03.06.2020, 09:16 | czytano: 1833

Tydzień w Gorcach, Beskidach i Pieninach: kilka wypadków, jeden zgon w bacówce

Fot. GP GOPR / Facebook
Ratownicy Grupy Podhalańskiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego podsumowali ostatni tydzień pracy.
Koniec maja okazał się mało łaskawy dla turystów - intensywne opady deszczu i słaba widoczność zniechęcała do wędrówek. Szlaki stały się śliskie i błotniste. Pomimo niesprzyjających warunków turystów na szlakach było sporo. Doszło do kilku wypadków w górach. Odnotowano też jeden zgon.
26.05, wtorek
 Po godz. 10 ratownicy otrzymali zgłoszenie o potrzebie udzielenia pomocy w jednym z wysoko położonych przysiółków na Luboniu Wielkim - uraz pleców. Po dotarciu wykonano badanie oraz zaopatrzenie medyczne - osoba na własne życzenie pozostała w miejscu zamieszkania. Akcja zakończyła się przed godz. 13.

27.05, środa
 Po godz. 14 GOPR otrzymuje zgłoszenie o wypadku na Bryjarce - turystka, uraz ręki oraz osłabienie. Po dotarciu ratownicy udzielili pomocy medycznej i ewakuowali ratowaną do oczekującej karetki pogotowia.

29.05, piątek
 W późnych godzinach nocnych na prośbę Policji ratownicy GOPR ruszyli na Jamne nad Ochotnicą - w jednej z bacówek znajdują się zwłoki mężczyzny. Po wykonaniu czynności na miejscu, ratownicy przetransportowali ciało do Ochotnicy. Akcja zakończyła się po północy.

30.05, sobota
 O godzinie 13 prowadzone były działania na szlaku żółtym z Sromowiec Niżnych w kierunku Trzech Koron. Turysta w wyniku upadku doznał bolesnej kontuzji stawu skokowego, po zaopatrzeniu urazu i podaniu leków został przetransportowany w noszach KONG do własnego pojazdu.
 Pomiędzy godziną 16 a 19 w Gorcach odbywały się poszukiwania, gdzie 3 osoby z powodu złej pogody zgubiły szlak w okolicach Turbacza (Rozdziele), odnalezieni wyczerpani turyści zostali ewakuowani w dolinę.

Źródło: GP GOPR, oprac. r/
komentarze
trepek03.06.2020, 16:45
Przy weekendzie to chyba zwykle więcej zgonów w bacówkach
Wyrocznia03.06.2020, 16:31
Miłośniku Gorców nie muszę nawet znać tych żeby wiedzieć, że schodząc w dół wcześniej czy później gdzieś wyjdę, a nie zawracam głowy ratownikom. Każdy średnio inteligentny człowiek odnalazłby się w takim terenie na tyle żeby nie korzystać z czyjejś pomocy. Może ty jesteś jedną z tych osób i stąd to oburzenie?
miłosnik Gorców03.06.2020, 10:58
Do Wyrocznia
ty pewnie od razu wiedziałeś wszystko na temat pieszych wędrówek po górach, u***
Wyrocznia03.06.2020, 10:21
Żeby się zgubić w Gorcach i samemu nie dać rady gdziekolwiek zejść, na dodatek za dnia latem, to już trzeba być wyjątkowo upośledzonym umysłowo człowiekiem.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl