28.09.2014, 22:22 | czytano: 3558

Odżyły wspomnienia. Podhale pokonało Unię (zdjęcia)

Fot. Michał Adamowski
- Momentami mecz przypominał dawne mecze tych drużyn – powiedział drugi trener Unii, Ireneusz Jarosz. Rzeczywiście spotkanie był szybkie i emocjonujące. Odżyły wspomnienia. Niech żałują ci, którzy nie wybrali się na mecz.
Oświęcimianie winą za porażkę obarczali sędziego. Zapytany o przyczyny porażki, Marcin Jaros odparł: – Sędzia. Byle co zrobiliśmy i odsyłał nas na ławkę kar. Pobłażliwy był dla gospodarzy. Niemniej mieliśmy swoje szanse, ale ich nie wykorzystaliśmy. Gratuluję drużynie z Nowego Targu, była lepsza o tą jedną bramkę.
Wtórował mu na konferencji prasowej drugi szkoleniowiec Unii, Ireneusz Jarosz. – Zagraliśmy średnio – powiedział. – Podhale nas nie zaskoczyło. Nie zaskoczył nas też arbiter, potwierdził opinię jaka krąży o nim w środowisku. Nie wypaczył wyniku, nam mecz nie wyszedł. Dał nam potrenować trzy na pięć. Jeślibym mógł wyróżnić jakiś element w naszej grzej, to osłabienia. Nie wyszedł nam mecz.

W zgoła innym nastroju był Marek Ziętara, to drugie zwycięstwo jego podopiecznych. – Nerwowo rozpoczęliśmy, byliśmy spięci – powiedział. - Brakowało w pierwszej tercji płynnej gry. Ostre słowa padły w szatni. Od drugiej tercji zagraliśmy agresywnie, atakowaliśmy. Po drugim golu przeszliśmy do gry defensywnej. Mogliśmy wcześniej ułożyć sobie mecz, ale musimy poprawić grę w przewadze – powiedział.

Gospodarze od pierwszego gwizdka byli aktywni, stwarzali sytuacje, ale to unici objęli prowadzenie. Komorski, po rykoszecie, pokonał Raszkę. „Szarotki” miały okazję, by doprowadzić do wyrównania, ale nie wykorzystały 85- sekundowej podwójnej przewagi. Co się odwlecze… Za drugim razem już takiego handicapu nie zmarnowały. Damian Kapica spod bandy dostrzegł na drugim słupku pozostawionego bez opieki Gruszkę, a ten z pierwszego posłał krążek do siatki. Wcześniej dwie wręcz wymarzone sytuacje zmarnował Michalski. Z najbliższej odległości, w krótkim odstępie czasu, przetrzepał parkany ostatniej instancji gości. W drugiej tercji jeszcze dwukrotnie grali górale z przewagą dwóch graczy (32 sekundy i 2 minuty) i ich nie spożytkowali.

Podhale nie ustawało w dążeniu do zadania decydującego ciosu. Ten moment nadszedł w 46 minucie. Wyłuskany krążek w tercji ataku dotarł do Gruszki, a ten po raz drugi utonął w objęciach kolegów. Miał jeszcze sytuację sam na sam Michalski. Goście też nie zasypiali gruszek w popiele, ale Raszka był jak skała.
MMKS Podhale Nowy Targ – Unia Oświęcim 2:1 (0:1,1:1, 1:0)
0:1 Komorski – Ciura - Adamus (11:07)
1:1 Gruszka – Damian Kapica – Dziubiński (22:32 w podwójnej przewadze)
2:1 Gruszka – Dziubiński – Damian Kapica (45:36)

Stefan Leśniowski

Zobacz więcej na



zdjęcia: Michał Adamowski
komentarze
ALEX29.09.2014, 13:48
tak trzymać PODHALE!!!
Dyrektor29.09.2014, 10:35
No mi się też nie podoba że gwiazda Różański wrócił do Podhala i znowu próbuje mieszać...wypiął D!@# na Podhale, więc teraz powinien siedzieć cicho, a kapitan być kto inny.
Goral z Polski29.09.2014, 10:18
someersby
tym sie nieprzejmuj na innej stronie jesr ze 1 terja byla 1-1 hehehe :) chyba duzoczłowiekow ze sportu jest w zaskoczeniu ze Podhale znow wygrało hehehe :)
Kibice wiekie Dzieki ze było Was tak duzo na Hali :) licze ze tak bedzie w tym sezonie na plus :)
someersby29.09.2014, 08:25
MMKS Podhale Nowy Targ ? Unia Oświęcim 2:1 (0:1,1:1, 1:0) - kurde wychodzi chyba 2:2,
były zawodnik29.09.2014, 07:27
Wygrana cieszy bardzo kibica. Ale błędy jakie popełniają rasowi gracze to standard w naszej drużynie. Nasz kapitan ( bo nie chce pisać nazwiskami ) to nieporozumienie. Zajmuje miejsce młodym zawodnikom, każdy z nich zagrałby lepiej.To od niego doświadczonego zawodnika podobno mają się uczyć młodzi. Ale pytam czego?
miejski28.09.2014, 23:47
Brawa dla Podhala za kolejne 3 punkty, Raszka co wyprawiał w bramce to poezja :) Brawa też dla kibiców za tak fajną frekwencję, ogólnie dobry mecz chociaż i tak można mieć wiele uwag do gry naszych Szarotek. Hej hej Podhale
NOWY TARG 201428.09.2014, 22:42
Brawo za wygranie :)
za gre bylo w 1 tercji faktycznie bledy i dzieki Bogu ze wiecej bramek niestracilismy.
Bledy kazdy popelnia ale trzeba nad nimi pracowac, 2 i 3 tercje Podhale zagralo juz duzo lepiej ale trzeba jeszcze dobrze popracowac.
We wtorek w Krakowie i tam bedzie juz ciezko jak widac poniewaz Podhale musi zagra jak z JKH wtedy szansa jakas bedzie hej Powodzenia.
Hej Hej Podhale :)
Zobacz pełną wersję podhale24.pl