17.06.2020, 19:01 | czytano: 6094

List. "Wybudowali piękną ścieżkę rowerową, a o wędkarzach zapomnieli..." (zdjęcia)

Fot. Czytelnik
Z budowy ścieżki rowerowej nad Jeziorem Czorsztyńskim cieszą się rowerzyści, ale wędkarze twierdzą, że przy jej budowie nie wzięto pod uwagę ich potrzeb.
"Witam, dziś pierwszy raz w tym roku byłem na rybach nad Jeziorem Czorsztyńskim. Miałem przyjemność przejść się piękną ścieżką rowerową prowadząca z Frydmana do Falsztyna. Bardzo ładna nawierzchnia, infrastruktura też niczego sobie, wiata, parking dla rowerzystów, barierki ochronne. Super. No właśnie tylko czy w tym wszystkim nie zapomniano o jakiejś grupie społecznej? Wędkarz po prawdzie nie może wejść na ścieżkę, bo jest oznakowana jako rowerowa, a nie pieszo-rowerowa. Druga sprawa jest taka, że kiedyś w prawie każdym miejscu można było zejść nad wodę, a dziś? Najpierw barierki, a później tony ziemi zrzucone pod ścieżkę, powycinane drzewa również uniemożliwiają dotarcie nad tafle. Dlaczego o nas zapomniano? Sam jeżdżę rowerem, trasa jest przepiękna ale dziś wypowiadam się jako wędkarz i czuję się wykluczony" - pisze nasz Czytelnik.
oprac. r/
zobacz także
komentarze
Marco21.06.2020, 07:54
Sprawa wędkarzy jest mi obca ale nazwanie trasy rowerowej ,,pętlą wokół jeziora ,, to śmieszne ponieważ jedna czwarta trasy * od Czorsztyna do Jeziora Sromowskiego biegnie szosą bardzo ruchliwą szczególnie w okresie letnim głównie odcinek Sromowce Czorsztyn. Brak pobocza na tym odcinku, duży ruch samochodów a do tego ukształtowanie terenu ~zakręty , duża różnica poziomu~, brak informacji dla rowerzystów o tych utrudnieniach powodują wściekłość i konsternację jak muszą taką pętlą prowadzić rowery z dziećmi prawie fosą i to pod taką górę wymijani przez sam. ciężarowe np. z łodziami flisackimi, pędzące busy i autokary. Dramat. Może jakieś tragiczne zdarzenie ~nikomu nie życzę doprowadzi do ukończenia tej pętli od zapory głównej przez Harcygrunt do zamku Czorsztyńskiego. Wtedy to będzie PĘTLA. Pozdrawiam
Turysta20.06.2020, 17:45
Nie wie, o które miejsce przy statkach w Mizernej chodzi, ale jeśli chodzi o miejsce za szlabanem gdzie Pan W. z Mizernej poza sezonem trzyma swoje statki to jest teren Maniów. Pan W. jest tam dzierżawcą części terenu i tylko za jego zgodą może być podniesiony szlaban, a tak nie powinno być. Wiem że ZEW nie wypłaciła mu za wydobycie żwiru, który następnie przekazał gminą na ścieżki rowerowe ale to nie jest powód do nieformalnej rekompensaty ze szkodą dla wszystkich
aleksander20.06.2020, 11:37
Temat trudny - faktycznie bardzo fajnych, ogólnodostępnych miejsc zostało zabranych. Co z tego ,że kilka sie otworzyło jak trzeba do nich iść 15 minut po drodze rowerowej gdzie nie mamy się prawa znajdować ( nie wiem jak jest jak idę po drugiej stronie barierek). Ale ja jestem osobą sprawną fizycznie a co maja zrobić osoby niepełnosprawne oraz osoby starsze? Prędkości jakie niektórzy osiągają na tej trasie powodują ogromne zagrożenie dla osób które potrzebują więcej czasu by dostać się na drugą stronę a już przejście przez barierki jest zadaniem karkołomnym by nie powiedzieć niemożliwym. Naprawdę staram wykazać zrozumieniem i empatią , ale w obecnej sytuacji oliwy do ognia dolewa to ,ze praktycznie co jest tylko dostępne to jest w rekach prywatnych czy to sprzedane czy wydzierżawione. Wiem z własnego doświadczenia ,że problemem nie jest to ,że trzeba za wszystko płacić , czasem bardzo słono. Ale to ,że właściciele mają muchy w nosie i czasem odstawiają numery ponad wszelką krytykę. Uważam ,że powinno być zrobione wszystko by np. miejsca przy statkach w Mizernej były ogólnodostępne i szlaban powinien być otwarty. Bardzo fajnie by było gdyby zamiast campingu w Friedmanie było to miejsce ogólnodostępne dla wszystkich ( wiem podobno to jest teren nawet nie tyle dzierżawiony co sprzedany -prywatny) . Już takie dwa miejsca rozwiążą większość problemów na tym akwenie. Ja nie mogę się pogodzić z tym co zrobiono z Piekiełkiem (Węgliszczakiem, vel. Śmietnikiem) , pomimo ,ze bardzo często tam spływał syf z całego jeziora jednak było to bardzo fajne miejsce do biwakowania i czasem do wodowania łodzi.
Daro20.06.2020, 10:32
Rowerzyści mają setki kilometrów dla siebie robicie nowe z mandatów które dajecie crossowcom i na nich tylko narzekanie,przezywanie,grożenie a nie zrobiony ani jeden ładny bezpłatny tor.
Grul1234@o2.pl20.06.2020, 08:22
To całe jezioro tymi barierkami i ścieżką rowerową zabudowali? Tak z tego rozumiem. Współczuje w uprawianiu hobby, ale wszystkim nie dochodzi... To ja też czuję się wykluczony w takim razie, bo nie mam roweru a ścieżki pobudowali
góral20.06.2020, 00:33
Powiem szczerze ,że przeczuwam Armagedon w tym roku w ostatnich dniach a jeszcze to nie jest szczyt sezonu wiem o dwóch sytuacjach na tych drogach rowerowych. Pierwsza to taka ,że rowerzyści mają gdzieś znaki i potem robi się niebezpiecznie bo nie spodziewają się jadącego samochodu ( w miejscach gdzie jest ten ruch dopuszczony) a nawet reagują agresją. Kierowcy jadący wolno (bo muszą uważać na rowerzystów ) są wyprzedzani przez nich z lewa i z prawa i praktycznie przed maską wskakują tacy rowerzyści i zwalniają. Drugi aspekt ,że faktycznie po tej drodze rowerzyści jada za szybko. Pominę to ,że ktoś inny może nie mieć takich umiejętności jak oni , ale sami często nie znają trasy i wyrzuca ich na drugą stronę. I oczywiście osoba która poniosła ułańska fantazja ma pretensje do Bogu-ducha winnej osoba która w swoim tempie i swoim pasem jechała. O tym ,że nagminnie osoby zamiast drogą rowerową ludzie jeżdżą ruchliwymi drogami (np. Dębo-Nowy Targ) nawet nie wspominam bo nie o tym dyskusja. Coś z tym trzeba zrobić ale nie wyczuwam woli ani PZW ani lokalnych włodarzy a pogłoskach które się szerzą nie wspominam bo nie są one sprawdzone.
mlody19.06.2020, 21:13
Jestem rowerzystą oraz wędkarzem i również twierdzę że wędkarze zostali pominięci przy tej inwestycji a szkoda. Wbrew tutaj się wypowiadających twierdze że przy dobrej woli można było wszystkich pogodzić. Niestety winne tez są związki wędkarskie które pobierają od nas opłaty za zezwolenia na połów a nie reagują w takich sytuacjach.
Co do śmieci to nie wędkarze je zostawiają a młokosi którzy przyjeżdżają nocami w takie miejsca na miłosne igraszki i pijackie imprezy. Wiele razy takim zwracałem uwagę. Może przy interwencji dużej ilości wędkarzy i związków wędkarskich można by było chociaż trochę uratować sytuację. Pomyślcie o tym...
Apel do związków wędkarskich ZAINTERESUJCIE SIĘ SPRAWĄ
115KM18.06.2020, 16:30
Wędkarze lubią tereny dzikie, ustronne, niezagospodarowane. Myślę, że jakby wybudowano dla nich specjalne stanowiska, to też byłoby źle, bo albo tłok, albo ryba tam nie bierze...Przykro, bo to faktycznie kolejne wykluczenie pewnej grupy w tym pięknym kraju.
Realista18.06.2020, 06:32
Jechałem tą ścieżka i nie rozumiem problemu. Przez ścieżkę i barierki da się przejść w każdym miejscu i nie trzeba być akrobatą w tym celu. W wielu miejscach ścieżka biegnie w zaroślach i lasach, gdzie jeziora nawet nie widać, to jak można generalizować i pisać że wycięto roślinność. Może w którymś miejscu, ale nie wzdłuż biegu całej ścieżki. Wcześniej ścieżki nie było i jakoś do jeziora docierali wędkarze, a co ta ścieżka jak zapora ogniowa teraz im to uniemożliwia? Jezioro jest dość duże, można wędkować w innym miejscu gdzie ton ziemi pod wodą nie ma. Poza tym ścieżka nie otacza całego jeziora i nie biegnie ściśle wokół niego. Czy ryby występują stale tylko w jednym miejscu, tam gdzie ścieżka biegnie obok jeziora? Gdyby każda inwestycja miała zależeć od pogodzenia interesów wszystkich grup, to żadna by nie powstała. Nie róbmy problemów z niczego, cieszmy się że ścieżka jest i pozwala tysiącom rowerzystów cieszyć się tym pięknym terenem.
łowiacy17.06.2020, 23:29
hej wętkarze narzekacie jak by tylko w jednym miejscu musieli byśćie włowić rybki a druga sprawa jak nie było ścieżki tony smieci zescie zostawiali pod mostem w debnie wiec dobrze wam hehehehe
ilolo17.06.2020, 21:37
Podziękujcie tym co budowali i tym co mają w tym interes (szczególnie jeden biznesmen).
Dlatego w tym roku już karty nie opłacałem :(
antyświatło17.06.2020, 21:03
Miałem przyjemność w spięciu z wędkarzem , który maszerował ścieżką ze swoją długą wędką. /.../ A że był taki rozmowny z swoim kompanem że wymachiwał tym kijem na wszystkie strony. Na całe szczęście wyhamowałem w ostatniej chwili.
obywatel17.06.2020, 19:35
Tak bardzo ładna ta ścieżka tylko dla rowerzystów z tą piękną barierką, no i te skarpy z tego kamienia który stwarza niebezpieczeństwo poruszania się po nim W sposób wybitny przemyślana inwestycja, ale wydaje się ona sprzeczna z prawem wodnym które to gwarantuje swobodny dostęp do wód. Też jestem wędkarzem i uważam że ta inwestycja wyklucza mnie jako użytkownika tego jeziora a przecież opłacam roczne składki by móc korzystać i uprawiać moje hobby.
USTAWA
z dnia 20 lipca 2017 r.
Prawo wodne
Dział 12 - Przepisy karne - Prawo wodne.
DZIAŁ XII
Przepisy karne
Art. 477. [Naruszenie innych obowiązków]
Kto wbrew:
11) przepisowi art. 233 ust. 2 nie zapewnia dostępu do wody w sposób umożliwiający powszechne korzystanie z wód,
Zobacz pełną wersję podhale24.pl