26.07.2016, 21:50 | czytano: 579

Wystawa rzeźb Alojzego Śmiecha (zdjęcia)

zdj. Łukasz Sowiński
W Białej Karczmie w Orawskim Parku Etnograficznym oglądać można rzeźby autorstwa Alojzego Śmiecha.
Urodzony w listopadzie 1921 w Piekielniku twórca ludowy to postać niezwykle barwna - rzeźbiarz, poeta i gawędziarz, działacz społeczny, współpracownik Orawskiego Parku Etnograficznego.
Podczas wojny został wywieziony do obozu w Rużomberku (1939). Udało mu się z niego wydostać, ale wcielono go do armii słowackiej (1942), z której powrócił po upadku Słowackiego Powstania Narodowego. Dwa lata później wstąpił do Armii Krajowej, a w 1945 - dołączył do zgrupowania Józefa Ognia Kurasia, co skończyło się aresztowaniem i skazaniem go na dwa lata więzienia. Po amnestii wyszedł na wolność.

Po powrocie do Piekielnika próbował stworzyć kino objazdowe. Pracował na roli, dorywczo także jako konserwator eksponatów zakupywanych do powstającego Muzeum w Zubrzycy Górnej. Zaczął sam rzeźbić. W swoich pracach inspirował się elementami sakralnymi, zwłaszcza figurą Matki Bożej Ludźmierskiej. Odwoływał się do ważnych wydarzeń historycznych, rzeźbił figury zasłużonych postaci. Wykonywał przedmioty codziennego użytku (np. czerpaki, formy na oscypki), zajmował się także snycerstwem. Materiałem, którego używał było drewno lipowe, niekiedy zdarzało mu się rzeźbić w piaskowcu.

Alojzy Śmiech prezentował swoje prace na wielu wystawach, brał również udział w konkursach. Większość jego rzeźb znajduje się w rękach prywatnych, część prac wzbogaciła zasoby muzeów w Zubrzycy Górnej, Zakopanem, Krakowie, Lublinie, a nawet Watykanie.

Pisał również wiersze. Za niektóre z nich otrzymał nagrody w Konkursie Literackim im. Piotra Borowego. Publikował lokalnych periodykach np. Rocznik Babiogórski, Podhalanka, Hale i Dziedziny. Jego poezje pojawiły się zbiorach wierszy Pokłon Orawie oraz Piyknoś Orawo!
Był również znany jako gawędziarz. Dwukrotnie zwyciężył w konkursie w ramach Sabałowych Bajań w Bukowinie Tatrzańskiej .

Zmarł w listopadzie 2008 roku.

opr.s zdj. Łukasz Sowiński
zobacz także
Zobacz pełną wersję podhale24.pl