NOWY TARG. "Zwracamy się z uprzejmą prośbą, jako starsi mieszkańcy tego Miasta - o zamontowanie kilku ławek z oparciami na terenie rezerwatu przyrody Bór na Czerwonem" - napisał w imieniu kilkunastu osób Jan Sowiński do Nadleśnictwa Nowy Targ, jako gospodarza tego terenu. Nadleśnictwo Nowy Targ podziękowało "za troskę i zainteresowanie stanem technicznym infrastruktury technicznej na terenie rezerwatu" ale odmówiło.
- To teren bardzo popularny wśród mieszkańców i turystów. Prośba nasza wynika z faktu, że we wszystkich miejscach rekreacyjnych i wypoczynkowych na terenie miasta Nowego Targu takie ławki są zamontowane. Obecnie istniejące ławki bez oparć nie spełniają swojej roli należytego wypoczynku po odbyciu spaceru na ternie rezerwatu - argumentuje autor list, przesyłając w załączeniu podpisy kilkunastu osób, popierających zamontowanie tam ławek z oparciami. W odpowiedzi Nadleśnictwo Nowy Targ, a konkretnie poprzedni nadleśniczy Józef Oskwarek odpisał m. in. że "wniosek nie uzyskał pozytywnej opinii Nadleśnictwa". Wyliczono też powody odmowy. Otóż: "infrastruktura techniczna w obrębie rezerwatów i lasów jest ingerencją w jego naturalny charakter i stanowi barierę dla zwierząt co wiąże się z koniecznością minimalizacji tego wpływy; w odległości ok 70 metrów od platformy widokowej jest zlokalizowana ławka z oparciem, która umożliwia odpoczynek w tym miejscu; popularność i atrakcyjność wskazanego miejsca wiąże się z presją turystyczną, zaśmiecaniem oraz niszczeniem urządzeń turystycznych, w tym oparć, co jest zauważalne na obecnych tablicach i ławkach" - a dodatkowo "miejsce rekreacyjno-wypoczynkowe zlokalizowane w lecie "Kombinackim", którego zarządcą jest Miasto również jest pozbawione ławek z oparciami".
- Jako Nadleśnictwo staramy się wychodzić naprzeciw oczekiwaniom społecznym, jak choćby w przypadku inicjatywy powstania ławki im. Romana Dziobonia w lesie "Kombinackim". Jest to dla nas bardzo ważne, jednak nie może przesłaniać wartości przyrodniczych - podsumował Józef Oskwarek.
s/





















