21.08.2021, 12:44 | czytano: 1508

Poznajcie Peugeota 508 Sport Engineered

Na drogach pojawił się już zapowiadany od jakiegoś czasu model 508 w wersji hybrydowej plug-in - jest to najmocniejszy drogowy model Peugeota w 210-letniej historii francuskiej marki
Choć model 508 jest na rynku od ponad dwóch lat i prezentowaliśmy go już Państwu na łamach podhale24.pl, to nowy 508 Sport Engineered to samochód wymyślony na nowo.
Napęd o łącznej mocy 360 koni mechanicznych, 520 Nm momentu obrotowego, maksymalna prędkość na poziomie 250 km/h i pierwsza setka po 5,2 sekundy to parametry, które zawdzięczamy doładowanej jednostce benzynowej o pojemności 1,6 napędzającej koła przednie, oraz elektrycznemu napędowi osi tylnej.


Nowa wersja 508-mki to także zmiany w podwoziu. Adaptacyjne amortyzatory utrzymują poziom samochodu w ostrych zakrętach, których pokonywanie ułatwia też szerszy rozstaw kół. Same koła mają 20 cali średnicy i mieszczą hamulce z 4-tłoczkowymi zaciskami. Taki zestaw pozwala cieszyć się w pełni możliwościami hybrydowego napędu.

Nowa wersja 508-ki umożliwia także na jazdę w trybie w pełni elektrycznym. Akumulator o pojemności 11,5 kWh pozwala na przejechanie ponad 40 km.


Dynamikę samochodu podkreślono stylistyką wnętrza. Znajdziemy tu pokryte skórą sportowe fotele, dobrej klasy materiały i system audio a wszystko to połączone w i-cockpit z dwoma ekranami, który zapewnia wydajną i intuicyjną jazdę.

508 Sport Engineered wyróżnia się także z zewnątrz. Jasnozielone wstawki i zestaw aerodynamicznych owiewek z dyfuzorem pod tylnym zderzakiem nie pozostawiają wątpliwości, że nie mamy do czynienia z pospolitą wersją samochodu.
Francuski koncert modelem 508 Sport Engineered staje do konkurencji na rynku premium, zdominowanym przez niemieckie marki. Ma z pewnością wiele atutów i jest ciekawą propozycją, choć cena na poziomie 300 tysięcy złotych sprawia, że dla wielu Klientów rozważanie jej pozostanie czystą teorią.

Dziękujemy nowotarskiemu dealerowi marki Peugeot - firmie Golemo za udostępnienie samochodu.


wo/ zdj. Michał Adamowski
zobacz także
Zobacz pełną wersję podhale24.pl