27.07.2016, 11:20 | czytano: 1632

XIV Dzień Polowaca w Jurgowie

W Jurgowie na Spiszu w niedzielę odbył się XIV Dzień Polowaca, impreza plenerowa poświęcona myśliwym, która odbyła się w ramach tegorocznych Tatrzańskich Wici. Powiat tatrzański reprezentował Edward Tybor, przewodniczący rady powiatu tatrzańskiego. Edward Tybor wraz z Józefem Górką prowadzili całą imprezę.
Zanim zabawa się rozpoczęła, w amfiteatrze odbyła się uroczysta msza święta, podczas której przygrywała miejscowa orkiestra dęta. Po błogosławieństwie miejscowego księdza proboszcza, rozpoczęło się świętowanie.
- Dzień Polowaca odbywa się w Jurgowie, bowiem to właśnie z Jurgowa pochodził najsłynniejszy kłusownik Jan Budz, nazywany łysym Jankiem. Kłusował i to bardzo, bo według legendy ubił ponad 3000 kozic w Tatrach. Potem, gdy pojawiły się informacje, że źle robi, że trzeba zwierzęta chronić, nawrócił się i był wielkim orędownikiem ochrony przyrody – mówi Edward Tybor. Potem nawet zakazał kłusowania swoim synom.



Dzisiaj kłusowników już nie ma, ale są myśliwi. I to dla nich m.in. organizowany jest co roku Dzień Polowaca. - Dzisiejsi myśliwi to już nie to samo co polowace dawniej – mówi Jan Pawlikowski, prezes koła łowieckiego Rosomak. - Dzisiaj myśliwi to ci co kochają przyrodę. To nie jest tak, jak się nas przedstawia w Polsce. Że chcemy tylko zwierzynę zabijać. Nie. Myśliwi na Podhalu dbają o zwierzynę, dokarmiają ją, pilnują. To trzeba kochać.



W trakcie Dnia Polowaca było sporo występów zespołów regionalnych. Na scenie pokazały się zespoły Małe Podhale, Podhale, Zalasowienia z Zalasowej, zespół Ramonak z Białorusi i orkiestra dęta Bielanka ze Spiskiej Białej na Słowacji. Wieczorem zaś gości bawił góralski kabaret Truteń. Na koniec do tańca przygrywał zespół Świstoki.
Stałym punktem zabawy były zawody strzeleckie „O Jurgowską Flintę”. W tym roku organizatorzy wprowadzili pewną nowość. W strzelaniu mogli zmierzyć się panowie, ale także po raz pierwszy panie.



Źródło: Starostwo Tatrzańskie
zobacz także
komentarze
baciok@27.07.2016, 16:28
Dla mnie myśliwi to zabójcy. Nie przemawia do mnie żadna filozofia tych ludzi.
POmyslenie z POplątaniem27.07.2016, 13:57
Pani Sołtys.... Spódnica nie do stroju galowego ino do skrobanio gruli.... Nie słuchoj Silvii bo sie myli, a myłka strategicno....
Zobacz pełną wersję podhale24.pl