06.10.2016, 13:39 | czytano: 7729

Wielkie sprzątanie dróg po ataku zimy (zdjęcia)

Fot. Robert Miśkowiec
Niezliczona ilość połamanych gałęzi i konarów zalega na wielu drogach. To efekt nocnego ataku zimy. Ciężki i mokry śnieg osiadał na drzewach i z łatwością łamał gałęzie, z których nie zdążyły jeszcze opaść liście.
Całą noc przy usuwaniu drzew i gałęzi, które blokowały przejazd drogami pracowali strażacy. Na zdjęciu strażacy z OSP Raba Wyżna udrażniają drogę do Harkabuza.

Fot. OSP Raba Wyżna / Facebook

Natomiast rano na drogi wyruszyły służby porządkowe. Na terenie Nowego Targu pracownicy Zakładu Gospodarczego Zieleni i Rekreacji sprzątają i wywożą zalegające na ulicach i chodnikach gałęzie. Podobnie dzieje się w innych miastach i miejscowościach regionu. Porządki trwają też na prywatnych posesjach na których śnieg połamał gałęzie drzew owocowych i krzewów ozdobnych.

Minionej nocy strażacy interweniowali sto kilkadziesiąt razy, wyjeżdżając głównie do połamanych drzew i gałęzi, które powaliły się na drogi, chodnik i linie energetyczne.

Najbardziej tragiczna sytuacja miała miejsce w Niedzicy, gdzie kierowca samochodu osobowego wjechał w drzewo pochylone nad jezdnią, wypadł z jezdni i rozbił się w rowie. Zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń.

r/ w galerii poranek w Nowym Targu po nocnych opadach śniegu. Zdjęcia Michał Adamowski
zobacz także
komentarze
Zbój (nik)06.10.2016, 19:48
taka drogówka!! zamiast monitorować co się dzieje na drogach...to błogi sen...wraz z panem" piotrem s" z Niwy , który musiał pielesze nocne odbywać w swoim łożu zamiast ściągać ludzi do służby......panie piotrku mole zabijać w bibliotece a nie bawić się w policjanta......tak tylko patrol z Rabki jeździł i pomagał ludziom!!!!!...szacunek dla NICH...a drogówka chociaż ich robota niech ŚPI DALEJ!!!!
KTTnaBiegunach06.10.2016, 17:33
Szczerze powiedziawszy, to mimo braku prądu w niektórych miejscach, czy też pomimo pozrywanych linii telefonicznych ten jeden wieczór ułatwił życie wielu właścicieli domów. Już mnie nie denerwuje drzewo sąsiada które puszczało liście prosto na moje podwórko - rano mym oczom ukazało się zwalone drzewo :) Wiecie, sąsiadowi drzewo nie przeszkadzało, więc nie musiał wypełniać tony papierów, czekać na wnioski a przede wszystkim marnować czas by iść i załatwić pozwolenie na wycięcie drzewa. Natura zrobiła swoje i jestem za to niezmiernie wdzięczny :) Drzewa wokół domu, zwłaszcza w mieście to nieraz jest wbrew pozorom duży problem. Drzewo trzeba opisać, nawet jak się nie wie jakie to drzewo, dlaczego i w czym przeszkadza, taki wniosek zanieść do odpowiedniego urzędu i odstać swoje w kolejce, potem się czeka na decyzje, nieraz i kilka miesięcy, potem zaś w razie negatywnego rozpatrzenia, kolejne odwołania które... zajmują czas.
do troskliwy06.10.2016, 16:44
Troskliwy - popatrz, zdjęcia z drona są! Doniosłeś już? Papiery sprawdziłeś?
Zobacz pełną wersję podhale24.pl