06.09.2018, 12:19 | czytano: 1420

Alejki na Równi Krupowej - dla pieszych i dla rowerzystów

Urząd Miasta w Zakopanem odpowiedział na pytania, dlaczego alejki na Równi Krupowej zostały w połowie zbudowane z kostki, a w połowie z asfaltu i co oznaczają nowe oznaczenia.
Nowe oznakowanie informuje o tym, że ze ścieżek mogą korzystać zarówno piesi, jak i rowerzyści. - Na Dolnej Równi powstała więc przestrzeń wspólna dla obu grup użytkowników. Zakopane nie jest pierwszym miastem, w którym oznacza się drogi w ten sposób. Podobne oznaczenie znajdziemy na jednej z najbardziej udanych inwestycji rekreacyjnych w Polsce - wyjaśniają urzędnicy magistratu.
Jak dodają, jednym z celów rewitalizacji Równi Krupowej było poszerzenie alejek w taki sposób, żeby znalazło się na nich miejsce zarówno dla pieszych, jak i rowerzystów. Alejki sprzed remontu o szerokości około 3 metrów ledwo mieściły pieszych i nie umożliwiały ruchu rowerowego. - Dlatego podjęliśmy decyzję o ich poszerzeniu do około 4 metrów. Niestety nie uzyskaliśmy zgody Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków na ich wykonanie w całości z asfaltu (który jest materiałem najwygodniejszym dla wszystkich użytkowników). Konserwator wyraził zgodę jedynie na ich poszerzenie z wykorzystaniem pasa z kostki brukowej. Zdajemy sobie sprawę, że dwoistość nawierzchni może wprowadzać w błąd - przyznają. -Niemniej warto było zapłacić taką cenę za poszerzenie zbyt wąskich dotychczas alejek. Teraz zmieszczą się na nich piesi, rowerzyści, rolkarze, nartorolkarze i inni użytkownicy.

Pierwsze obserwacje z użytkowania Dolnej Równi Krupowej wskazują, że nie dochodzi do większych konfliktów między pieszymi a rowerzystami.

Źródło: UM Zakopane, oprac. r/
komentarze
Analityk08.09.2018, 20:25
Droga super, tylko malowniczy obrócił obraz o 90 stopni. W warunkach przetargu nie określono kierunków północ/ południe.
mosz07.09.2018, 23:48
Dziekujemy Burmistrzu za to dno...
byw07.09.2018, 19:46
szanowni państwo. nie sugerujcie sie rodzajem nawierzchni. to nie ma znaczenia, ważne jest oznakowanie i tyle w temacie.
pniok07.09.2018, 15:02
A wystarczyło tylko trochę zdrowego rozsądku ! - nic więcej . Tak to jest - jak durny urzędnik powołując się na jeszcze bardziej durniejsze przepisy , tworzy takie kuriozum , i żeby było ciekawiej - to wszystko za kasę podatnika.
nowotarżanka07.09.2018, 09:51
Oznakowanie bezsensowne,skoro są dwie ścieżki,to jedna powinna być dla spacerowiczów a druga dla rowerzystów,tak jest wszędzie oznakowane i nie ma kolizji.
venti76706.09.2018, 22:19
No przecież tutaj nic nie może być normalnie wykonane , jednak Bareja był chyba jasnowidzem i przewidział taka głupotę w Polsce jaka mamy własnie w Zakopanym.
ja06.09.2018, 20:42
Brawo dla nowych ścieżek rowerowych!!! A nie sorry to nie ścieżki to jedno wielkie dziadostwo. Czar normalnych ścieżek prysł :(
mru rum06.09.2018, 19:37
Jak dla mnie bez sensu. Bo to daje do zrozumienia, że kostka jest dla pieszych, a asfalt dla rowerów. Tymczasem pas z kostki jest węższy, a ludzi przecież chodzi więcej, niż jeździ rowerów... Więc ludzie będą się ciaśnić na tym wąskim pasku kostki, myśląc, że tam muszą iść, a rowery za to będą hulać w najlepsze, pędzić z dużą prędkością, sądząc, że mają pierwszeństwo i drogę rowerową tylko dla siebie na tym pasie asfaltu (nie każdy zna przepisy i obawiam sie, ze niektórzy ludzie na rowerach tak to własnie mogą odebrać - że mają pas dla siebie z pierwszeństwem). Choć mam nadzieje, ze sie jednak mylę i ludzie będą patrzeć na znaki, a nie na te pasy... Bo to mogłoby nawet do wypadków doprowadzić. Jak będzie pędził rower przekonany, ze ma ścieżkę dla siebie, a ktoś inny, z kolei patrząc na znaki, wejdzie też sobie wtedy na asfalt, to może być wypadek. Też jest to bez sensu zrobione z tego względu po prostu, bo ludzie potem jak sie takich rozwiązań naoglądają, to już kociokwiku dostają, bo nie wiedzą kiedy jest ścieżka z pasami oddzielnie dla rowerów i pieszych, a kiedy taka oto ścieżka pieszo-rowerowa z pasami zrobionymi dla picu. Niby każdy powinien znać znaki drogowe i nimi sie kierować, no tak, ale to w teorii tak jest, że każdy zna. Poza tym, jak ktoś widzi takie pasy, to zakłada intuicyjnie, że po cos one są. Malo kto w pierwszym odruchu pomyśli "o, pasy, ale pewno zrobione tylko z powodu jakichś poronionych pomysłów urzędniczych, można je olać". I nawet ktoś znający znaki drogowe może mieć niepewność o co chodzi. Dlatego powinny być rozwiązania jasne i intuicyjne, proste do zrozumienia dla każdego, też zarówno dla młodzieży, jak starszych ludzi, a nie taki galimatias. To też pokazuje, jak urzędnicy są często odrealnieni, dalecy od zdrowego rozsądku...
Tomasz06.09.2018, 15:28
Totalna głupota. Tak oznakowane ścieżki rowerowe to wyrzucone pieniądze w błoto....
Zobacz pełną wersję podhale24.pl