29.10.2017, 11:40 | czytano: 2169

Janusz Radgowski znów wyrusza w podróż

zdj. Szymon Pyzowski
Na zaproszenie nauczycielki Szkoły Podstawowej nr 2 im. Mikołaja Kopernika w Nowym Targu Ewy Garbacz kilkudziesięciu uczniów tejże szkoły miało okazję spotkać się z Januszem Radgowskim – niepełnosprawnym maratończykiem, który pokonuje niesamowicie długie trasy na wózku inwalidzkim.
Pan Janusz pochodzi z Płocka, a tu na Podhale przyjechał na cykl spotkań, w tym z uczniami szkół, aby opowiedzieć im historię swojego życia i zachęcić do pomagania innym, nawet jeśli sami mamy jakieś ograniczenia. Maratończyk uczestniczył już w 2 akcjach „Zdobędę swój Mount Everest”, kiedy przemierzył na wózku trasę z Krakowa do Sopotu.
Rok później przejechał na wózku z Rzymu do Wadowic. W 2016 roku przejechał supermaraton "PACIFIC-ATLANTIC wózkiem aktywnym przez USA”. To pierwszy tego typu wyczyn na skalę światową. Od 2 maja do 27 września 2016 r. pokonał trasę 5007 km z Seattle w stanie Waszyngton do Lewes w stanie Delaware. Ten maraton dedykowany był dwuletniej Zuzi Jędrachowicz z wrodzoną złożoną wadą mózgu, wadą wzroku oraz zmagającą się z padaczką lekooporną.

Teraz Janusz Radgowski przygotowuje się do przejechania na wózku supermaratonu w USA z południa na północ, z Florydy do Filadelfii, o długości ok. 4000 km. Towarzyszyć mu będzie Michał Palluth z Telewizji Podhale, który wszystko będzie relacjonował.

Swoje maratony i pokonywanie kolejnych fizycznych granic Janusz Radgowski dedykuje chorym dzieciom. Zwraca w ten sposób uwagę na ich potrzeby i zdobywa środki na ich leczenie. To niezwykła postawa – sam przecież jest osobą niepełnosprawną, nie ma jednej nogi, porusza się na wózka, jest po przeszczepieniu nerki i niedowidzi na jedno oko. Pomimo tego jest bardzo aktywny, trenuje, angażuje się w różne akcje i pomaga chorym dzieciom. Jak mówi, wszystko co robi zawierza w Bogu i św. Janowi Pawłowi II, który prowadzi go przez życie.

Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 2 podczas blisko godzinnego spotkania mieli okazję nie tylko wysłuchać historię życia pana Janusza, opowieści z jego niesamowitych wypraw i maratonów, obejrzeć zdjęcia ale też zadać sporo pytań i dowiedzieć się ciekawych rzeczy.

tekst i zdj. Szymon Pyzowski
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
RR30.10.2017, 09:09
Brawo DWÓJKA !
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl