21.02.2017, 15:41 | czytano: 2274

Kadeci lawinowo wyszkoleni (zdjęcia)

arch. szkoły
NOWY TARG. Jak zimą w górach ocenić lawinowe zagrożenie? Jaki sprzęt, jaką wiedzę i jakie umiejętności trzeba posiadać, żeby samemu uniknąć śmiertelnego niebezpieczeństwa i jak można skutecznie pomóc ofiarom lawinowych wypadków? Tego uczyli się kadeci z Prywatnego Liceum Ogólnokształcącego im. prof. Jana Venuleta, biorąc udział w szkoleniu z „Lawinowego ABC”.
Organizuje takie kursy Tatrzański Park Narodowy, by promować właściwe zachowanie się zimą w górach, wytworzyć nawyk korzystania z aktualnych komunikatów lawinowych oraz poczucie odpowiedzialności za bezpieczeństwo własne i współtowarzyszy wyprawy.
W zakopiańskim Muzeum TPN Małgorzata Kot prezentowała kadetom podstawowy sprzętu, jakim powinien dysponować turysta udający się zimą w góry oraz sprzęt na wyposażeniu ratowników. To detektor lawinowy, wysyłając elektroniczny sygnał, pozwala zlokalizować ofiarę lawiny pod zwałami śniegu. Uczestnicy kursu dowiedzieli się także o zasadzie „złotego kwadransa”, który może uratować życie.

Przy okazji bytności w Muzeum kadeci oglądali wystawę zwierząt i roślin występujących w naszych górach, także plastyczną mapę Tatr. Wędrując do stacjonarnego treningowego centrum lawinowego na Kalatówkach, słuchali ciekawych opowieści o ratowniczych akcjach po porwaniach ludzi przez lawiny; o pionierach ratownictwa górskiego w Polsce. Dowiadywali się, jakie są rodzaje śnieżnej pokrywy. Po drodze zwiedzili też Pustelnię Św. Brata Alberta.


Gdy już poznali zasady działania stacjonarnego treningowego centrum lawinowego – mogli wziąć udział w symulowanej akcji poszukiwawczej osób zasypanych przez lawinę. Był to sprawdzian ich świeżo nabytej wiedzy teoretycznej. Używając własnego zestawu lawinowego (detektor, sonda, łopatka), kadeci mieli za zadanie zlokalizować w bezkresnych połaciach śniegu „ofiary” lawiny w jak najkrótszym czasie. Były to oczywiście detektory zakopane pod śnieżną pokrywą.

Ze szkolenia zapamiętają na pewno, jak ważne jest odpowiednie planowanie wycieczki i szacowanie stopnia ryzyka. Natomiast osoby, które nie mają możliwości zdobycia tej wiedzy, nie powinny podejmować wyjść w teren wysokogórski zagrożony lawinami lub muszą korzystać z pomocy fachowców. Dowiedzieli się, jak ważne jest ratownictwo koleżeńskie, gdy na to, by uratować zasypaną osobę, mamy tylko kilkanaście minut, a być może nawet mniej. Kursanci mają już świadomość, że szansę uratowania daje tylko posiadanie przez każdego z uczestników wyprawy detektora lawinowego, sondy, łopatki i umiejętności posługiwania się tym sprzętem. Bo – gdy na lawinisko zdążą dotrzeć służby ratownicze – może już być za późno.

źródło: szkoła
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
st.chor.sztab. rez.23.02.2017, 11:35
Aktualnie KADET to słuchacz szkoły podoficerskiej, dawniej szkoły chorążych. Tytułowanie kadetami uczni prywatnego liceum to nadużycie !
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl