29.10.2020, 10:26 | czytano: 14238

Konflikt na szlaku na Gubałówkę

Fot. Grażyna Hałaburda
ZAKOPANE. Właścicielom terenów położonych przy szlaku na Gubałówkę przez Walową Górę nie podoba się, że turyści skracają sobie drogę i przechodzą przez ich prywatne grunty. Turyści i spacerowicze krytykują właścicieli, że wysypują obornik na szlak.
Nieznany sprawca obkleił napisami tablicę-drogowskaz, informującą o alternatywnych i bezpłatnych szlakach na Gubałówkę. Tablice zostały niedawno zamontowane przez Urząd Miasta w Zakopanem. To alternatywa dla tych, którzy nie chcą iść płatną trasą na Gubałówkę wzdłuż kolejki.
Jak informują okoliczni mieszkańcy, alternatywny szlak długi czas cieszył się znikomą popularnością. Teraz, w związku z opłatami za przejście wzdłuż kolejki, stał się bardzo popularny. Niestety, turyści nie trzymają się wyznaczonego szlaku, zadeptują łąki, na których wypasane są zwierzęta albo rozpalają ogniska na prywatnych terenach. To budzi złość wśród właścicieli gruntów.

Fot. Piotr Korczak

r/
komentarze
TurystaLBN30.10.2020, 11:26
Od kilku lat jeżdżę w góry dwa, trzy razy w roku. Zawsze staram się wybrać okres mało popularny aby uniknąć tłumów. Ale z roku na rok coraz bardziej jest zauważalne hamstwo części turystów i góral. Najlepsze rozwiązanie to nie chodzić na Gubałówke i kroplówki.
Mieszkanka Zakopca od 4miesięcy30.10.2020, 10:18
To jest tak - wszyscy patrzą krzywo na g?rali, że zachłanni, że roszczeniowi.
A ja się pytam co Wy wszyscy zrobilibyście na ich miejscu!!!
Każdy jeden człowiek zrobiłby to samo!!!
Z czegoś trzeba żyć a Oni żyją z turystyki.
Walowian30.10.2020, 08:53
@jasiek taśma? Serio skąd się urwałeś gościu? Ludzie przez płoty przeskakują tylko po to żeby się wysrać na czyjejś posesji albo pchają się do domów bo akurat nie zamknięte na klucz i żądają wynajęcia pokoju nieraz z fochem wychodząc "jak możecie nie wynajmować". Dlatego tasiemką to tylko dodatkowe zaśmiecanie swoich terenów które np są rolne i wywozi się tam gnój dla wzbogacenia gleby a jak się nie podoba to na szlaku zostać
Przechodzień30.10.2020, 08:40
Cała ta sytuacja jest nieco głupia. Znam to przechodzę tamtędy prawe codziennie. Faktem jest że kiedyś szlak prowadził przez ten kawałek (z 50m) "szlaku" czy raczej zadeptanego pola, ale nowy piekny wysypany żwirem szlak prowadzi rowem starej drogi PONAD wysypane odchody i jeśli ktoś chce być miły idzie szlakiem i nie musi deptać po gównie :)tak więc autor napisu albo jest ślepy i nie widzi znaków i szlaku albo jest po prostu atencyjnym chamem. Pozdrawiam
jasiek29.10.2020, 16:28
@karaluch, tylko, że na gruncie nie jest podpisane, że jest prywatny, panimajesz?? Starczyłoby taśmą ogrodzić, czy tabliczkę postawić "zakaz wstępu" i każdy by wiedział, a nie wieczny ból tyłka do innych o własny brak pomyślunku.
Mnie tam wcale nie żal ludzi, co nie potrafią nic mądrego i normalnego wymyślić, tylko oczekują, że każdy ma im wejść do głowy i tam wyczytać rozmiary jego działki, gdzie się ona rozciąga i że mu przeszkadza, że ktoś przez nią przejdzie.
Miejscowy29.10.2020, 15:00
Własność prywatna i koniec tematu.
K.29.10.2020, 12:32
Tak wygląda brak poszanowania dla własności prywatnej.. Tak wygląda chamstwo i roszczeniowość!

Wg tego tytana intelektu - właściciel nie może na swojej działce zrobić niczego, co się jaśnie panu nie podoba :-(
karaluch29.10.2020, 11:50
Do sztacheta
A może niech ta swołocz nie lezie tam gdzie popadnie tylko uszanuje czyjąś własność. Oni mają prawo chodzić po cudzym ciekawe jak my pójdziemy do ich domów
Sztacheta29.10.2020, 10:56
Niech sobie właściciele postawia ploty,w czym problem.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl