13.06.2018, 18:23 | czytano: 862

KIA Stinger - koreańska wizja Gran Turismo (zdjęcia)

Kiedy w 2004 roku Mercedes pokazał swój zupełnie nowy model o nazwie CLS powstała nowa klasa samochodów lokowana pomiędzy luksusowymi limuzynami a sportowymi coupe. Choć Mercedes bazował na podwoziu klasy E to rozmiarem i wyposażeniem konkurował z większą klasą S i stał się ciekawą alternatywą dla osób ceniących luksus i wygodę ale nie chcących zamykać się z nudnych i nobliwych limuzynach.
Eksperyment Mercedesa okazał się udany, model po kolejnych zmianach produkowany jest do dziś a w ofercie innych niemieckich marek pojawiły się samochody które mimo czterech drzwi i wygodnych foteli dla czterech lub nawet pięciu osób prezentują się dynamicznie jak samochody typu coupe. Audi A7, BMW serii 4 i 6 grand tour a także mniejszy model Mercedesa CLA to kolejne propozycje w tym ciekawym segmencie. Niedawno do tego grona dołączyła KIA która modelem Stinger chce walczyć o rynek tego typu samochodów.
Bardzo dynamiczna sylwetka, nisko prowadzona linia dachu w połączeniu w masywnymi błotnikami, szeroką maską i wielkimi kołami nie pozostawiają wątpliwości, co do przeznaczenia tego samochodu. Jak przystało na czterodrzwiowe coupe szyby w drzwiach pozbawione są obramówek, miejsca kierowcy i pasażerów są twarde i bardzo dobrze wyprofilowane. Nisko osadzone przednie fotele gwarantują pełny komfort, nieco gorzej mają pasażerowie tylnej kanapy, szczególnie ci wysocy.

Model, który dzięki uprzejmości firmy Wadowski - dealera KIA w Nowym Targu i Zakopanem mieliśmy okazje testować to topowa wersja GT wyposażona w silnik o pojemności 3,3 litra i mocy 370 KM. Bardzo efektowny niebieski kolor w połączeniu z nietuzinkowym designem sprawia, że nikt nie pozostaje na drodze obojętny na taki widok, a dzięki napędowi przenoszonemu na wszystkie koła w trasie samochód sprawia kierowcy dużo przyjemności. Jak przystało na model którym Koreańczycy chcą otworzyć sobie drogę do klasy zdominowanej dotąd przez Niemców samochód oferuje wszystko to, co auto tej klasy powinno oferować. Znajdziemy tu więc wszystkie systemy bezpieczeństwa, nawigacje, klimatyzację i wysokiej jakości system audio. Bagażnik nie jest imponująco duży, mimo że samochód jest większy niż na przykład Audi A5, ale zupełnie wystarczający dla tego typu pojazdu. Najmocniejsza wersja jest niestety dość paliwożerna, ale z drugiej strony stado 370 koni wymaga karmienia. Na szczęście dla oszczędnych KIA oferuje także dwa skromniejsze silniki w tym samochodzie - benzynowy z turbiną o pojemności 2 litrów dane moc 255 koni, lub turbo diesel o pojemności 2,2 litra i generujący 200 koni mechanicznych.

Cena samochodu w testowanej wersji to ponad 230 tysięcy złotych. Dużo, ale na tle konkurencji to bardzo dobra oferta, poza tym za tą cenę dostajemy naprawdę bardzo dobrze wyposażone auto. W dodatku słabsze, ale równie atrakcyjne prezentujące się wersje Stingera dostępne są już od niespełna 150 tysięcy złotych, a to już naprawdę interesująca propozycja za tak nietuzinkowy samochód. Oczywiście dla osób szukających czegoś więcej niż pojazdu do pokonywania trasy z punku A do punktu B.


wo, zdjęcia Michał Adamowski
komentarze
buggy14.06.2018, 17:43
piękna KIA i po co przepłacać za Audi,Bmw czy jakieś takie ,KIA zrobiła i odrobiła bardzo dobre lekcje ,muszę podjechać na jazdę testową