"Podróże z klasą" - program z założenia świetny, ale z fatalnie przeprowadzonym naborem. - Projekt fajny, cieszy się popularnością. Trzeci rok z niego korzystamy - przyznaje Krzysztof Aksamit, dyrektor Miejskiego Centrum Oświaty i Usług Wspólnych. W obu podhalańskich powiatach to Nowy Targ może pochwalić się, że urzędnicy i dyrektorzy szkół mają … refleks.
Program skierowany jest do szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Celem jest zachęcenie młodzieży do udziału w kulturze. W ramach kilkudniowej wycieczki uczniowie muszą odwiedzić przynajmniej kilka instytucji kultury - muzea, teatry, filharmonie, miejsca pamięci, centra naukowe. Z ministerialnej dotacji mogą być finansowane koszty przejazdu, bilety wstępu, zakwaterowanie, wyżywienie i ubezpieczenie uczestników wyjazdu. Pierwszy nabór wniosków przeprowadzono w czerwcu. O przyznaniu środków decydowała kolejność zgłoszeń. Jak podał resort - w ciągu pierwszych 12 minut od uruchomienia systemu zarejestrowano blisko 2300 wniosków o dofinansowanie wycieczek szkolnych wyczerpując przeznaczoną pulę środków w kwocie 60 mln zł.To wtedy udało się pozyskać po 30 tys. zł dla Szkoły Podstawowej nr 1 i nr 2 w Nowym Targu. - To dwie szkoły, a mamy ich sześć. Projekt jest fajny, cieszy się popularnością. Trzeci rok z niego korzystamy. Wycieczki związane są z patriotycznym poznawaniem naszego kraju. W poprzednich latach wszystkie szkoły z tego projektu skorzystały. On znacznie odciąża rodziców. Podczas tych 2-, 3-dniowych wycieczkach wkład własny rodziców zależy od tego jak "bogata" w dodatkowe wydarzenia ma być to wyjazd. Te rozrywki finansują już rodzice. Dotacja z ministerstwa pokrywa z reguły ok. 70 procent kosztów wycieczek - mówi Krzysztof Aksamit.
Jeżeli kwota dotacji pokrywa całkowicie koszty wycieczki wkład własny nie jest wymagany.
Samorządy i szkoły nie kryły niezadowolenia ze sposobu rekrutacji w myśl zasady "kto pierwszy ten lepszy". Dodatkowo użytkownicy systemu od razu otrzymali komunikat o wyczerpaniu środków. Niemniej wobec tak dużego zainteresowania programem resort edukacji zorganizował drugi nabór wniosków. Tym razem do dyspozycji było 20 mln zł. Rozeszły się one w 4 minuty. Jeden z dyrektorów szkoły określił program mianem "Podróże dla sprinterów".
- Dosłownie w drugiej sekundzie od uruchomienia naboru wysłałem wnioski i okazało się, że już nie ma środków - mówi dyrektor nowotarskiego MCOiUW, które zajmuje się obsługą finansową przedszkoli i miejskich szkół prowadzonych przez samorząd. Jak dodaje sposób rekrutacji nie jest sprawiedliwy. - Wykluczone są gminy z gorszym komputerem, czy wolniejszym Internetem. Tu decydują nie faktyczne potrzeby, ale szybkość klikania i dobry sprzęt - precyzuje.
Z naszego regionu wnioski udało się złożyć jedynie szkołom podstawowym - po jednej - w Jabłonce, Czarnym Dunajcu, Rabce-Zdroju, Szczawnicy, Białce Tatrzańskiej, Bukowinie i Rabie Wyżnej.
Na wycieczki uczniowie pojadą w nowym roku szkolnym 2024/2025 - od września do grudnia.
s/




Przecież wiesz, że TAK :-(