17.12.2019, 23:25 | czytano: 4699

Kolejny elektryk na podhalańskich drogach

Jakiś czas temu opisywaliśmy wrażenia z jazdy Renault Zoe - elektrycznym samochodem, który do testu użyczyła nam firma Anndora. Kilka dni temu dostaliśmy informacje z jednego z działających w Nowym Targu salonów, że na drogi Podhala wyjeżdża kolejny elektryk - Hyundai Kona
Samochód był już przygotowany dla klienta - jednej z dużych miejscowych firm z branży energetycznej, która o ile wiemy korzysta już z podobnych pojazdów. Tym razem mogliśmy jedynie obejrzeć samochód na placu dealera, bez nawet krótkiej jazdy testowej, ale i tam elektryczny Hyundai zrobił dobre wrażenie.
Niestety, posiadanie takiego samochodu to nie lada wydatek - o ile w tradycyjnej wersj benzynowej podtawową z oferowanych wersji modelu Kona możemy mieć już za nieco ponad 66 tysięcy złotych to ceny elektrycznej odmiany są o ponad 100 tysięcy złotych droższe. Tak, najtańsza wersja w pełni elektrycznej Kony to wydatek rzędu 166 tysięcy złotych. Oczywiście poza samym silnikiem wersje różnią nie też nieco wyposażeniem, co też wpływa na cenę, nie zmienia to jednak faktu, że cena tego modelu robi wrażenie.

Za kwotę tą otrzymujemy samochód z bardzo bogatym pakietem wyposażenia oraz 136 konnym silnikiem z baterią 39,2 kWh pozwalającej osiągnąć zasięg rzędu 289 kilometrów.
Jeśli jesteśmy gotowi na jeszcze większy wydatek, za 189900 złotych otrzymamy samochód z 204 konnym silnikiem pracującym z baterią 65 kWh i zasięgiem sięgającym 449 kilometrów. W tej wersji za kolejne 17 tysięcy złotych możemy nasz samochód doposażyć do najwyższego oferowanego poziomu wyposażenia.

Ładowanie samochodu za pomocą dodanych standardowo okcesoriów z domowych gniazdek wymaga cierpliwości. W przypadku słabszego modelu zajmie ono 19 godzin, a w przypadku modelu z większą baterią aż 31 godzin. Szybciej możemy naładować pojazd w większych ładowarkach o dużych mocach, nawet w niecałą godzinę do 80% pojemności baterii, ale liczba miejsc oferujących takie możliwości wciąż jest jeszcze w Polsce niewielka.

Promocja samochodów elektrycznych była tematem podnoszonym przez rządzących już od jakiegoś czasu ale dopiero teraz rozpoczęto nabór wniosków o dofinansowanie zakupu sięgające nawet 37 tysięcy złotych. Programowi temu przyjrzymy się w osobnej publikacji, ale dla Kony nie ma on znaczenia - cena przekracza górną granice wartości samochodu którego może objąć ten program.
Za zaproszenie na prezentacje auta dziękujemy firmie Auto Centrum Golemo

wo/ fot. Michał Adamowski
zobacz także
komentarze
ja18.12.2019, 09:37
Samochody elektryczne to ślepa droga motoryzacji ! Znacznie lepszym i tańszym rozwiazaniem jest spalanie wodoru , z rury wydechowej tylko leci para wodna . Ewentualnie silnik wodorowy napędza prądnicę a ta silniki elektryczne przy kołach , wtedy nie trzeba kosztownej i cieżkiej skrzyni biegów .
Zobacz pełną wersję podhale24.pl