20.11.2024, 14:59 | czytano: 6128

Warunki na drogach - wciąż trudne. Samochód w rowie

Fot. KP PSP w Zakopanem / Facebook
Temperatura w ciągu dnia jest dodania, ale drogi po porannych przymrozkach i opadach śniegu z deszczem wciąż są śliskie.
Uważajcie na drodze między Groniem a Białką Tatrzańską, gdzie samochód osobowy wypadł z drogi.
Na miejscu jest Policja. Jeden z pasów drogi został zablokowany.


s/
Może Cię zainteresować
komentarze
Szarak21.11.2024, 21:13
@Bambul, masz racje co ja wiem, przecież wszyscy wiedzą że w tamtych czasach mogłeś przebierać ile wlezie w oponach, letnie, zimowe do wyboru do koloru wszyscy mogli je mieć. Poza tym to nie tyle ja wiem, tylko eksperci motoryzacyjni których część artykułu przytoczyłem, ale co tam jest przecież Bambul który napisze historie na nowo, no chyba że ty miałeś dostęp do takich rarytasów sprowadzanych ze złego zachodu w tamtych czasach, ale to najczęściej się wiązało z posiadaniem pewnej krwistej książeczki :D
Bambul21.11.2024, 12:33
Szarak co ty tam wiesz o oponach tyle co z miski zjesz kładło się do poloneza do bagażnika dwa krawężniki i jazda
Szarak20.11.2024, 18:51
@Bambul, za PRL-u również nie było opon letnich, zresztą masz tu kawałek artykułu który opisuje jak za PRL-u kierowcy dawali sobie rade.

"Koronnym argumentem przeciwników obowiązku jazdy na zimówkach, jest to, że "przecież kiedyś nie było opon zimowych, a ludzie jakoś jeździli" ? tyletyle że to absolutna bzdura i to na wielu poziomach. Po pierwsze: niemal wszystkie jakkolwiek dostępne wówczas w Polsce modele opon, zarówno krajowych, jak i sprowadzanych z innych krajów "demokracji ludowej", jak na dzisiejsze standardy nie były wcale oponami letnimi, ale całorocznymi. Kto nie wierzy, niech zobaczy, jak wyglądał bieżnik opon Stomil D-124, czyli domyślnego wyposażenia Dużych i Małych Fiatów oraz Polonezów, czy gum enerdowskiej marki Pneumant z Trabantów i Wartburgów. Bliżej im do dzisiejszych zimówek, czy nawet do opon terenowych AT, niż do gum letnich. Po drugie: auta były wtedy słabsze, lżejsze, a ruch znacznie mniejszy i spokojniejszy niż dziś. Po trzecie: wcale tak różowo nie było z tym radzeniem sobie z jazdą po śniegu ? bez pomocy rodziny czy sąsiada na łysych Stomilach czasem nie udawało się wyjechać nawet z osiedlowego parkingu."
Bambul20.11.2024, 17:50
Za PRL-u nie było opon zimowych i dawali sobie radę drogi były utrzymywane na biało
szofer20.11.2024, 17:18
Kierowcy dają radę,zawsze.Posiadacze prawo jazd... cóż.
Górol20.11.2024, 15:24
Do Gronia trochę brakuje .
Przecież to Białka Tatrzańska
com20.11.2024, 15:01
Aż czekam na kochanych turystów co się zjadą na weekend.. :D
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl