03.02.2019, 12:56 | czytano: 1003

VII Kolędowanie to duszy uwrażliwianie (zdjęcia)

zdj. Szymon Pyzowski
NOWY TARG. Ponad dwa tysiące zł zebrano podczas siódmej edycji akcji "Kolędowanie to duszy uwrażliwianie", połączonej z akcję UNICEF. W spotkaniu w nowotarskiej "dwójce" wzięła udział społeczność szkolna, władze Miasta, przedstawiciele Związku Podhalan i mieszkańcy.
W tym roku spotkanie odbyło się w przeddzień święta Ofiarowania Pańskiego kończącego tradycyjny okres obchodów związanych z Bożym Narodzeniem.
Każdego roku uczniowie szkoły prezentują swoje muzyczne talenty - grając na różnych instrumentach, prezentując układy taneczne i śpiewając kolędy, czy pastorałki. W tym roku wystąpiła także schola z parafii św. Jana Pawła II.

Kolędowanie przebiegało na przemian z licytacją 25 lalek, o które trwała zażarta walka, a kwoty sięgały kilkuset złotych. Nie mogło być inaczej, gdyż dzieci z pomocą rodziców przygotowały piękne lalki, które nawiązywały swoim wyglądem do mieszkańców całego świata. Wśród lalek znalazła się między innymi hokeistka "Podhala".

Od 2014 roku Szkoła Podstawowa nr 2 należy do Klubu Szkół UNICEF, które organizują akcje charytatywne na rzecz pomocy dzieciom z ubogich krajów. W tym roku, zbierano pieniądze na zakup szczepionek chroniących życie afrykańskich dzieci przed zakażeniem odrą.

Lalki szybko znajdywały swoich właścicieli. Licytację prowadziły: Mariola Gąsior, dyrektor szkoły - Danuta Foryt i Elżbieta Nowak. Tym razem zebrano w Nowym Targu 2 080 zł.
Pomysłodawczynią tej pięknej tradycji jest Elżbieta Węgrzynek, kiedyś nauczycielka w szkole. W tym roku organizacją zajęła się Ewa Garbacz, przy pomocy Ewy Rapacz oraz muzycznym wsparciu Grażyny Uher-Smoroń. Swój wkład mięli także ksiadz Tomasz Bochnak z Bartłomiejem Kutyłą, Kasią Galicą i Zuzanną Potaczek, którzy akompaniowali scholi.

tekst i zdj. Szymon Pyzowski
zobacz także
komentarze
Matka dziecka z dwójki03.02.2019, 18:18
Zgadzam się z Kasią.
Kasia03.02.2019, 13:20
W polskich filmach gra Tomasz Karolak, Tomasz Karolak i Tomasz Karolak. A tu co roku widzę te same talenty. Owszem to wspaniałe, że te dzieci są utalentowane. Gratuluję. Ale już o tym wiemy. Bardzo proszę szkołę nr 2, aby rozejrzała się wnikliwie po tej kilkusetnej liczbie uczniów, którą mieści w swoich murach i dostrzegła dzieci, którym warto dać szansę. Czy nie da się wprowadzić np. cykliczności wykonywania pewnych części akademii? Jeżeli jednego roku jedno dziecko coś robiło, to następnego damy możliwość innemu, by każde mogło być z siebie dumne, wierzyć w siebie mocniej i opuścić szkołę z miłymi wspomnieniami i poczuciem sprawiedliwości społecznej? Pomysł "dyżurnych artystów" jest dla mnie niezrozumiały.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl