26.09.2014, 21:58 | czytano: 2219

Dżentelmeni z centrali

W PZHL pracują dżentelmeni. Puścili kobiety przodem. To nie mężczyźni, a właśnie panie wcześniej rozpoczęły ligowe boje. Grupa mocniejsza rozegrała już trzy kolejki! W nadchodzący weekend do rywalizacji przestępują nowotarżanki, które występują w grupie słabszej, czterozespołowej.
W nowotarskiej grupie, tak ją nazwijmy, zagra Cracovia 1906, Ciarko Sanok, Jaskółki Toruń i MMKS Podhale. Ten podział obowiązuje już od tamtego sezonu. Ale zmieniła się formuła dalszej rywalizacji. Pierwsza czwórka w grupie „mocarnej” zagra w play off, a zespoły z miejsc 5 i 6 walczyć będą o ligowy byt z zespołami, które w grupie „B” zajmą dwa pierwsze miejsca. Awans do elity uzyskają te zespoły, które wygrają dwa mecze.
Nowotarżanki inaugurują sezon awansem z Jaskółkami Toruń. Torunianki przyjeżdżają razem z juniorami Sokoła. W odwrotną stronę zastosowany zostanie podobny wariat. Wszystko w ramach oszczędności.

Podhalanki trzeci sezon występują na ogólnopolskiej arenie. Zespół powstał ad hoc i od razu został rzucony na głęboką wodę. Niemniej z woli samych dziewcząt, które dostały dobrą lekcję hokeja. Nie wygrały meczu, zajęły ostatnie miejsce. Wszyscy zastanawiali się, czy porażki nie zniechęcą pań do kontynuowania zabawy w krążek i kije. Nie zniechęciły. W ubiegłym sezonie zajęły ósme miejsce, awansowały do play off i w pierwszej rundzie odpadły z bytomiankami.

- Podział ligi nastąpił w celu zrównania poziomu, by zespoły słabsze rywalizowały z drużynami o jednakowych umiejętnościach – mówi trener MMKS Podhale, Zbigniew Podlipni. - O co walczymy? Bóg raczy wiedzieć. Wiem na co stać moje dziewczyny, ale kompletnie nie wiem jak mocne są rywalki. Z Toruniem nie graliśmy w ubiegłym roku. Hokeistki w grodu Kopernika wracają do gry. Jeśli wystąpią w nim zawodniczki, które wcześniej występowały w lidze, to będzie nam trudno. Nie wiem jakie zmiany zaszły w Krakowie i Sanoku, czy dziewczęta zrobiły postęp. Tak naprawdę siłę zespołów poznam po pierwszej rundzie. U nas nie doszło do wielkich zmian. Odeszła Paulina Różańska, która będzie studiować i nie będzie miała czasu na hokej. Doszło kilka nowych dziewcząt, ale są początkujące. Uczą się jeździć, poznają arkana hokejowej sztuki, operowania kijem. Dwie piątki mam do grania, ale tylko wtedy, gdy czas pozwoli wszystkim dziewczynom stawić się na zawody. Frekwencja na treningach w okresie przygotowawczym była kiepska. Dopiero przed tygodniem się poprawiła, dziewczęta zmobilizował początek ligi. Poziom nie wzrósł, bo też nie mógł wzróść jeśli na treningach pojawiało się 5-6 tych samych dziewcząt.

W sobotę góralki zagrają o godzinie 15, nazajutrz o 7.30.

Stefan Leśniowski

Zobacz więcej na

Zobacz pełną wersję podhale24.pl