NOWY TARG. Pokazami pt. „Tradycje Podhala” rozpoczął się na nowotarskim Rynku drugi dzień Jarmarku Podhalańskiego.
Za młócenie i mielenie zboża przed Ratuszem zabrał się najpierw prowadzący z góralską swadą pokaz, znany z polsatowskiego programu „Górale”, Stanisław Kozik spod Jazowska wraz z żoną. Do pouczającej zabawy przyłączyli się wkrótce nasi przedstawiciele Związku Podhalan, za nimi - pracownicy MCK, a wreszcie licznie zebrani obserwatorzy.Po niej, na Rynku czas na koncerty - najpierw Anita Czupta, a o 18.30 wspólny koncert Jacka Dewódzkiego - byłego wieloletniego wokalisty „Dżemu” i Piotrka „Lupiego” Lubertowicza, którego w Nowym Targu przedstawiać nie trzeba - szykuje się więc spotkanie z bluesem z wysokiej półki.
Po tym koncercie półgodzinna prezentacja PZU Podhale Nowy Targ, po niej - „Nanga”, czyli nowy projekt muzyków „Lao Che”, a o 23.30 ma się rozpocząć dyskoteka, której koniec zaplanowano na 2 nad ranem. Jeśli tylko pogoda, która od rana straszy, nie będzie płatać więcej psikusów.
Oczywiście wszystkie wydarzenia kulturalne odbywają się - jak na jarmark przystało - w otoczeniu kilkudziesięciu stoisk twórców ludowych i kupców. Na straganach m.in. rękodzieło artystyczne, wyroby rzemieślnicze, regionalne jadło, biżuteria, zabawki, są swojskie wypieki, miody, wędliny, tureckie chałwy, czy pieczywo i kwas chlebowy z Wilna.
p/


















