04.07.2017, 09:52 | czytano: 1731

Tatrzańskie kozice policzone. Jest ich mniej niż rok temu, ale i tak dwa razy więcej niż 10 lat temu

Pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego i ich koledzy zza południowej granicy policzyli wspólnie kozice żyjące w Tatrach.
Stosunkowo wysoka temperatura powietrza mogła spowodować, że spora część kozic przebywała w miejscach zacienionych, pod ścianami. Być może właśnie z tego powodu wynik liczenia okazał się być niższy niż w poprzednich latach.
Podsumowanie liczenia odbyło się 27 czerwca w Tatrzańskiej Łomnicy, gdzie zweryfikowano obserwacje dokonane przy granicy państwowej, tak aby uniknąć podwójnego policzenia osobników przemieszczających się z Polski na Słowację bądź odwrotnie. Łączny stan kozic ustalono na 1042 osobniki, z czego rozpoznano 149 capów, 280 kóz, 138 młodych tegorocznych, 107 młodych zeszłorocznych oraz 310 osobników nierozpoznanych co do wieku i płci. Po polskiej policzono stronie 296 kozic, a po stronie słowackiej 746.

Wynik liczenia jest niższy niż w poprzednich latach. Ciągle jest to jednak wynik bardzo wysoki. Trzeba pamiętać, że 10 lat temu w całych Tatrach było około 500 kozic. Liczba rozpoznanych młodych tegorocznych wynosi 138 osobników i stanowi powyżej 13% całkowitej liczby kozic policzonych. Jest więc zbliżona do procentowego udziału młodych w liczeniach wiosennych z lat poprzednich i świadczy o witalności populacji.

Tatrzański Park Narodowy podkreśla, że wyników liczenia nie należy brać dosłownie, choć podawane są z dokładnością co do jednej sztuki. Błąd oszacowania nie jest znany, ale może przekraczać 10 %.

Kozice w Tatrach liczone są dwa razy w roku: wiosną i jesienią. Jesienią określana jest liczebność populacji, natomiast wiosną głównym celem akcji jest sprawdzenie przyrostu naturalnego w danym roku, czyli liczby młodych osobników tegorocznych. W liczenie kozic zaangażowani są niemal wszyscy pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego. Akcja odbywa się we współpracy ze słowackim TANAP-em. Cały teren występowania kozicy w Tatrzańskim Parku Narodowym podzielony jest na rejony obserwacyjne, w które udają się zespoły wyposażone w lornetki i specjalne karty obserwacyjne, na których zapisuje się liczbę osobników, czas i miejsce obserwacji, kierunek przemieszczania zwierząt oraz informacje dodatkowe, takie jak płeć czy wiek osobników (zwykle możliwe do określenia, czasem jednak, np. ze względu na dużą odległość obserwatora od zwierzęcia, nie do ustalenia). Dokładność wyników zależy w znacznej mierze od dobrej pogody. Uzależniona jest również od liczby obserwatorów (powinno to być minimum 60 osób po stronie polskiej i ponad 160 na Słowacji).
Wspólne akcje liczenia kozic są prowadzone od 1957 roku. Jest to najstarszy monitoring przyrodniczy prowadzony przez dwa państwa równocześnie.

Źródło: Tatrzański Park Narodowy, oprac. r/
zobacz także
komentarze
beeeee05.07.2017, 15:42
Na Podhalu i tak najwięcej baranów jest . W całej Polsce tylu nie ma. Dlaczego nikt ich nie liczy?
BE ZO AR05.07.2017, 11:17
Gdy liczą kozice to kwice
Te piękne , szlachetne kozice
Też chciałbym być wolny jak zwierz
I robić sobie co tylko, co tylko chcesz

Udzielił mi kiedyś mój dziadek
Porady cenniejszej niż spadek
Bym kochał przyrodę z rozsądkiem
A w Tatrach się szczycił PORZĄDKIEM

To sposób na wszystkie bolączki
Potrzebne w liczeniu są rączki
Potrzebna ochrona gatunku
Kozice wołały RATUNKU

CHCIAŁBYM JAK CAP W GÓRACH
GŁOWĘ NOSIĆ NIERAZ W CHMURACH
NOSIĆ SIWĄ DŁUUUGĄ BRODĘ
MIEĆ NA WŁASNOŚĆ TURNIE
I TATRZAŃSKĄ TĄ URODĘ
:) pełno ich, a jakoby nikogo nie było05.07.2017, 06:01
Tytuł: "Tatrzańskie kozice policzone. Jest ich mniej niż rok temu, ale i tak dwa razy więcej niż 10 lat temu"
bang bang04.07.2017, 14:05
Jedną ukradli i wypchali. Stoi teraz w Muzeum Podhalańskim.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl