30.09.2016, 14:34 | czytano: 1041

Zrobią wszystko, aby muzeum wreszcie powstało

W „Biołej Izbie” siedzibie zakopiańskiego oddziału Związku Podhalan odbyło się spotkanie, podczas którego członkowie Towarzystwa Opieki nad Zabytkami i przyjaciele wspominali zmarłego niedawno Mieczysława Króla-Łęgowskiego.
W trakcie posiadów wiersze śp. Mieczysława Króla-Łęgowskiego czytali Krzysztof Trebunia Tutka i Jan Karpiel Bułecka. Zaprezentowano też dwa filmy, w których zmarły artysta opowiada o swojej pracy związanej chociażby z robieniem góralskich spinek. Był on jednym z najbardziej cenionych wytwórców tych ozdób góralskich na Podhalu.
Zaprezentowano również film, w którym widzowie mogli zobaczyć ok. 400 par nart zgromadzonych w jego domu. Najstarsze wykonane są w latach 20 – tych ub. wieku. Są też plastrony, buty narciarskie, kombinezony narciarskie.
W spotkaniu wzięła udział córka tego wielkiego miłośnika nart i sportów zimowych, poety i kowala artysty – Kornelia. - Narty i wszystko, co związane jest z narciarstwem znajduje się w całym naszym domu, od piwnicy aż po strych – mówiła córka Kornelia.

Przez całe życie wielkim marzeniem Króla-Łęgowskiego było stworzenie w Zakopanem Muzeum Sportów Zimowych. Niestety – jak powiedziała Agata Nowakowska-Wolak, prezeska Towarzystwa Opieki nad Zabytkami - pomimo licznych obietnic kolejnych władz nie udało się znaleźć w mieście lokalizacji dla tak wartościowych zbiorów.

– Mówiło się o budynku dawnej szkoły muzycznej, praktycznie wszystko było już zapięte na ostatni guzik. Ale pomysł upadł po zmianie władzy. Teraz okazuje się, że w budynku tym ma być obecnie pałac ślubów. Mieczysław do ostatniej chwili swojego życia robił ewidencje sprzętu, który gromadził przez lata. Dzisiaj ponownie jesteśmy w punkcie wyjścia, bo trzeba znaleźć miejsce, gdzie będzie można wystawiać te eksponaty dodała.

Swoją pomoc w zorganizowaniu Muzeum Sportów Zimowych zapowiedziała Rafał Sonik – biznesmen przyjaciel Mieczysława Króla-Łęgowskiego.

Tekst i fot. Józef Słowik
zobacz także
komentarze
max01.10.2016, 17:50
Oto chodzi W. Sonik jak taki biznesmen i przyjaciel to czemu za życia chłopa nie pomógł mu w jego marzeniu?? Wtedy nie byłoby to takie medialne. Szkoda gadać
w30.09.2016, 15:41
gzieście byli jak potrzebował pomocy
Zobacz pełną wersję podhale24.pl