15.10.2024, 08:20 | czytano: 2088

Prace na drodze w Centrum "na cmentarz" coraz bliżej końca

Mateusz Lichosyt
LIPNICA WIELKA. - Pierwsza warstwa masy asfaltowej została ułożona - relacjonuje na swoim profilu społecznościowym wójt Mateusz Lichosyt.
Przypomnijmy, że w efekcie scalenia do wykonania jest cala sieć dróg gminnych o szerokości od 6 do nawet 10 metrów.
- Przyjęliśmy taką praktykę, że każdy, kto stara się o pozwolenie na budowę i chce inwestować, może liczyć, że drogę do niego będziemy budować priorytetowo. Nie mamy jeszcze na ten cel środków centralnych, ale budujemy to sami, by już nie odwlekać na kolejne lata chęci budowy domu - tłumaczył niedawno wójt w wywiadzie dla Podhale24.pl.

Jak zauważył, zamiast wcześniejszych 150 hektarów gminnych terenów, po scaleniu jest około 400 hektarów wytyczonych pod drogi. W tym momencie wykonanych jest około jednej-trzeciej z nich, więc potrzeby są jeszcze potężne. Problemem są jak zwykle w takich przypadkach pieniądze.

- Sytuacja jest bardzo skomplikowana. W ustawie tzw. scaleniowej jest zabezpieczenie, że całe zagospodarowanie wynikające z decyzji jest finansowane z centrali. Jednak scalenie w Lipnicy Wielkiej trwało tak długo, że wszystkie te środki centralne przepadły. Finalnie scalenie zostało zatwierdzone ustawą, w której nie ma zapisu skąd ma być finansowane zagospodarowanie poscaleniowe. Tak naprawdę dopiero w tym momencie zaczynamy rozmowy w różnych komisjach międzyresortowych - przekonuje Mateusz Lichosyt, dodając, że szacunki opiewają na kwotę około 150 - 180 mln zł. To cztery razy więcej niż nasz cały lipnicki budżet.

Tymczasem trwają prace nad budową najpotrzebniejszych odcinków dróg.

fi/
Może Cię zainteresować
komentarze
małolatka16.10.2024, 07:24
Bo to nie było scalenie w Lipnicy to był sprzedaż działek prze krakowski geodetów.Bo dlaczego te najfajniesze działki nie nalezą do Lipnicanów? A niektórzy nie mieli ani metra koło domu a po scaleniu mają po 70 arów
Wnerwiony15.10.2024, 20:47
Geodeta,a czy do Ciebie nie dociera,że spora grupa mieszkańców została pokrzywdzona przy scaleniu.Niektorzy stracili po kilkadziesiąt arów,o innych patologiach nie wspomnę.Osoby,które nie miały działek budowlanych w Lipnicy Wielkiej nagle w cudowny sposób otrzymały bardzo atrakcyjne działki!!! Ciekawe,czy byłbyś taki zadowolony,gdybyś to ty był pokrzywdzony.
P.S.Nie mam nic przeciwko rozwojowi gminy i budowie dróg,tylko czemu ma się to odbywać kosztem niektórych mieszkańców???, a odszkodowań żadnych nie ma!!!
Geodeta15.10.2024, 17:28
Wnerwiony czy do ciebie nie dociera że te drogi wcale nie są potrzebne urzędasom zgminy tylko nam mieszkańcom wszystkim tobie też czyli zyskaliśmy my A nie urzędnicy kumasz?
czy wnerwiony to małolata?15.10.2024, 15:11
Cały czas narzekasz/narzekacie ale to że drogi wytyczone do każdej działki są to nie widzicie. popatrzcie na Czarny Dunajec, lipnące małom tam trzeba prosić się sonsiadow o przejazd albo niema własności drogi i trzeba się sondzić
Wnerwiony15.10.2024, 11:06
Czyli Gmina "zyskała" na scaleniu 250 ha. Skąd się to wzięło? Okradziono"starych" właścicieli z 250 ha.Sejm tzw.specustawą klepnął to oszustwo.A takie podobno cudowne było to scalenie!!!
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl