25.05.2022, 11:39 | czytano: 770

Kadet Marcin Jamróz - ze złotym medalem w Muay Thai

na zdj. Marcin Jamróz z tatą i młodszą siostrą Pauliną
NOWY TARG. Uczeń Prywatnego LO dla Młodzieży, Marcin Jamróz, spektakularnym sukcesem potwierdził opinię, że mundurowa szkoła to kuźnia talentów spełniających się we wschodnich sztukach walki. Dzięki swoim predyspozycjom i wszechstronnemu treningowi, Marcin zdobył złoty medal podczas Mistrzostw Polski w Muay Thai (tajskim boksie), rozgrywanych w Świebodzicach Górnych.
Muay Thai, zwany „sztuką ośmiu kończyn”, to w Polsce dyscyplina stosunkowo młoda, lecz już z olimpijską perspektywą. Tajski boks uznawany jest za sport i wyzwanie dla tych, którzy „chcą uczynić ze swojego ciała totalną broń”. Dążąc do jak najszybszego znokautowania przeciwnika, zawodnik zadaje bowiem ciosy także pięściami, kolanami, za pomocą goleni oraz łokci. Brutalność tych pojedynków „w zwarciu” wiąże się z ich widowiskowością. Zawodowe walki Muay Thai w Polsce organizowane są od 2004 roku.
Osobista przygoda Marcina z tym sportem trwa 2 – 2,5 roku, jednak wschodnimi sztukami walki zaraził się znacznie wcześniej, bo wieku 7 – 8 lat. I to od nie lada mistrzyni, bo Yokozuny Ewy Pawlikowskiej. Potem jego inspiratorem i trenerem był już tata – Paweł Jamróz (Nowotarski Klub ProForma). On właśnie ustala proporcje i czas ćwiczeń: wydolnościowych, siłowych, budowania zasobu tlenowego i szlifowania techniki.

Ponieważ walki Muay Thai to potężny wysiłek, każda z trzech rund trwa tylko 2 minuty.

- Walczy się na tyle, na ile pozwala przeciwnik – zdradza Marcin. – Ważne są technika i plan walki. Chodzi o to, żeby rywala znokautować możliwie jak najszybciej. Ale jeśli np. dojdzie do urazu nosa – walka jest przerywana.

Złoty medalista próbował też swoich sił – amatorsko – w boksie i kickboxingu. A podczas Mistrzostw Polski w Świebodzicach, z udziałem prawie półtorej setki najlepszych zawodników z różnych klubów w Polsce, startował w prawie najwyższej z czternastu kategorii wagowych. Miał walczyć z dwoma rywalami, lecz jeden wypadł z harmonogramu. Przyszło mu zatem zmagać się z jednym Wielkopolaninem. A Podhale reprezentował tylko on jeden. I wygrał w cuglach, sięgając po złoto.
- Widzę progres, jest coraz lepiej – przyznaje.

Złoty medal dał mu miejsce w kadrze narodowej, a 3-dniowy obóz szkoleniowy był tego roku zorganizowany z zakopiańskim COS-ie. Mistrzostwa Polski to oczywiście dopiero początek, bo swoje plany ambitny i utalentowany nowotarzanin wiąże z zawodowstwem, mając nadzieję, że Muay Thai stanie się w niedalekiej perspektywie sportem olimpijskim. Wkrótce wybiera się na zawody w kickboxingu, aby nabywać doświadczenia.

źródło: szkoła
Może Cię zainteresować
komentarze
K.26.05.2022, 09:35
Gratulacje Marcin!
BTW Marcin reprezentuje Szkołę Walki Urban, natomiast treningi odbywają się w Klubie ProForma
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl