21.05.2019, 12:25 | czytano: 1648

W Radevormvald upamiętniono długoletnią współpracę z Nowym Targiem

Fot. Urząd Miasta w Nowym Targu
W ubiegłym tygodniu zastępca burmistrza miasta Waldemar Wojtaszek oraz radni udali się do Radevormvald (Niemcy) z dwudniową wizytą, aby wraz z niemieckimi przyjaciółmi uroczyście uczcić nadanie skwerowi przed pałacem ślubów nazwy "Nowy Targ".
Podczas wizyty została odsłonięta pamiątkowa tablica upamiętniająca długoletnią współpracę między miastami.
To już blisko 35 lat współpracy partnerskiej między miastem Nowy Targ a niemieckim Radevormwald.

Źródło: UM Nowy Targ, oprac. r/
komentarze
maja z gaja23.05.2019, 11:42
A na czym konkretnie ta współpraca polegała? Bo pierwsze słysze o czyms takim.
antypis23.05.2019, 01:02
Było jeszcze miasto Evry.Czyżby zrezygnowali?
maverick21.05.2019, 23:51
Za moment wszyscy od lewa do prawa będą utyskiwać jakie to nasze społęczeństwo jest ksenofobiczne itd., ale jak ma ono być otwarte, jeśli nosa nie wychyliło poza swoją góralską wioskę? Takie zagraniczne podróże kosztują i to jest potężna blokada. Z czasem człowiek który latami nigdzie po świecie nie podróżował zasklepia się w swoim najbliższym otoczeniu i boi się wszystkiego co inne i poznawczo nowe, musi non stop widzieć komin swojego domu i już się wtedy nie da przestawić na tryb podróżowania. Źle jest jeśli jeden procent stale jeździ po świecie, a pozostałe 99 procent boi się choćby na jeden dzień opuścić swoją wioskę i traci poznawczą ciekawość świata. Jak na ironię graniczymy z państwem które zajmuje drugie miejsce w światowym rankingu włączenia społecznego (social inclusion) którego poziom określa się przede wszystkim na podstawie tego jak dużo wszyscy obywatele danego państwa podróżują po świecie - Czeska Republika jest drugim pod tym względem państwem na świecie (też mieli komunę, tak samo słowiański kraj, ale oni jakoś mogą, my nie). U nas w Polsce ciągle do wyjazdów zagranicznych typowani są ci sami ludzie (przypuszczam że wszystko z tym wyjazdem wiceburmistrza jest w super porządku, ale z całym szacunkiem, dość się on już najeździł po świecie po wszelkiego rodzaju sympozjach i konferencjach, ludziom głupio jest ten temat ruszać, bo nie wypada, etc., ale to właśnie takie rzeczy są później głównym powodem animozji i ludzie zaczynają to nazywać że władza się bawi i baluje na ich koszt).
maverick21.05.2019, 20:39
@ PiterQ:
Ani Niemcy ani nasz urząd. Za ich delegację zapłaciliśmy my, Ty i ja, tylko że ja akurat nie mam nic przeciwko takim wydatkom, wręcz uważam że na wymianach międzynarodowych nie powinno się oszczędzać (tyle tylko żeby to nie byli ciągle ci sami ludzie z elit, podczas gdy zwykli obywatele siedzą non stop w domu i nigdy nie byli za granicą; mobilność kapitału ludzkiego powinno się mierzyć mobilnością całego społeczeństwa a nie tylko mobilnością jego elit).
spostrzegawczy21.05.2019, 20:38
A ja się zastanawiam. Przejażdżka, przejażdżką, za jakie pieniądze? Ano - nasze, czyli publiczne. Czemu nie dba się o nowotarski plac innego podobno zaprzyjaźnionego miasta francuskiego Evry? Syf, kiła itp itd. No tak, ale wtedy trzeba by było stać galowo ubrany w swojskim nowotarskim "klimaciku". A po co jak można sobie pojeździć? A może na odmianę zaprosić władze Evry, żeby zobaczyły jak dbamy o ich plac?
PiterQ21.05.2019, 17:44
Fajnie że uczcili, tylko po co nasi się tam pchali. A za delegacje zapłacili Niemcy czy nasz urząd?
Zobacz pełną wersję podhale24.pl