06.11.2017, 09:30 | czytano: 1550

Mały atleta - Mazda CX-3

Dzięki uprzejmości firmy Anndora, dealera marki Mazda poznaliśmy bliżej nowego małego crossovera tej japońskiem marki. Model CX-3 nawiązuje do większych modeli Mazdy obecnych już od jakiegoś czasu na rynku i … bardzo dobrze.
Od kiedy Mazda do tworzenia swoich samochodów używa języka stylistycznego KODO trudno przejść obok samochodów tej marki obojętnie. Mazda 6, mniejsza Mazda 3 czy crossover CX-5 - starszy brat testowanego przez nas modelu to samochody o nietuzinkowych stylistykach. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że to nie propozycje za grube steki tysięcy złotych dedykowane wąskiej grupie klientów a dostępne powszechnie samochody, w dodatku o legendarnej niezawodności, bardzo dobrych osiągach i oferujących satysfakcjonujący poziom wyposażenia już od podstawowych wersji.


Samochód który dostaliśmy do testu to bardzo bogata wersja wyposażenia Sky Passion z dwulitrowym silnikiem benzynowym o mocy 150 koni mechanicznych, automatyczną skrzynią biegów i napędem na wszystkie koła. Jak na mały, właściwie miejski samochód trzeba przyznać - wersja ta proponuje więcej niż wydaje się być potrzebne. Silnik zwarzywszy niewielki rozmiar auta jest więcej niż dynamiczny, skrzynia pracuje gładko i pozwala na wybór trybu w zależności od upodobań kierowcy. Przeniesienie napędu na wszystkie cztery koła daje poczucie pewności i bezpieczeństwa, choć w większości przypadków ten miejski crossover nie będzie pewnie narażony na warunki w których było by to niezbędne.



Wnętrze samochodu, jak można spodziewać się po jego zewnętrznych wymiarach jest mocno kompaktowe. O ile rodzinne wakacje na długiej trasie mogły by okazać się męczące, to dwie rosłe osoby - czyli my prowadzący jazdy testowe - mieliśmy z przodu w sam raz miejsca. Fotele wyprofilowano wygodnie a wszystko co potrzeba, jak to w japońskich samochodach jest pod ręką i dokładanie tam, gdzie spodziewamy się, że jest.
Kokpit nie przytłacza ilością przełączników i pokręteł. Obsługa audio i innych systemów odbywa się za pomocą sporego wyświetlacza w środkowej części deski rozdzielczej, a dla kierowcy podstawowe informacje wyświetlane są na szybie.
W testowanej przez nas wersji cena samochodu przekracza poziom 100 tysięcy złotych, ale model ten w skromniejszych wersjach dostępny jest już od nieco ponad 68 tysięcy tysięcy złotych.


Z jednej strony jak na samochód miejski mała Mazda oferuje więcej niż można by oczekiwać, ale właśnie to "więcej" odróżnia CX-3 od reszty miejskich samochodów. Na pewno jest to samochód wobec które nie da się przejść obojętnie a duch ruchu będący podstawą stylistyki KODO widoczny jest w tym modelu doskonale.

wo/ fot. Michał Adamowski