początek XXI wieku. Zarząd pod kierownictwem Mieczysława Batkiewicza realizuje budowę toru treningowego, generalny remont budynku, profesjonalne szkolenie dzieci i młodzieży. Jeden z najlepszych w kraju torów treningowych na Równi Szaflarskiej został zbudowany ogromnym wysiłkiem finansowym, jak zawsze, przy wsparciu nowotarskich sponsorów i służy do dziś. Mieczysław Batkiewicz miał znaczący udział w rozwoju trialu motocyklowego. Oddał tej dyscyplinie dużą część swojego życia, zajmował się przede wszystkim sprawami organizacyjnymi. Nie było dla niego rzeczy nie do załatwienia. Przeważnie uśmiechnięty, ale też rzeczowy i konkretny w działaniu. Wyróżnienia, które mu przyznawano, odbierał ze skromnym zażenowaniem, lecz także z niewątpliwą satysfakcją, że praca nie poszła na marne. A ze szczególna dumą wręczał nagrody nowotarskim zawodnikom.

Na zdjęciu: podczas wręczenia nagród – młody Tadeusz Błażusiak na najwyższym podium.


Mieczysław Batkiewicz jak każdy miał w swoim życiu swoje marzenia i także czas refleksji

Był przez 16 lat prezesem AMK Gorce, a gdy jego stan zdrowia nie pozwalał na dalsze pełnienie tej funkcji, przyznano mu tytuł prezesa honorowego klubu.

Złożony ciężką chorobą, odszedł w wieku 68 lat, mając ogromny wkład w rozwój sportu motocyklowego, którym od zawsze Podhale może się poszczycić.
Ludzie, którzy coś dobrego zrobili dla swego środowiska; z Markiem Kotańskim w maju 1999 r.

Warto w czas listopadowego święta poświęcić chwilę zadumy nad losami ludzi, którzy coś dobrego dla środowiska zrobili, bez względu na to, jaką drogę życiową obrali. Aby zgodnie z zasadami naszej religii ocenić dobro, jakie po sobie zostawił…

Jacek Sowa, zdjęcia z prywatnego archiwum Lidii Bebak-Batkiewicz
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Osiol01.11.2022, 14:50
Do Tamtejszy
To są wytarte slogany do zamykania ust niedoukom czasem dzialaja.
Pamiętaj o ofiarach i ludziach skrzywdzonych przez tamten system chcesz im odbierać prawo do mówienia prawdy???(bo o tych co mieli czerwone legitymacje nie powinno mówić się źle bo odeszli)
Prawda i tak zwycięży
Tamtejszy01.11.2022, 09:59
Do Joanny: Prawda, ale osioł tego nie zrozumie...
Joanna31.10.2022, 20:37
"De mortuis aut bene, aut nihil"...O zmarłych należy mówić dobrze albo wcale...
Osiol31.10.2022, 16:50
Do tamtejszy
Stoisz po złej stronie histori ingiwilowano wszystkich i wszystko co mogło zabrać władze zobacz listę Wildstein kto donosił najciekawszej części ok 5000tys chyba do dziś nie odtajniono
Ponadto irytuje mnie ze felietonista stawia ich na piedestał ale rozumiem że znał to środowisko sportowe, milicyjne.... Ale to nie są jakies gwiazdy łamali ludziom kariery zastraszali i wszyscy mieli czerwone legitymacje inne kraje ujawniły donosicieli wymienili służby zaczęli od nowa tylko tu kolejne pokolenie resortowych dzieci.....
Ludziom pokrzywdzonym przywraca się dzisiaj.... Cofa wyroki... To nie są autorytety jak twierdzi felietonista ale czekam na opis kolejny zasłużonego z czerwoną legitymacją on chyba innych nie znał
Tamtejszy31.10.2022, 15:06
Do: Osioł - w tym przypadku delegat władzy kontrolował, czy koła motocykli kręcą się we właściwą stronę, prawda panie Osioł?
Osiol31.10.2022, 13:46
Wszystkie resorty delegowały swoich do myśliwych, wędkarzy, pszczelarzy, spółdzielni...... , i innych stowarzyszeń nie ma w tym panie felietonisto żadnych zasług tylko kontrola spoleczenstwa
Tadeusz Morawa, syn żołnierza AK-WiN31.10.2022, 07:30
Do S-syn
W tym czasie gdy Pan Mieczysław Batkiewicz był funkcjonariuszem Służby Bezpieczeństwa, mój Ojciec działał po drugiej stronie barykady i za tą działalność dn. 20 października postanowieniem Prezydenta RP nr 478/2022 został odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności.
Zniesmaczony31.10.2022, 05:33
@Morawa syn synu
Kończ waść, wstydu (sobie) oszczędź.
Ciszej (przynajmniej w Tych Dniach) nad tymi trumnami!
S-syn30.10.2022, 17:29
Tadek Twój ojciec /.../

Proszę nie atakować innych komentujących i pamiętać o temacie artykułu. Moderator.
jajakobyły30.10.2022, 16:14
Świetny gliniarz , doskonały przełożony , gdy go odwoływano o mało nie doszło do buntu na komendzie.
@30.10.2022, 15:50
Tadziu , może zacznij się chwalić swoimi dokonaniami , a nie podpieraj ciągle Ojcem
Golonka30.10.2022, 15:38
Panie Morawa dobrze by było byś Pan co nie co napisał o historii obywatelii Nowego Targu
Anty Bolek30.10.2022, 15:21
,,Zasłużony ,, to już wiemy wszystko. Dziękuje panie Morawa.
Rynkowy30.10.2022, 14:50
Rynek też się kiedyś nazywał Hitlerplatz, Plac Stalina czy Plac Pokoju, ale zawsze to był nowotarski rynek. Czy znaczy to że chodzili po nim za każdym razem inni ludzie, panie Morawa?
Tamtejszy30.10.2022, 14:25
No i co z tego, panie Morawa. Kto bez winy, niech rzuci kamieniem...
Tadeusz Morawa, syn żołnierza AK-WiN30.10.2022, 12:47
IPN Kr 061/203 , 359K
Mieczysław Batkiewicz, Przyjazdy cudzoziemców z krajów kapitalistycznych na pobyt czasowy do PRL oraz zadania stojące przed Służbą Bezpieczeństwa w tym zakresie na przykładzie woj. nowosądeckiego, praca dyplomowa, Wyższa Szkoła Oficerska MSW im. Feliksa Dzierżyńskiego, Legionowo 1983.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl