31.05.2018, 11:17 | czytano: 1133

Samochodem po Ameryce (14) – Dwa jeziora (zdjęcia)

zdj. Michał Adamowski
Dalsza część podróży naszego fotoreportera - Michała Adamowskiego po Stanach Zjednoczonych to jeszcze jazda przez góry Sierra Nevada. Poniżej - relacja z tej części jego podróży.
W Parku Narodowym Sekwoi napotkaliśmy jeszcze śnieg i byliśmy już niemal pewni, że na drodze do jeziora Tahoe również będzie go sporo. Na nasze szczęście drogi były już przejezdne i otwarte. Do Jeziora można dojechać kilkoma różnymi drogami, ale żeby nie tracić czasu wybraliśmy drogę 88 – Carson Pass Highway, gdzie samochodem wyjechaliśmy na 2938 metrów n.p.m. Droga była sucha, ale między samochodami były kilkumetrowe bandy śnieżne. Niestety był całkowity zakaz zatrzymywania się, spowodowany dodatnią temperaturą i groźbą osunięcia się śniegu prosto na samochód. Trzeba było jechać dalej.

W Lake Tahoe panowała jeszcze zima. Zalegało dużo śniegu i do wiosny wydawać by się mogło że jest jeszcze daleko. Tahoe, to piękne miejsce na wypoczynek, choć o tej porze roku jeszcze puste i trochę opuszczone. Większość miejsc jest zamknięte i zapewne otworzy się dopiero na letni napływ turystów oraz mieszkańców, którzy posiadają tutaj swoje klimatyczne rezydencje. Również większa ilość lokalnych dróg, którymi można było swobodnie dojechać do jeziora była zamknięta.

Ruszyliśmy dalej, gdzie kolejnym celem było jezioro Pyramid. Musieliśmy tylko zjechać nieco w dół w okolice miejscowości Reno. Mieliśmy do przejechania około 80 kilometrów. Można było ściągnąć zimowe kurtki i założyć krótkie spodenki. Na miejscu było już ponad 20 stopni na plusie. Droga do jeziora to pustynny, surowy krajobraz. Samo jezioro ma przepiękny kolor. Jest błękitne, ale ciemniejsze od nieba. Jest to jedno z największych jezior w USA. Woda, która go wypełnia jest słona. Zarządzane jest przez Indian. Można w nim pływać, wędkować, pływać łodziami, ale wcześniej trzeba wykupić pozwolenie. Swoją nazwę zawdzięcza ciekawym formom skalnym, które wystają z wody w kształcie piramid.
Michał Adamowski
zobacz także
Zobacz pełną wersję podhale24.pl