04.06.2019, 23:32 | czytano: 314

Kadeci w Wojskowym Ośrodku - tak ćwiczą komandosi i piloci (zdjęcia)

arch. szkoły
NOWY TARG. Ponad 10 metrowa ścianka wspinaczkowa – dla utrudnienia odchylona od pionu jak wisząca skała - skoki do głębokiego na 5 metrów basenu z wysokości około 5m, walka wręcz, bieg z pokonywaniem przeszkód i transportowaniem manekina, ćwiczenia sprawnościowe ze skakaniem przez płotki i przez skrzynię podniesioną do maksymalnej wysokości.
Tak szkoleni są komandosi i piloci. Taki też treningowy „wycisk” przeszli kadeci z klas pierwszej i drugiej Prywatnego Liceum w Nowym Targu podczas kolejnej wizyty w zakopiańskim Wojskowym Ośrodku Szkoleniowo-Kondycyjnym.
Intensywne ćwiczenia były doskonaleniem wcześniej nabytych umiejętności, ale jednocześnie dużym wyzwaniem dla mundurowej młodzieży. Okrążenia tyczek w zmiennych kierunkach, przewroty w przód i tył, skoki przez płotki, rzuty piłką lekarską, „brzuszki z piłką lekarską”, pokonywanie trzech skrzyń, bieg wahadłowy 10 x 5 m w koniecznym do zaliczenia czasie 1 minuta 40 sekund – mogą tylko zmęczyć. Ale to nie wszystko…

Skok na nogi, w postawie wyprostowanej do basenowej głębi wymaga już nie lada odwagi i był tylko elementem poprzedzającym właściwe ćwiczenie.

Ćwiczenia na symulatorze spadochronu, naśladującym lot obniżającego się śmigłowca, również kończyły się lądowaniem w wodzie, na 5-metrowej głębokości. Każdy kadet poddany takiej próbie, po odbytym skoku musiał się wynurzyć, wypiąć z uprzęży i dopłynąć do brzegu. W rzeczywistych warunkach - kiedy zostaje zaburzony zmysł równowagi – błąd przy wykonywaniu lądowania ze spadochronu może grozić poważną kontuzją, nawet utratą życia.

Przy ćwiczeniu walki wręcz zawodowy żołnierz instruował nowotarskich kadetów, jak skutecznie uwolnić się z uścisków czy odeprzeć atak napastnika, nawet o znacznie większej masie ciała.
Ścianka wspinaczkowa też okazała się nie lada wyzwaniem dla wielu kadetów. Pokonanie własnego strachu, lęku wysokości, wykazanie się sprawnością fizyczną i techniką wspinaczkową skutecznie podzieliło mundurowych uczniów na tych, co podołali zadaniu i pozostałych.

Takie wizyty w Wojskowym Ośrodku pozwalają młodzieży poczuć na własnej skórze, jak wygląda tor przeszkód konieczny do pokonania przy rekrutacji do policji. Poznają też sposób szkolenia pilotów i elitarnych grup interwencyjnych. Wysoko ustawiona poprzeczka daje im też rozpoznanie własnych niedociągnięć szkoleniowych i słabych punktów.
Wszystkie zajęcia odbywały się w pełnym bezpieczeństwie, pod okiem zawodowych instruktorów wojskowych, którzy wykazali się fachowością i niezrównaną cierpliwością do potencjalnych przyszłych mundurowych.

źródło: szkoła