13.08.2018, 10:38 | czytano: 1939

Strażackie Śpasy w Zębie (zdjęcia)

Fot. Marcin Szkodziński
W XI Małopolskich Zawodach Sikawek Konnych wystartowało 15 drużyn z ośmiu jednostek z terenu całego kraju.
Tor przeszkód dla strażaków od początku pozostaje niezmieniony. Slalomem druhowie lub druhny muszą minąć tyczki, następnie przejść przez równoważnię i przystąpić do pompowania wody. Mszą podpiąć węże i tłoczyć wodę na tyle mocno, aby strącić cel oddalony o kilka metrów.
Co roku strażacy mieli bardzo dużo wody, która nie tylko czekała w zbiorniku, ale również lała się z nieba. W tym roku z nieba na niedzielnych zawodach lał się żar. – Mamy pogodę taką jaką chcieliśmy i sobie wymodliliśmy. Leje się żar z nieba. Ci, co nie przyszli na Śpasy niech żałują – mówi Andrzej Lassak, sołtys wsi Ząb.

Zmagania strażaków to zarówno wyśmienita zabawa, jak i możliwość zobaczenia jak gaszono pożary dawno temu. – Warto zobaczyć jak strażacy kiedyś działali na starym sprzęcie. Dzisiaj mamy nowoczesny sprzęt, samochody i motopompy. Dawniej do tego służyły konie i prowizoryczne sikawki napędzane siłą mięśni strażaków. Nie było to tak wydajne jak teraz, kiedy mamy odpowiedni sprzęt. – mówi Grzegorz Worwa, komendant Powiatowej Straży Państwowej w Zakopanem.

ms/ zdjęcia Marcin Szkodziński
zobacz także
Zobacz pełną wersję podhale24.pl