18.04.2014, 11:54 | czytano: 3783

Góralski i wiślacki dar serca (zdjęcia)

zdj. Mateusz Leśniowski
Wizyta 13-krotnego mistrza Polski na Podhalu była nie lada gratką dla fanów futbolu. Potwierdziła to liczba fanów, która zebrała się na stadionie Dunajca w Ostrowsku. Krakowska Wisła oficjalnie po raz piąty (jedno spotkanie rozegrano nieoficjalne) zmierzyła się z reaktywowaną po latach reprezentacją Podhala. Prezes PPPN, Jan Kowalczyk zapowiada, że to nie ostatnie spotkanie. I tak trzymać.
- Pomysł rozegrania meczu zrodził się jesienią poprzedniego roku – mówi Tomasz Wróbel, inicjator sprowadzenia Wisły, mający dobre kontakty z trenerem „Białej gwiazdy”. – Franciszek Smuda zaproponował, że jeśli będzie prowadził ekstraklasowy zespół, to z nim zawita na Podhale. I dotrzymał słowa. Czy dojdzie do powtórki? Dlaczego nie. Wspólnie z Bartkiem Walczakiem powołaliśmy kadrę, podokręg przyłączył się do imprezy i myślę, że wypaliła. Na boisku nasi dali z siebie wszystko i na tle ekstraklasowego zespołu nie wypadli źle. Ponadto zebraliśmy pieniążki dla chorego dziecka na rehabilitację. Jak widać same plusy.
- Należy się tylko cieszyć, że powróciliśmy do inicjatywy sprzed lat, powołania kadry – mówi Bartłomiej Walczak.
Kadra, to zbyt dumne słowo. Bo w niej powinni być najlepsi, ale wybrano wariant, który był narzucony przez Franciszka Smudę. – Chcieliśmy spojrzeć na talenty z Podhala. Czy jest tutaj coś ciekawego. To był główny cel. Szukamy coś więcej, bo ekstraklasa to wyższy poziom – powiedział „Franz”.

– To był wspaniały prezent świąteczny dla widzów. Co do poziomu sportowego, to chyba nikt nie miał wątpliwości, że będzie różnica. Niemniej wynik jaki osiągnęliśmy jest bardzo dobry. Szkoda, że nie strzeliliśmy bramki. Mieliśmy dwie stuprocentowe okazje. Wtedy odbiór widowiska byłby inny. Dziękuję chłopakom, że zgodzili się zgrać – powiedział Bartłomiej Walczak.

- Typowy charytatywny mecz. Ważne, że nikt nie odniósł kontuzji. Było to dla nas dobre i potrzebne spotkanie. Trzeba się pokazywać swoim fanom w Małopolsce, a na Podhalu, jak zauważyłem, jest ich sporo – powiedział Franciszek Smuda.

Wszystkie dotychczasowe spotkania tych drużyn miały charakter charytatywny. Tradycji musiało stać się zadość. W trakcie meczu zbierano datki i przeprowadzono licytację koszulki oraz piłek z autografami zawodników pierwszej drużyny Wisły na rzecz chorego Frania Leśniowskiego, który dziękuje wszystkim za dar serca. Więcej o Franiu oraz jak mu pomagać można przeczytać na www.pomocdlafrania.pl. Zaś dochód z biletów ma wspomóc młodzież piłkarską z klubu Dunajec Ostrowsko.
Kadra Podhala – Wisła Kraków 0:3(0:1)
0:1 Uryga 8 głową
0:2 Sarki 48
0:3 Štilić 86
Sędziowali: Jan Pawlikowski – Łukasz Królczyk, Jan Chlipała. Sędzia techniczny: Marcin Niewiarowski.
Podhale: I połowa: Paszuda – Floryn, Gąsiorek, Gołdyn, Handzel, Mozdyniewicz, Pluta (33 Wiercioch), Misiura, Król, Wietrzyk (31 Zagata), Waksmundzki; II połowa: Nykaza – Milon (68 Bobak), Łojek, Czubiak, Kowalczyk, Wiercioch (61 Jandura), Kamiński, Mikoś, Karkula, Talarczyk (84 Chowaniec), Zagata (59 Kucek). Trener Bartłomiej Walczak.
Wisła: Miśkiewicz (46 M. Zając) – Bunoza, Dudka, Sarki, Stjepanović, Štilić, Burliga, Burdenski (46 Bartosz), Uryga (82 Czekaj), T. Zając (46 Szewczyk), Guerrier. Trener Franciszek Smuda.

Tekst Stefan Leśniowski, zdj. Mateusz Leśniowski

Zobacz więcej na

komentarze
Z21.04.2014, 18:20
Kibic vipowskie to cała trybuna to vipy były ... Ale zaszczyt dla tych ludzi...
Janko21.04.2014, 05:55
Mecz zawsze warto zagrac z takim rywalem jak Wisla. Dziwi mnie jednak obecnosc w skladzie Reprezentacji Podhala kopacza Bartka.H z tego co wiem lepszych nie brakuje ale wiadomo ze Pan Walczak musial od siebie kogos wepchnac!!!
Lucky19.04.2014, 20:29
... ludzie w jakim my kraju żyjemy. Wszędzie doszukujemy się przekrętów, prywatnych interesów. A to, że mecz miał cel charytatywny, że mogliśmy wspólnie pomóc dziecku? A to, że za te pieniążki chłopaki pojadą na pierwszy w życiu obóz? A to, że mogliśmy zobaczyć na żywo znanych w kraju piłkarzy? To się nie liczy? Wy byście tylko na wszystkich nasyłali kontrolę, urzędy skarbowe. Najlepiej rozstrzelać tych którzy to zorganizowali
kibic18.04.2014, 20:31
po 15 złoty to były bilety vipowskie jak nie wiesz to nie pisz glupot
pio18.04.2014, 20:13
a co to za wymiatacz? młody Tigana?
...18.04.2014, 15:50
Akcja super !!!
Ale organizatorzy chcieli się nachapać za wszelką cenę (bilety miały być po 10 zł były po 15)!!!
Ciekawe jak się z tego rozliczy LKS z pieniędzy za bilety co na to urząd gminy do którego należy obiekt w Ostrowsku ?
Zobacz pełną wersję podhale24.pl