NOWY TARG. Jak się przyjrzeć - treść brzmi jednocześnie jak ostrzeżenie dla kierowców z ciężką nogą: "Czas ucieka - wieczność czeka".
Od razu pojawiły się pytania od czytelników czy na pewno baner stoi zgodnie z obowiązującą w Nowym Targu uchwałą reklamową?Z pytaniem zwróciliśmy się więc do Wojciecha Watychy, naczelnika wydziału urbanistyki odpowiadającego między innymi za sprawy uchwały reklamowej.- Sprawdziliśmy, baner stoi w III strefie krajobrazowej, gdzie dozwolona jest taka lokalizacja. Tu zgodnie z prawem drogowym nie może on stać bliżej niż 6 metrów od krawędzi jezdni, a takiego przekroczenia nie ma - podkreśla.
Jak zaznacza, właściciel powinien zwrócić się do urzędu i uiścić opłatę reklamową. Jeśli tego nie zrobił, to odpowiedni wydział naliczy stosowną opłatę. Wątpliwości związane z tym kto powinien zapłacić, skoro na reklamie nie widać żadnego ziemskiego beneficjenta szybko wyjaśnia naczelnik - za reklamę płaci właściciel działki, na której stoi reklama.
W myśl obowiązujących przepisów reklamą jest upowszechnianie w jakiejkolwiek wizualnej formie informacji promującej osoby, przedsiębiorstwa, towary, usługi, przedsięwzięcia lub ruchy społeczne.
fi/



