25.10.2024, 17:02 | czytano: 2968

Mała gmina pod Babią Górą i jej szkoła jedyna taka

Lipnica Wielka to jedna z niewielu gmin w Polsce prowadząca własną szkołę średnią. Zwykle publiczne licea i technika są w gestii powiatów, podobnie jak niemal wszystkie tego typu szkoły na Podhalu. Wyjątkiem jest niewielka gmina na Orawie.
W 1994 roku ówczesny wójt Franciszek Adamczyk, późniejszy poseł, pilotażowo zorganizował szkołę średnią i od tamtego czasu placówka nieprzerwanie działa. Dziś szkoła jako liceum ogólnokształcące i technikum liczy blisko 180 uczniów. Przed czterema laty, gdy zauważono niszę na rynku i wielkie zapotrzebowanie na pracowników - powstał dodatkowy profil programistyczny. Klasy miały już potrzebne wyposażenie zakupione ze środków unijnych. W tym roku ruszyła też klasa usportowiona z wiodącymi dyscyplinami jak piłka nożna i siatkówkia a w przyszłym roku mają to być już klasy sportowe.
- Co ciekawe, mamy więcej uczniów spoza Lipnicy - tu sytuacja się zmieniła po likwidacji gimnazjów - zauważa wójt Mateusz Lichosyt. - Uczniowie przyjeżdżali tu i często woleli zostać w tutejszym liceum. Teraz, gdy są w podstawówce do końca, chcąc zmienić środowisko - wyjeżdżają dalej.

Jednak czy w czasach, gdy trzeba dopłacać do oświaty taki pomysł ma sens w gminie, która pod względem dochodów własnych należy do najuboższych w kraju?

- Do tego, żeby szkołę utrzymać przekonuje nas kilka rzeczy - tłumaczy wójt. - Nie chodzi tu tylko o tradycję i historię szkoły. Patrząc na wyniki maturalne - mamy jedne z najwyższych w powiecie, choć w oficjalnym zestawieniu nas nie ma, ono obejmuje tylko szkoły należące do powiatu. Ale mamy wysokie wyniki w nauce! A druga rzecz - od początku nie było tu żadnego progu przyjęcia. I mimo to wyniki maturalne są całkiem niezłe. Trzecia rzecz - to alternatywa. Dobrze, że wielu mieszkańców dziś stać, by wysłać swoje dzieci do Nowego Targu czy nawet Krakowa. Ale są też rodziny, które nie mogą sobie pozwolić na taki wydatek - zauważa.

Jak przekonuje Mateusz Lichosyt, szkoła nie jest tak dużym obciążeniem dla budżetu, by trzeba było się zastanawiać nad jej zamknięciem. Jest na tyle chętnych osób, że gmina jest w stanie ją nadal prowadzić. Można się jednak zastanawiać, czy z ekonomicznego punktu widzenia nie lepiej byłoby jednak przekazać ją powiatowi?
- Moim zdaniem - szybko by ją zamknęli, bo jest niedaleko szkoła w Jabłonce, a powiat sam boryka się z problemami jeśli chodzi o oświatę - jak większość samorządów - ucina dalsze pytania w tej sprawie wójt Mateusz Lichosyt.

fi/
Może Cię zainteresować
komentarze
ed27.10.2024, 22:13
Małolatka - wprowadzasz w błąd z zadłużeniem :) Mocno - ale może pora by wójt wystąpił o Twoje IP???
Do małolata27.10.2024, 19:55
Nudna już jestes cały czas to samo. Jeden IP a kilka nicków
małolatka27.10.2024, 09:56
Do Franc; małolatka nie była ani z tym ani za drugim, bo tej gminy najbiednieszej i najbardziej zadłużonej nie powinno być. Pracowników wiecej niż w Jabłonce
Franc26.10.2024, 17:26
Żeście się przyje*** do tej Lipnicy. Może pora brać przykład skoro chłop wygrał z poparciem 80%. Ja wiem że małolatka była w drugim obozie i do dzisiaj ma ból du** ale może pora się pogodzić z przegraną ???
Jas26.10.2024, 11:20
Widzę ty jakiś lobbing....znowu Lipnica W
Hanna26.10.2024, 09:18
Bardzo pozytywistyczne i po prostu - piękne.
No26.10.2024, 07:47
Małolata, ogólniając - słaba wiedza lub jej brak to w większości kwestia ucznia, bo może mają wyebongo na wszystko...
małoatka25.10.2024, 18:41
Do Borsuk w malinach; Tak słabe matury ze jak idzie dalej sie uczyć to nić nie wie.
Borsuk w malinach25.10.2024, 17:31
Wyniki matur są raczej słabe i jak najbardziej podawane oficjalnie. Tylko wójt pewnie nie umie ich znaleźć
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl