17.01.2021, 21:47 | czytano: 5553

Nowa generacja Tucsona (zdjęcia)

Czwarta generacja modelu, który znalazł na świecie już 7 milionów nabywców ma przed sobą nie lada zadanie. Ma być następcą najlepiej sprzedającego się i najbardziej rozpoznawalnego modelu marki Hyundai w naszym regionie.
Idąc z duchem czasów, nowy Tucson oferuje największy w segmencie wybór zelektryfikowanych napędów, w tym klasyczny hybrydowy, hybrydowy plug-in oraz hybrydowy 48V
Samochód już na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie jakby otwierał kolejne drzwi historii motoryzacji, te do których inni dotąd jedynie skromnie pukali. Szczególnie w przypadku producenta, którego oferta dotąd podążała za rynkowymi trendami jest to radykalna zmiana - już na pierwszy rzut oka nowego suv'a Hyundai nie można nie zauważyć.


Tuscon został opracowany zgodnie z nową filozofią designu marki zwanej Sensuous Sportiness. Charakteryzuje ją harmonia pomiędzy czterema podstawowymi elementami: proporcjami, architekturą, stylistyką i technologią. Jej założeniem jest nadanie samochodom Hyundai zmysłowego i emocjonalnego charakteru, uzyskanego za pomocą innowacyjnych technologii i rozwiązań.


Z boku ostre linie i wyraziste kształty przypominać mogą nieco stylistykę suvów Lexusa, i choć to bardzo dobry wzór to z przodu i z tyłu nowego Tuscona nie sposób pomylić z żadnym innym samochodem. Tylne lampy w formie zadziornych kłów, ledowy pas, wycieraczka tylnej szyby schowana w spojlerze i duże szklane logo robiące wrażenie przestrzenności. A z przodu ogromny grill z wkomponowanymi światłami. Co ciekawe, te umieszczone wysoko w grillu i rzucające się na pierwszy rzut oka to jedynie światła pozycyjne. Światła do jazdy znajdziemy poniżej, wbudowane jakby w zderzak.
Nowy Hyundai nawet jak stoi to wydaje się, że pędzi, a na pewno do pędu zachęca.


Wnętrze samochodu w pełni nawiązuje do stylistyki zewnętrznej. Wygodne profilowane fotele zachęcaj do podróży. Samochód urósł względem poprzednika - jest o 15 mm szerszy i 20 mm dłuższy. Zwiększył nie też o 10 mm rozstaw osi. Przestronność zarówno części pasażerskiej jak i bagażnika była jednym z priorytetów nowego projektu. I udało się to osiągnąć w obu dziedzinach.
O nastój podróżujących poza komfortowymi fotelami i muzyką z fabrycznego zestawu audio czy wielorefową klimatyzacją zadba też oświetlenie, którego indywidualną barwę i siłę regulować można w nieskończonych opcjach. Miejsce pracy kierowcy jest w pełni cyfrowe. Producent podkreśla, że zrezygnowano z tradycyjnych pokręteł i przełączników - i rzeczywiście, można odnieść wrażenie, że cudem ostały się jeszcze manetki od kierunkowskazów i wycieraczek przy kierownicy. Deskę rozdzielcza tworzy ekran o przekątnej 10,25 cali, którego ustawienia są oczywiście w wielkie mierze indywidualnie konfigurowane. Takiej samej wielkości ekran w centralnej część kokpitu odpowiada za wspomine wcześniej audio, nawigację i inne ustawienia.

Samochód w zależności od wersji, wyposażony jest we wszystkie znane obecnie systemy asystujące kierowcy, od czujników cofania, przez asystenta zmiany pasa ruchu, system unikania kolizji, aktywny tempomat utrzymujący dystans na autostradzie czy system monitorujący ruch poprzeczny za pojazdem podczas cofania. Na uwagę zasługuje z pewnością asystent martwego pola - który sam w sobie jest już zanany i popularny, jednak w nowym Hyundaiu kamera z lusterka wyświetla podczas zmiany pasa ruchu obraz boku samochodu i jego otoczenia. W przypadku skrętu w lewo obraz pojawia siena wyświetlaczu w miejscu prędkościomierza, w przypadku skrętu w prawo w miejscu obrotomierza. Oczywiście równolegle działają ostrzeżenia a nawet system fizycznie nie pozwalający na uderzenie w jadący obok pokaz, ale sam obraz pomaga nawet przy nawarach w wąskich uliczkach czy przy wysokich krawężnikach.


Jak zaznaczyliśmy na wstępie nowy Tuscan występuje w wielu wersjach. Cennik nowego modelu rozpoczyna się od 99 tysięcy 900 złotych, ale za cenę tą dostaniemy najuboższy pakiet wyposażenia, 150 konny silnik benzynowy z manualna skrzynią biegów oraz co najgorsze, napęd jedynie na jedną oś. Szczególnie w naszych górskich warunkach napęd wydaje się ważny, i nawet jeśli na co dzień 4x4 wydaje się zbytkiem, każdego roku nadchodzi czas gdy napęd ten okazuje swą wyższość.
Aby jednak nasz Hyundai zyskał napęd na wszystkie koła musimy liczyć się z wydatkiem ca najmniej 141900 zł. Różnica nie wynika oczywiście z samego napędu, ale niestety 4x4 dostępne jest w połączeniu z wyższym poziomem wyposażenia i z silnikiem benzynowym z miękką hybrydą i automatem. Co ciekawe, w wersji z silnikiem diesla napęd na wszystkie koła nie występuje wcale.

Producent oferuje pięć wersji wyposażenia samochodów, najniższe PURE i MODERN występują jedynie z 150 konnym silnikiem i manualną skrzynią. W kolejnych SMART, EXECUTIVE i PLATINUM do gry wchodzą jednostki wspierane układem elektrycznym 48V benzynowe o pojemności 1,6 i mocy 150 KM przy napędzie na jedną oś i 180 KM przy napędzie na wszystkie koła, oraz diesel o mocy 136 koni, z przednim napędem.
Ceny najlepiej wyposażonych wersji mocno przekraczają 160 tysięcy złotych.

Osobny cennik poświęcono hybrydom - tu zestaw napędowy, o którym więcej napiszemy nieżej generuje moc 230 koni mechanicznych a ceny zaczynają nie od 134900 zł (od wersji MODERN). Niestety znów jest to cena samochodu w wersji z napędem na jedną oś, za napęd 4x4 dopłacić trzeba 9 tysięcy zł.
Wersja hybrydowa składa się z nowego silnika Smartstream o pojemności 1,6 litra T-GDI z turbodoładowaniem i bezpośrednim wtryskiem benzyny, oraz silnika elektrycznego o mocy 44,2 kW oraz polimerowego akumulatora litowo-jonowo o pojemności 1,49 kWh. Wersja ta występuje wyłącznie z sześciobiegową automatyczną skrzynią biegów.

Klienci będą mogli wybrać również wersję hybrydową typu plug-in z silnikiem 1.6 T-GDI, której łączna moc układu napędowego wynosi 265 KM. Samochód w takiej specyfikacji ma pojawić się w ofercie już tym roku.


Choć suv'y to nie rasowe terenówki, to z napędem na wszystkie koła nowy Tucson dobrze radzi sobie także poza drogą. Nasz test wypadł podczas opadów świeżego śniegu, mogliśmy więc sprawdzić to na własnej skórze. Terenowe tryby jazdy, dostępne w testowanej przez nas wersji hybrydowej umożliwiały zwinne prowadzenie i dostosowanie momentu obrotowego w zależności od przyczepności kół i prędkości pojazdu.

Wydaje się, że Tucson doczekał się więcej niż godnego następcy - dorósł i jest gotów by wyznaczać trendy. Każdy kto chciałby bliżej poznać nowego Tuscona może to uczynić odwiedzając nowotarski salon Hyundai firmy Golemo, której dziękujemy za udostępnienie samochodu do testu.


wo/ fot. Michał Adamowski

zobacz także
komentarze
Radek16.08.2021, 11:05
@ens
Odsłuchałem opinii pana Balkana na TokFM. Pan Balkan mówi o silniku, który wg niego jest nieodpowiedni, ale sam nie do końca wie jaki silnik testował. W końcu z pomocą kolegi udaje się ustalić, że był to spalinowy 1.6 150km. Tu mamy hybrydę z łączną mocą 230 KM. To jednak trochę inny samochód. Jego kolega na antenie skarży się na asystenta utrzymania pasa ruchu. Wg niego asystent źle działa a wyłączenie a wyłącznie jest strasznie skomplikowane. To dziwnie, że dziennikarz motoryzacyjny po przejechaniu podobno 1.000 km nie jest w stanie odnaleźć przycisku na kierownicy, który służy do obsługi tego systemu.
Wojtek10.03.2021, 18:37
Ładna panorama Tatr.
życzliwy06.02.2021, 17:31
~~ ens rozumiem z twojej wypowiedzi tylko tyle, że niejaki dziennikarz nadal czeka na swoją gaże od Hyundaia. Wszystko jest kwestią ceny.
Piskorz02.02.2021, 11:15
Zegary główne wyglądają jakby wmontowali tableta
ens31.01.2021, 18:30
Jacek Balkan z motodziennika akurat nie zachwala modelu :). Polecam test od znawcy motoryzacji :)
P.23.01.2021, 10:32
Nowotarżanin - a miałeś chociaż jednego hundaya? Twierdząc że plastiki skrzypią? nie mówię o 20 letnich wrakach po blacharzy, najniższej klasy, ja mam szósty rok i żaden plastik nie zmienił barwy, nie skrzypi a i też palca nikt nie musiał wkładać, tylko to co konieczne oleje, płyny. Każdy chwali swoje a usterek szuka u sąsiada. Pozdrawiam.
Nowotarżanin18.01.2021, 21:31
Totalnie przekombinowany :(
Koreańczyków chyba poniosło. Oczywiście wygląd to kwestia gustu, a o gustach się nie dyskutuje, więc pewnie i tak znajdzie nabywców. Trzeba przyznać, że pod względem awaryjności koreańska marka całkiem dobrze wypada ale niestety samochody spod tego znaku mają kilka mankamentów, chociażby skrzypienie plastików w różnych miejscach. Osobiście wolę samochody o spokojnym designie jak Audi czy Volvo
jo18.01.2021, 08:28
Te samochody są coraz brzydsze i plastikowe .
Zobacz pełną wersję podhale24.pl