NOWY TARG. Młodzi kadeci złapali za szczotki i grabie, a razem z nimi za porządki wziął się Dariusz Popiela - olimpijczyk, medalista mistrzostw świata i Europy.
Jak każdej wiosny i jesieni mundurowa młodzież z nowotarskiego prywatnego liceum przybyła na miejscowy cmentarz żydowski. Były porządki - czyszczenie macew, grabienie liści odkurzanie kamiennych tablic z blisko dwoma tysiącami nazwisk tych, którzy kiedyś mieszkali tuż obok. Zginęli w wyniku chorej ideologii nazistowskiej, która uznała ich za podludzi zasługujących jedynie na fizyczną eliminację. W ślad za tym miała zostać wymazana pamięć o nich. Na szczęście to się nie udało, a orędownikiem tej pamięci jest między innymi Fundacja Ludzie nie Liczby założona przez Dariusza Popielę, kajakarza, olimpijczyka i pasjonata historii. To z jego inicjatywy udało się odnowić i ocalić od zapomnienia nazwiska ludzi pochowanych na pięciu niegdyś zapomnianych żydowskich cmentarzach. To dzięki niemu rozbrzmiały zapomniane dawno imiona i nazwiska ludzi, którzy tu żyli, mieszkali, pracowali. Kochali się pobierali, umierali.Także o nich Dariusz Popiela opowiadał młodym kadetom nowotarskiej szkoły. By pamięć pozostała nadal żywa w kolejnych pokoleniach, a błędne ideologie jak nazizm czy antysemityzm nie przyciągały swą pokrętną logiką kolejnych, fanatycznych zwolenników.
Józef Figura
























Tym zaś miłośnikom cmentarzy żydowskich którzy są tam bez nakrycia głowy, przypominam, że na takim cmentarzu nie można być z gołą głową, to profanacja.