23.07.2019, 10:24 | czytano: 1069

Polak-Węgier dwa bratanki - dni przyjaźni w Szczawnicy (zdjęcia)

W sobotę i niedzielę w Szczawnicy po raz kolejny obchodzono Dni Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Złożono kwiaty pod pomnikiem ojca uzdrowiska, były koncerty i wystawy oraz degustacja potraw regionalnych przyjaciół znad Dunaju.
Uroczystości rozpoczęły się od złożenia kwiatów pod tablicą János Esterházy ’ego przy promenadzie, hołd oddali ambasador Węgier w Polsce dr Orsolya Zsuyzsanna Kovacs, konsul generalna Węgier w Krakowie prof. Adrienne Körmendy oraz przedstawiciele władz samorządowych, m.in. burmistrz Grzegorz Niezgoda, zastępca burmistrza Grzegorz Czaja, sekretarz Tomasz Ciesielka, senator Jan Hamerski, radny powiatowy Tomasz Hamerski, prezes Szczawnickiego Oddziału PTTK Marek Misztal oraz pracownicy Miejskiego Ośrodka Kultury. 
Następnie zaproszeni goście wraz z władzami samorządowymi przeszli do namiotu przy dolnej stacji PKL "Palenica". Wszystkich gości przywitała dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury Alina Lelito i zaprosiła do wspólnej zabawy. Rozpoczęło ją wystąpienie Barbary Węglarz - kustosz Muzeum Pienińskiego w Szlachtowej. Następnie na scenie wystąpili członkowie Stowarzyszenia 60+. Z tańcami i przyśpiewkami pienińskimi zaprezentował się zespół góralski "Szlachtowianie" wraz z zespołem „Śpasy” z Białego Potoku oraz Kapelą Jaśka Kubika z Krościenka.
Dużo śmiechu przysporzyła nauka języka węgierskiego przeprowadzona dla ochotników przez dyrektor MOK i rodowitego Węgra - eksperta Akosa Balazsa, który został uhonorowany tytułem honorowego Węgra Dni Przyjaźni Polsko – Węgierskiej Szczawnica 2019. Jak się okazało, nawet próba powtórzenia prostego zwrotu w języku Bratanków nie była łatwa.

Można było poznać także smaki kuchni węgierskiej, degustując np. gulasz węgierski oraz kupując tradycyjne węgierskie wina. O prezentację kuchni polskiej i jej specjałów zadbali Pieniński Związek Podhalan oraz Stowarzyszenie "Młodzi Inaczej 60+", które również wystąpiło z programem kabaretowym, rozbawiając publiczność do łez. .
Na scenie wystąpił także zespół „Prasłowianki” z Krakowa, a na zakończenie pierwszego dnia Dni Przyjaźni wystąpił węgierski zespół „Hungarian Music Project”.

Niedziela była drugim dniem szczawnickich Dni Przyjaźni Polsko –Węgierskiej. Uroczystości rozpoczęły się mszą świętą w Kościele Parafialnym pw. Św. Wojciecha za narody węgierski i polski, następnie wszyscy zaproszeni goście przeszli pod pomnik Józefa Szalaya - Węgra z pochodzenia, któremu Szczawnica zawdzięcza wypromowanie uzdrowiska na całą Polskę. Po odśpiewaniu hymnów narodowych obydwu państw wiązanki kwiatów złożyli: ambasador dr Orsolya Zsuyzsanna Kovacs, konsul prof. Adrienne Körmendy, wicekonsul dr Sandor Nedeczky, przedstawiciele władz samorządowych Szczawnicy z burmistrzem Grzegorzem Niezgodą, przedstawiciele Thermaleo & Uzdrowiska Szczawnica, Związku Podhalan oraz Miejskiego Ośrodka Kultury.

W uroczystościach udział wzięli m.in.: ambasador Węgier w Polsce dr Orsolya Zsuyzsanna Kovacs, konsul generalna Węgier w Krakowie – prof. Adrienne Körmendy, wicekonsul Węgier we Wrocławiu dr Sandor Nedeczky, reprezentanci szczawnickich władz samorządowych, lokalnych środowisk, a także osoby odznaczone przez Państwo Węgierskie za uratowanie uchodźców węgierskich w 1956 roku: Krystyna Papież, Elżbieta Zachwieja. 
Następnie prowadząca uroczystość dyrektor MOK Alina Lelito zaprosiła wszystkich na okolicznościową wystawę do Muzeum Uzdrowiska. Wystawa „Rozdziały o przyjaźni polsko-węgierskiej w latach pożogi wojennej 1939 – 1945” z wystąpieniem ambasador Kovacs i projekcją filmu dokumentalnego „Węgierskie serce”, odpowiadającego o fenomenie, jakim była bezprecedensowa pomoc Węgrów, udzielona podczas drugiej wojny światowej polskim uchodźcom.

Dni Przyjaźni Polsko - Węgierskiej, jak co roku, zorganizowane były przez Miasto i Gminę Szczawnica, Konsulat Generalny Węgier w Krakowie oraz Miejski Ośrodek Kultury w Szczawnicy.

JD/UMiG
zobacz także
komentarze
prasłowianin23.07.2019, 19:30
Tegoroczne obchody powinny się nazywać Dniami Przyjaźni Polsko-Węgierskich emerytów. Teraz są wakacje a nie Sanatorium miłości TVP dla emerytów. Jak widać na zdjęciach publiczność też nieodbiegła od tego tematu.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl