17.04.2019, 15:02 | czytano: 1073

"Wrzesień 1939 w Dolinie Dunajca" - promocja książki Dawida Golika (zdjęcia)

W Liceum Ogólnokształcącym im. Stefana Żeromskiego w Krościenku nad Dunajcem odbyło się spotkanie z Dawidem Golikiem, autorem książki „Wrzesień 1939 w Dolinie Dunajca. Bój graniczny i walki nad górnym Dunajcem między 1 a 6 września 1939 roku”.
Dawid Golik jest historykiem dziejów najnowszych. Napisał wiele książek i artykułów poświęconych działalności polskiego podziemia niepodległościowego w okresie II wojny światowej i po jej zakończeniu. Jest pracownikiem pionu poszukiwań i identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie.
W książce bardzo dokładnie omówiona została kwestia działań wojennych we wrześniu 1939 na pograniczu polsko - słowackim, w dolinie Dunajca oraz na terenie powiatów nowotarskiego, nowosądeckiego i limanowskiego. Autor przedstawił w niej walkę pododdziałów polskiej 2. Brygady Górskiej Strzelców wchodzącej w skład Armii „Karpaty”
z jednostkami niemieckiej Dywizji Górskiej oraz wspomagającymi ją wojskami słowackimi. Zmagania zaczynają się starciami granicznymi w dniach 1-2 września, kończą zajęciem Nowego Sącza 6 września 1939 roku. Publikacja podzielona jest na sześć rozdziałów, w których zostały przedstawione w sposób chronologiczny wydarzenia na naszym terenie.

Po spotkaniu istniała możliwość nabycia książki „Wrzesień 1939 w Dolinie Dunajca” z imienną dedykacją autora.

Organizatorem spotkania było krościeńskie Liceum we współpracy z krakowskim oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej.

wb/
zobacz także
komentarze
jasno18.04.2019, 08:43
Z tego co się czyta, to nasz oficer przed wybuchem II WŚ głównie brylował na salonach, balach itp.. A trzeba było ostro się szkolić, przygotowywać różne warianty taktyki obronnej, łącznie z obroną przed uderzeniem Niemiec i ZSRR z obu stron. Kierunek południowy (uderzenie z Czech i Słowacji) pojawił się na przestrzeni 1938/1939. Polska armia (stan osobowy był naprawdę przyzwoity) rozpierzchła się w ciągu 2 tygodni (zostawiając bezbronne żony z dziećmi)!!!!!Poza przypadkami twierdz Wizna, czy bitwy pod Mokrą oraz Wysoką, nie było super heroicznej obrony i mega zaciętej walki. Przy obronie Westerplatte, z tego co się ukazuje po latach,to sam dowódca nie był do niej przekonany. A co do Rumunii to faktycznie wstyd z tym blokowaniem ich wstąpienia do UE. To właśnie przez Rumunię w 1939 r. kilkaset tysięcy żołnierzy uciekło dalej na Zachód. Z pewnością zbyt późno postawiono też modernizację wojsk pancernych i masową produkcję samolotu Łoś.
jaś17.04.2019, 22:52
byłem i uważnie słuchałem,dużo ciekawych rzeczy się dowiedziałem.
maverick17.04.2019, 17:48
Zarówno książka jak i prezentacja autora na spotkaniu wyraźnie pokazały że to nie byli tacy fajni Niemcy, tylko że to był okrutny i bezwzględny agresor, który na każdym kroku w kampanii wrześniowej punktował cywilizacyjne zacofanie Polski, z góry obraną tezę o niższości Polaków dokumentował licznymi zdjęciami, tendencyjnie ukazującymi naszą polską wsteczność i zacofanie. Czy po tylu latach nauczyliśmy się czegokolwiek z błędów z 1939 roku? Nie! Dalej nonszalancko zadłużamy się na Zachodzie (w 1939 roku po 17 września Sowieci pisali w ultkach dla Polaków że II Rzeczpospolita zbankrutowała; chodziło im oczywiście o obniżenie morale u Polaków, ale to niestety była prawda: ponad 90 procent majątków ziemskich było zadłużone na kilkunastokrotność swoich hipotetycznych wartości), dziś dalej arogancko z mentalnością jakby wielkiego supermocarstwa zachowujemy się wobec sąsisiadów, np. po 2004 roku polska dyplomacja na zębach stawała żeby zablokować wstąpienie Rumunii do UE (zaledwie dwa lata po wstąpieniu Polski), a o tym jak postępujemy z Rosją to nawet szkoda gadać.
Sami zajęliśmy część Czechosłowacji przy Anschlussie Hitlera, a strasznie się bulwersujemy gdy Słowacy ten sam numer wycięli nam we wrześniu.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl