26.11.2017, 19:25 | czytano: 1718

Opowieść o Tadeuszu Zapiórkowskim

zdj. Michał Adamowski
NOWY TARG. W ramach serii spotkań pt. Przywracany pamięci nowotarżanin, bohaterem ostatniego wykładu był Tadeusz Zapiórkowski. Opowieść o oficerze 3 Pułku Strzelców Podhalańskich, więźniu obozów jenieckich, ekonomiście, dyrektorze banku, radnym, pośle na Sejm, muzyku, społeczniku, działaczu sportowym KS Podhale - snuł Marek Fryźlewicz.
Tadeusz Zapiórkowski (1917-1993) – absolwent Gimnazjum im. S. Goszczyńskiego i Szkoły Podchorążych w Komorowie, żołnierz – oficer w 3. Pułku Strzelców Podhalańskich, więzień obozów jenieckich, ekonomista, dyrektor banku, radny, poseł na Sejm PRL, społecznik, inicjator budowy wielu inwestycji w mieście, działacz KS Podhale.
Wrzesień to w Polsce miesiąc, w którym szczególnie wspomina się i na różny sposób upamiętnia kolejne rocznice wybuchu II wojny światowej. Ta jedna z najbardziej tragicznych w historii Europy i świata wojen, rozpoczęła się w Polsce 1 IX 1939 r. Trzymając się tej ważnej i sprawdzonej zasady w naszym cyklu „Zasłużonych Nowotarżan” warto wspomnieć postać Tadeusza Zapiórkowskiego – żołnierza i uczestnika II wojny światowej, którego 100 rocznicę urodzin, rodzina, przyjaciele i znajomi obchodzili w tym roku.

Tadeusz Zapiórkowski urodził się 10 IV 1917 r. w Nowym Targu, jako syn Adama – znanego nowotarskiego przedsiębiorcy i kupca oraz Franciszki z domu Dworskiej. Ojciec przybył do Nowego Targu na początku 1910 r. z Bochni jako 24-letni przedstawiciel firmy „Rhein i ska” w celu założenia składnicy Kółek Rolniczych. W tej pracy poznał Franciszkę Dworską (córkę Kazimierza Dworskiego, który był starszym bratem Franciszka Dworskiego – burmistrza Nowego Targu), którą poślubił w listopadzie 1910 r. Jako zdolny i pracowity kupiec szybko rozwinął swoje handlowe talenty. Już po 2 latach, w 1912 r. otworzył w Rynku swój sklep razem z teściem pod numerem 11, a pod numer 12 przeniósł się w 1934 r. po kupnie całej nieruchomości od Władysława i Anny Skalskich. Adam Zapiórkowski był współzałożycielem i pierwszym prezesem Kongregacji Kupieckiej w Nowym Targu (od 1920 r.), która stanowiąc oddział Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej, zrzeszała kilkuset kupców i przedsiębiorców, stanowiąc w międzywojennym Nowym Targu znaną i znaczącą nie tylko gospodarczo organizację. Tadeusz Zapiórkowski miał 6 rodzeństwa: Kazimierza, Janinę, Zofię, Marię, Zbigniewa i Jadwigę. W Nowym Targu ukończył szkołę powszechną, a w 1926 r. po zdaniu matury został absolwentem nowotarskiego Gimnazjum im. S. Goszczyńskiego.

Po maturze Tadeusz postanowił wstąpić na drogę kariery wojskowej i w 1936 r. został przyjęty do Szkoły Podchorążych Rezerwy w Cieszynie, a następnie do Szkoły Podchorążych Piechoty w Komorowie k. Ostrowi Mazowieckiej. W 1939 r. został jej absolwentem i właśnie podczas praktyki oficerskiej w 3. Pułku Strzelców Podhalańskich wchodzącego w skład 21. Dywizji Piechoty Górskiej w Bielsku zastał go wybuch wojny. Z powodu jej wybuchu uroczystości promocyjne oficerów nie odbyły się, a na wniosek Ministra Spraw Wojskowych podchorążowie obu roczników (starszego i młodszego) awansowani zostali w polu do stopnia podporucznika piechoty. Rozkaz nominacyjny wydano 1 IX 1939 r. Wraz ze swoim pułkiem ppor. Zapiórkowski walczy w kampanii wrześniowej w okolicach Bielska, Czechowic-Dziedzic i Kąt, a następnie w pobliżu Wiśniowej i Oleszyc. Po wymknięciu się z niemieckiego okrążenia pod Oleszycami 16 IX 1939 r. wraz z dwoma kolegami oficerami z jego podchorążówki: ppor. Stanisławem Nenko i ppor. Janem Lasotą postanowili iść na odsiecz Warszawie. Dowiedziawszy się o kapitulacji stolicy, skierowali się do stron rodzinnych na Podhale. W trakcie powrotu 2 X 1939 r. w okolicach Krasnego Stawu dostali się do niewoli sowieckiej. Sowieci po zdradzieckim zaatakowaniu Polski od wschodu 17 IX 1939 r. wszystkich zatrzymanych oficerów uwięzili i skierowali kolejowym transportem na wschód. Tak ppor. Zapiórkowski trafił do obozu w Starobielsku. Stamtąd niechybnie trafiłby do jednego z sowieckich miejsc zagłady w Katyniu, Charkowie, Miednoje czy Ostaszkowie, ale dzięki koledze, ppor. Stanisławowi Nenko, pochodzącemu również z Nowego Targu, który przekonał administrację obozu, że nie jest on oficerem, podczas rozśrodkowania obozu w Starobielsku został on „przeznaczony” na listę żołnierzy, których miano wymienić z Niemcami. Miało się to dokonać w okolicach Warszawy, ale gdy pociąg zbliżał się do Warszawy, nie zatrzymując się pojechał dalej na zachód i w ten sposób ppor. Zapiórkowski trafił do obozu jenieckiego Oflag VII A w Murnau w niemieckiej Bawarii. W tym samym obozie całą okupację spędził w niewoli gen. Antoni Szylling – dowódca Armii „Kraków”, w ramach której walczył ppor. Tadeusz Zapiórkowski. Po wyzwoleniu obozu przez Amerykanów generał, który jak oceniają historycy wojskowości i II wojny światowej „rozważnie i optymalnie” kierował obroną południowo-zachodnich granic Polski, wyjechał do Francji, następnie do Wielkiej Brytanii i Kanady, gdzie zmarł w Montrealu 17 VI 1971 r. „Wybawiciel” Tadeusza Zapiórkowskiego ppor. Stanisław Nenko został zamordowany przez Sowietów w Charkowie i pochowany w Piatichatkach.

W Oflagu Murnau pomimo problemów zdrowotnych udało mu się przetrwać jako więzień nr 10379 aż do końca wojny. Po zakończeniu wojny został jako jeniec wojenny przeniesiony do Włoch do I Brygady Strzelców Karpackich, wchodzących w skład II Korpusu Wojska Polskiego. 6 XII 1946 r. zostaje zdemobilizowany i transportem morskim poprzez Wielką Brytanię wraca do Polski. Jako inwalida wojenny po długiej kuracji i rekonwalescencji, w czym dopomaga mu cała rodzina, podejmuje na nowo organizowanie swojego życia w nowej powojennej polskiej rzeczywistości. Najpierw zajmował się prowadzeniem księgowości handlowej, a później podjął się pracy w pracę w bankowości. W 1949 r. zatrudnił się w Związkowym Banku Spółdzielczym w Nowym Targu, gdzie był kolejno likwidatorem, księgowym i głównym księgowym.

W 1954 r. zorganizował w Nowym Targu Oddział Powszechnej Kasy Oszczędności, której został dyrektorem. Pracując równocześnie uzupełniał swoje ekonomiczne wykształcenie w Ośrodku Doskonalenia Kadr Ministerstwa Finansów w Warszawie.

Ze związku małżeńskiego z Joanną Schilling, który zawarł 18 X 1947 r. urodziło się troje dzieci: Małgorzata (1950 r.), Włodzimierz (1952 r.) i Krzysztof (1956 r.).

Wyniesiona jeszcze z okresu międzywojennego i szkolnego (w gimnazjum nowotarskim był m.in. Prezesem Zrzeszenia Uczniów Państwowego Gimnazjum im. Seweryna Goszczyńskiego, które wydawało gazetę szkolną „Echo Gimnazjalne” (w której był również redaktorem) aktywność i chęć pracy społecznej, spowodowała, że pomimo oporów wewnętrznych włączył się w życie społeczności lokalnej miasta, Podhala, a później również w życie polityczne Polski. Wierzył, że w ten sposób może coś dobrego i pożytecznego dla miasta zrobić. Został najpierw radnym Miejskiej Rady Narodowej w Nowym Targu, był w jej Prezydium, a w 1981 r. został wybrany Przewodniczącym Wojewódzkiej Rady Narodowej w Nowym Sączu.

W 1972 r. został posłem na Sejm PRL VI kadencji w okręgu Nowy Sącz z puli przeznaczonej dla bezpartyjnych (całe życie pozostał bezpartyjny). W parlamencie pracował w Komisji Budownictwa i Gospodarki Komunalnej oraz Komisji Handlu Wewnętrznego. W 1984 r. przeszedł na emeryturę. W czasie działalności społecznej nieustannie zabiegał o nowe inwestycje w Nowym Targu i na Podhalu. W tym czasie zrealizowano ich wiele, a były to m.in. nowy dworzec PKS, Miejski Ośrodek Kultury czy też dwupasmowa „zakopianka” w Nowym Targu. Jako bankowiec i dyrektor doprowadził również do budowy nowej ekspozytury PKO w Nowym Targu i w Zakopanem. Był uważany powszechnie za człowieka oddanego miastu i Podhalu, ale też własnej rodzinie. Jako dziadek cieszył się bardzo i był dumny ze swoich 8 wnucząt.
O swoich dramatycznych przeżyciach z II wojny światowej mówił niechętnie i raczej tylko we własnym gronie. Nie uchylał się jednak od udziału w uroczystościach i spotkaniach, szczególnie z młodzieżą. Pomimo zajmowania wysokich stanowisk miał odwagę cywilną mówić prawdę również o tych sprawach, które komuniści starali się zafałszować, czy też wręcz wymazać z historii. Jeszcze w 1989 r. podczas uroczystości przy pomniku Bohaterów Września na Kowańcu otwarcie w czasie swojego wystąpienia jako kombatant i uczestnik Kampanii Wrześniowej mówił, że polskich oficerów pomordowali Sowieci, a ich atak na Polskę 17 IX 1939 r. był aktem zdradzieckim i „ciosem w plecy”. Najważniejsza była dla niego Ojczyzna – Polska i mówił o tym do zebranych na uroczystościach w słowach, które do dzisiaj nic nie straciły na aktualności: „… nikt z nas nie ma monopolu, ani na racje polityczne, ani na racje moralne. Każdy ma jednak prawo formułować swoje racje, bronić ich i kierować się nimi w swoim działaniu i twórczości. Rzecz tylko w tym, aby te racje mieściły się choćby w sposób najogólniejszy – w jednej racji nadrzędnej – która nazywa się interesem ojczyzny”.

Będąc człowiekiem wielkiej pracowitości, fachowości, ale i czynu, uważał, że „ta ciężka praca jaką codziennie mamy do wykonania, winna nas wszystkich Polaków jednoczyć, tak w podejmowanych wysiłkach, jak również w wydawaniu ocen przebytej drogi i w zamierzeniach, jakie aktualnie programujemy”. Poza pracą zawodową i społeczną interesował się turystyką i narciarstwem. Był też wielkim sympatykiem hokeja i nowotarskich Szarotek. Działał jako skarbnik w Zarządzie Klubu Sportowego Podhale i wspólnie z innymi zasłużonymi działaczami „Podhala”, m.in. Augustynem Fuchsem, Edmundem Derezińskim, Janem Gawlińskim i Karolem Grzesiakiem, skutecznie przeprowadzili akcję „daj złotówkę na dachówkę”, dzięki której nowotarskie odkryte lodowisko uzyskało dach.

Tadeusz Zapiórkowski był człowiekiem życzliwym dla ludzi, szanującym innych, również tych wyznających inną religię i mających odmienne od niego przekonania. Sam doświadczyłem wielokrotnie sytuacji, gdy uratowani z holocaustu nowotarscy Żydzi z szacunkiem i wdzięcznością wyrażali się zarówno o nim, jak i o jego rodzinie, która w czasach okupacji hitlerowskiej starała się pomagać Żydom.

Przeżycia wojenne i wynikające z nich dramaty i tragedie ludzi ciągle pozostawały w jego pamięci, a odpowiedzialność za innych nawet w tych najtrudniejszych sytuacjach zawsze była dla niego najważniejsza. Na całe życie zapamiętał słowa, które podczas jego uroczystej przysięgi wojskowej w 1936 r. w Cieszynie w Szkole Podchorążych Rezerwy wypowiedział płk Józef Kustroń – dowódca 21. Dywizji Piechoty Górskiej: „Wtedy dopiero zdacie sobie sprawę z ważności tej chwili, kiedy w huraganowym ogniu artylerii i ciężkich karabinów maszynowych nie będzie wam wolno myśleć o własnym życiu, ale trzeba będzie iść naprzeciwko śmierci i trzymać w garści powierzonych wam ludzi – kiedy tak bardzo będzie chciało się żyć – a trzeba będzie umierać”.

Swoją ziemską wędrówkę Tadeusz Zapiórkowski zakończył 5 III 1993 r. w Nowym Targu, kilka dni po śmierci zmarłej 25 II 1993 r. swojej żony. Pochowany został na nowotarskim cmentarzu.

Tekst dzięki uprzejmości Marka Fryźlewicza

opr.s/ zdj. Michał Adamowski
zobacz także
komentarze
Kruger27.11.2017, 18:54
Piękna karta historii oficera z Nowego Targu ........
Zobacz pełną wersję podhale24.pl