09.12.2018, 11:29 | czytano: 2687

59 rodzin otrzyma prezenty od "Szlachetnej Paczki " (zdjęcia)

zdj. Szymon Pyzowski
NOWY TARG. Napis na koszulce jednej z wolontariuszek: "Lubię ludzi" - daje odpowiedź na pytanie "po co to robią". Ekipa nowotarskiej Szlachetnej Paczki da powód do radości w te Święta - blisko 60 rodzinom.
Baza Szlachetnej Paczki, która mieściła się w Domu Katechetycznym parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa - jak co roku zapełniona została pakunkami. - Mamy 59 rodzin wybranych przez darczyńców. To rodziny od Lipnicy Zubrzycy, przez Szczawnicę, Tylmanowa i Rabkę-Zdrój - mówi lider Rejonu Nowy Targ Maciej Trzciński. - Potrzeb było dużo. Sprzęt AGD - czyli pralki, lodówki, kuchenki, ale także prośby o opał na zimę. Wysokie ceny opalu uniemożliwiają niektórym rodzinom zaspokojenie tych potrzeb. Są też specjalistyczne sprzęty, takie jak łóżka, czy materace, a także pampersy, chemia gospodarcza, czy środki czystości. "Szlachetna Paczka" prosi darczyńców, by prócz tego co jest im niezbędne, o co szczególnie proszą - dostali także prezent. Wolontariusze podczas wizyty u rodziny pytali o to, jakie członkowie rodziny mają marzenia, co by chcieli dostać "pod choinkę". Często są to kosmetyki, książki, zabawki, a starsze osoby prosiły np. o modlitewnik - wymienia Maciej Trzciński.
Paczki, jak na prezenty przystało - zostały starannie opakowane i świątecznie ozdobione. W przygotowania zaangażowali się także hokeiści Tatry Ski Podhale Nowy Targ.

W tym roku w gronie darczyńców znalazły się firmy: Łuczkowski – węgiel, Wojas – buty, Steskal Piotr – żywność, Białka Lewiatan – Barbara Kowalczyk – żywność, chemia gospodarcza, Turbacz Bocianowscy – pralka, RTV Adam Kacica – odkurzacz. Mnóstwo pracy w przygotowanie akcji wnieśli także zawodnicy, zarząd klubu hokejowego Podhale oraz kibice.

opr.s/ zdj. Szymon Pyzowski
zobacz także
komentarze
kibicka09.12.2018, 16:17
"hokeiści Tatry Ski"? A co to za nowomowa?
w.s.09.12.2018, 15:57
W pełni się z Tobą zgadzam.Też byłam wolontariuszką.
Jestem zdania, że najlepiej o potrzebujących wiedzą sąsiedzi. Osoby chore i "biedne" nie chcą się ujawniać np.w OPS. Są bardzo wrażliwe, ale bardzo wdzięczne. Ja spotkałam takie rodziny. Niestety bez wdzięczności też.
Misiek09.12.2018, 13:18
Byłam wolontariuszka SzP i uważam, że nie wszystko działa tam tak, jak powinno. Przede wszystkim wybór potrzebujących powinien być dokładniejszy bo czesto paczki otrzymuja osoby, które są bardzo roszczeniowe, niezaradne życiowo, mają jakieś lewe dochody lub partnerów którzy dobrze zarabiają. Zdarzają się też osoby które "opiekują się" chorymi rodzicami i wykorzystują ten fakt, żeby nie iść do pracy (chociaż mają taką możliwość) tylko żerują na opiece społecznej, szlachetnej paczce itp
Zobacz pełną wersję podhale24.pl