09.04.2018, 19:07 | czytano: 2664

Samochodem po Ameryce - Los Angeles (zdjęcia)

Fot. Michał Adamowski
Nasz fotoreporter, nowotarżanin Michał Adamowski kilka dni temu wrócił z blisko trzytygodniowej samochodowej wyprawy po Stanach Zjednoczonych, podczas której zobaczył i sfotografował wiele ciekawych miejsc. Dziś odcinek pierwszy - Los Angeles.
Miasto Aniołów przywitało nas niestety paskudną pogodą. Wieczór był chłodny, a niebo mocno zachmurzone. Prognozy pogody na następny dzień były jeszcze mniej optymistyczne. Zapowiadało się cały dzień dość obfitych opadów, dlatego wszelakie chodzenie po mokrym Los Angeles raczej nie wchodziło w grę. Została nam jazda samochodem, co w sumie nie wyszło na złe, bo mogliśmy zobaczyć dużo więcej, ale niestety bez możliwości fotografowania.

Pierwszy wieczór spędziliśmy na ternie wzgórza, na którym mieści się Obserwatorium Griffith, a z jego szczytu rozpościera się piękna panorama całej aglomeracji Los Angeles liczącej blisko 12 milionów ludzi. Jeszcze większe wrażenie musi robić podczas zachodzącego słońca, które tonie za wielkimi budynkami downtown LA.

Kolejny dzień to już wycieczka samochodowa po centrum miasta i jego najsłynniejszych punktach. Tutaj niestety spotkał nas spory zawód. Jako fotograf miałem zawsze świadomość, że zdjęcia potrafią często nagiąć rzeczywistość i pokazać coś inaczej niż jest naprawdę. Tak właśnie odebrałem słynną na całym świecie Aleję Gwiazd, którą zawsze chciałem zobaczyć. W głowie miałem wizję pięknego deptaka, z wypolerowanymi gwiazdami najwybitniejszych osób w dziedzinie kinematografii. Nic bardziej mylnego. Najbardziej popularna aleja przywitała nas niestety niezliczoną ilością bezdomnych, którzy bezpardonowo rozbijali swoje namioty podczas deszczu na chodniku zasłaniając wyeksponowane gwiazdy. Zastanawia mnie tylko, czy w ciepły słoneczny dzień spotkam na miejscu podobny widok, czy może były to po prostu uroki fatalnej pogody, która w Los Angeles zdarza się bardzo rzadko. Przeszła nam ochota na zdjęcia i pojechaliśmy dalej.

Dotarliśmy do Santa Monica, miasta wchodzącego w skład aglomeracji LA, przyciągającego rzesze turystów i bogatych ludzi. To tutaj kończy się słynna droga 66, która prowadzi od Chicago. Tutaj też znajduje się jedno z najstarszych molo w USA – Santa Monica Pier, zbudowane w 1909 roku.

Reszta trasy do przejażdżka US 1 na północ. Zaczęły się dzikie plaże, a ocean od drogi oddzielony był niewielkim falochronem. Deszcz ustępował i była nadzieja, że kolejny dzień będzie lepszy.

Michał Adamowski
komentarze
Klakier12.04.2018, 06:52
Jo ze wsi i tyz sprosta chyba ci żyłka pękła
wert10.04.2018, 23:47
Fajne foty. Gratuluje wakacji.
Jo ze wsi i tyz sprosty10.04.2018, 16:32
Oj ludzie jak Wam żal że ktoś gdzieś pojechał i to nie na budowę.
Jeden z drugim, odpuść sobie kupno nowego LSD, auta, płotu przed chatą i też jedź.
Michał brawo. Edukacja dla Podhala wskazana. Tym razem poprzez foty (i to właśnie ma wspólnego z Podhalem).
No ale zeby za moje?? Od dziś nigdy i nic nie kupie, bo ktoś jeszcze na tym zarobi. Choćbym miał sam chleb piec, warzywa sadzić, piwo warzyć to nie dam nikomu zarobić, bo nie daj Bóg, jeszcze by gdzieś za to pojechał jak Michał.
:D
Mery10.04.2018, 09:56
Bardzo ładne widoki
sardynka09.04.2018, 23:31
wszystkie zdjęcia takie same, to już nudne jest...
:))))09.04.2018, 21:48
LA i deszcz??? no nie do wiary. tam nigdy nie pada. to jakis pech totalny. bedac tam przez 2 mies tylko jeden dzien pochmurny byl!!!!
Fifi09.04.2018, 21:12
Za czyje pieniądze,...

Za Twoje Fifi, oczywiście. Moderator.
miejscowy09.04.2018, 20:23
jak to co to ma wspulnego z Podhalem przecież pisze tam wyraźnie Hollywood !
jo09.04.2018, 19:47
pięknie szkoda że żeby wyjchać do US trzeba "błagać o wize"
JOJO09.04.2018, 19:11
yhy a czy ktoś mi wytłumaczy co to ma wspólnego z Podhalem???????
Zobacz pełną wersję podhale24.pl