23.07.2016, 17:06 | czytano: 1791

Wystawa o Sabale i zaproszenie na jubileuszowe Sabałowe Bajania (zdjęcia)

Fot. Michał Adamowski
W Domu Ludowy w Bukowinie Tatrzańskiej otwarto wystawę poświęconą Janowi Krzeptowskiemu Sabale, patronowi corocznych Sabałowych Bajań. Tegoroczny, jubileuszowy 50. Festiwal Folkloru Polskiego, odbędzie się w dniach 10-14 sierpnia. O wystawie i imprezie opowiedzieli na konferencji w Domu Ludowym organizatorzy tych wydarzeń.
Wszystkich przybyłych przywitał i do oglądania wystawy zaprosił gospodarz Domu Ludowego i dyrektor Bukowiańskiego Centrum Kultury Bartłomiej Koszarek. Przedstawił też gościa. Mateusz Nędza Kubiniec, pra pra wnuk Jana Krzeptowskiego Sabały, z okazji wystawy przywiózł do Bukowiny z Kościeliska specjalną pamiątkę, eksponat - akt notarialny z 1877 roku, w którym "Jan Krzeptowski pospolicie Sabałą zwany" przekazuje grunta na swoich dwóch synków. Opowiedział też ciekawostkę, że Sabała był niepiśmienny i podpisał się pod dokumentem krzyżykiem, podobnie jak jeden z jego synów - drugi umiał natomiast pisać i nakreślił w dokumencie swoje nazwisko.
Wystawa została zorganizowana we współpracy z Muzeum Tatrzańskim w Zakopanem. Placówkę reprezentowała podczas wernisażu jej dyrektor Anna Wende-Surmiak. - W Muzeum Tatrzańskim przechowujemy pamiątki po Sabale. Są to eksponaty, z których najsłynniejsze są złóbcoki oraz torba i cucha Sabały. Posiadamy też w archiwum fotograficznym kilkadziesiąt jego zdjęć - wyjaśniała zebranym.

Wystawę można oglądać do 5 sierpnia.

Po otwarciu wystawy odbyła się konferencja prasowa poświęcona tegorocznym, jubileuszowym Sabałowym Bajaniom. - Jak wiemy, po 50-tce życie nabiera uroku - zaczął żartobliwie Wojciech Mróz, rzecznik prasowy 50. Festiwalu Folkloru Polskiego "Sabałowe Bajania", który odbędzie się w dniach 10-14 sierpnia w Bukowinie Tatrzańskiej. Mróz mówił, że Sabałowe Bajania są tradycją, która przechodzi z pokolenia na pokolenie. - Żadna instytucja nie wymyśliła tej imprezy, tylko ludzie, którzy odczuwali tu w Bukowinie i wokół potrzebę, żeby się spotykać. To była potrzeba, by przyjeżdżać tutaj co roku, rozmawiać, wymieniać się doświadczeniami, opowieściami, które zasłyszało się w domu. To jest jakiś fenomen Sabałowych Bajań, bo nie mają one instytucjonalnego charakteru, tylko ich siła tkwi w ludziach - mówił.

Tegoroczne "Bajania" są jubileuszowe, 50-te. - To jest zasługa Bartka Koszarka i jego poprzedników. Ta sztafeta pokoleniowa miała charakter wynikający z serca, z niczego innego, że warto to robić. Dzisiaj Sabałowe Bajania, w świetle tego co się dzieje w ruchu folklorystycznym, to jedna z najważniejszych polskich imprez, bardzo ceniona - dodał.

O tym, co czeka tych, którzy przyjadą w dniach od 10 do 14 sierpnia do Bukowiny Tatrzańskiej, opowiedział dyrektor Bukowiańskiego Centrum Kultury. Bartek Koszarek przypomniał, że Sabałowe Bajania to nie tylko 50 lat imprezy, ale historia sięgająca okresu międzywojennego, 1931 roku, kiedy to w Bukowinie Tatrzańskiej zorganizowano konkurs na najpiękniejszy strój góralski, najpiękniejszy taniec góralski i taniec zbójnicki. - W międzywojniu, w latach 30-tych, w Bukowinie rozpoczęto myślenie o świadomym kreowaniu, kształtowaniu kultury podhalańskiej, jako wielkiej, cennej wartości - przypomniał.

Dyrektor Koszarek podkreślił, że wszystkie wydarzenia, które towarzyszą Sabałowym Bajaniom, są związane z życiem i postacią patrona imprezy. Głównymi wydarzeniami będą ogólnopolskie konkursy – przede wszystkim gawędziarzy i instrumentalistów, bo w końcu Sabała znany był z gawęd i muzyki - ale też konkursy śpiewaków, pytacy i konkurs na mowę starosty weselnego. Ich uczestnicy walczyć będą o Złote, Srebrne i Brązowe Spinki. Bukowiańskim Grand Prix będzie natomiast Bukowiański Buk.

Sabała był zbójnikiem i polowacem, stąd też Sabałowa Noc z uroczystością pasowania na zbójnika i zawody strzeleckie o "Sabałowom flintę". Na pamiątkę tego, że był przewodnikiem tatrzańskim, zorganizowana zostanie wycieczka na Rusinową Polanę w stylu retro.
Jak zawsze, Sabałowe Bajania rozpocznie paradny przejazd przez miejscowość, z Rusinskiego Wierchu do Domu Ludowego. W korowodzie będą cztery wesela - zobaczymy weselników z Podhala, Spisza, Orawy i Pienin, którzy przedstawią krótkie formy regionalne.

Uczestnicy imprezy otrzymają specjalne jubileuszowe znaczki, a ci, którzy przez lata pomagali przy jej organizacji - okolicznościowe statuetki.

Podczas konferencji zaprezentowano też serdak wykonany przez nowotarskiego kuśnierza Mieczysława Guziaka, który zrekonstruował serdak bukowiański pochodzący z 1888, na podstawie zdjęć z Muzeum Etnograficznego w Warszawie. Będzie można go obejrzeć podczas wystawy, która będzie towarzyszyć sierpniowym Bajaniom.

Cały program 50. Sabałowych Bajań - Więcej zdjęć: TUTAJ



r/ zdjęcia Michał Adamowski
zobacz także
komentarze
SA BA LIK24.07.2016, 20:07
Czy to bajka czy nie bajka
Flinta, gęśle w zębach fajka
Skarb i symbol góralszczyzny
Gawędziarz i muzyk ,smakosz dziczyzny

Sabalik , Homer i Kozica
Jan Krzeptowski - Gąsienica

Doktor w Tartach zrobił zamęt
Skarb tu znalazł- znalazł diament
Nigdy nie kłamał ,cieszył się życiem
KOCHANI LUDZIE
TEŻ TAK UMICIE ?

"Panowie ,panowie - będziecie nad nami
Ale nie będziecie panować nad NAMI"

Mówił mi kiedyś Koszałek-Opałek
Kronikarz troli i znawca bajek
Jest w politykach przedziwna mania
Że uwielbiają "Sabałowe Bajania"

Idźcie proszę im w sukurs
Im zorganizujcie konkurs

Już wiem teraz kto i po co
Smyczek Jaśka kradnie nocą
Gdyby Sabała się obudził
ZŁOIŁ BY NIM
GŁUPICH
LUDZI
Jasiek24.07.2016, 12:57
Dokładnie tragedia z bajaniami...lepiej jechać do poronina
miejscowy23.07.2016, 19:10
tragedia i tyle bukowianów co roku stać .Jedno i to samo .Żenada
Zobacz pełną wersję podhale24.pl