18.02.2014, 16:47 | czytano: 2300

Gorączka złota

Siedem złotych, dziesięć srebrnych i jedenaście brązowych medali zdobyli przyszli olimpijczycy w zmaganiach Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży „Śląsk 2014”. Młodzi sportowcy (juniorzy i juniorzy młodsi) walczą o mistrzowskie tytuły w cieniu igrzysk w Soczi.
Cztery złote i tyleż srebrnych oraz trzy brązowe krążki wywalczyli kombinatorzy norwescy. W dorobku juniorów było sześć medali, po dwa w każdym kolorze. Dwukrotnie na najwyższym stopniu stawał Michał Pytel (Wisła Zakopane). Wygrał sprint i bieg Gundersena. W tych samych konkurencjach Jan Łowisz (AZS Zakopane) i Marcin Budz (WKS Zakopane) stawali na drugim i najniższym stopniu podium.
Ich młodsi koledzy zdobyli pięć medali - dwa złote zawisły na szyi Daniela Mąki (Poroniec Poronin), dwa srebra dostały się w ręce Krzysztofa Dziadonia (Wisła Zakopane), a brąz zdobył Piotr Byrski (Wisła Zakopane) w Gundersenie.
W klasyfikacji klubowej triumfowała Wisła Zakopane (79 pkt.) przed Porońcem (34), AZS Zakopane (31) i WKS Zakopane (22).

Skoczkowie narciarscy dorzucili do tego dorobku cztery medale, po jednym złotym i srebrnym oraz dwa w kolorze brązowym. Na najwyższym stopniu stawał Krzysztof Leja (AZS Zakopane) na normalnej skoczni, srebrny medal wywalczył na dużej skoczni. Brązowe krążki zdobyli: Paweł Gut (Poroniec) ma normalnej skoczni oraz drużynowo – Michał Chowaniec Gut, Damian Urbaś i Stanisław Biela w ekipie Małopolski.

W zmaganiach łyżwiarzy szybkich dwa złote medale padły łupem juniora młodszego Dawida Burzykowskiego (SN PTT Zakopane) na dystansach 3000 i 5000 metrów. Kolejne dwa krążki w kolorze srebrnym zdobył na dystansach 500 i 1500 metrów. Dwa medale brązowe stały się udziałem Wiktorii Kubicz (SN PTT) w wyścigach na 1000 i 1500 metrów.
W juniorkach cztery medale zawisły na szyi Urszuli Włodarczyk (Poroniec) – srebrne po biegach na 1000 i 1500 metrów i brązowe na mecie biegów na 500 i 1000 metrów. Jej koleżanka klubowa Magdalena Czyszczoń wywalczyła srebro na dystansie 3 km i dwa brązowe medale na 1000 i 1500 metrów.

Stefan Leśniowski

Zobacz więcej na

Zobacz pełną wersję podhale24.pl