06.01.2025, 17:47 | czytano: 5366

"Szła żona i córka, dlatego stwierdziłem, że nie będę się wyłamywał i też pójdę" - powiedział Piotr idąc w Orszaku Trzech Króli (zdjęcia)

Tego roku, po raz pierwszy przez ulice Gronkowa przeszedł Orszak Trzech Króli. Wydarzenie było inicjatywą proboszcza, ks. Adama Uniwersała. "Można się było spotkać i wspólnie pośpiewać kolędy, i góralskie pastorałki" - mówi jeden z uczestników.
Orszak wystartował spod kościoła po zakończonej sumie. Zgromadzeni przy wtórze gitar, basów i skrzypiec udali się w kierunku skrzyżowania, a potem pod Kobylarzówkę. Śpiew poprowadziła gronkowska kapela, schola i organista, dlatego wybrzmiały nie tylko kolędy, a także góralskie pastorałki. W grupie wyróżniały się dzieci z koronami na głowach.
Po zakończeniu kolędowania głos zabrał ks. proboszcz Adam Uniwersał, który wyraził wdzięczność za przybycie i wspólny śpiew. Potem rozśpiewany orszak wrócił pod kościół.

"To jest coś nowego"



Zgromadzonym spodobał się pomysł organizacji orszaku.
- To jest coś nowego, u nas tego nie było. Mimo słabej frekwencji, wszystko wypadło nieźle - mówi Piotr z Gronkowa.

Orszak był sposobnością do wspólnego kolędowania, a takie okazje nie zdarzają się zbyt często.
- Szła żona i córka, dlatego stwierdziłem, że nie będę się wyłamywał i też pójdę. Był jeszcze kolega ze starej klasy, można się było spotkać i wspólnie pośpiewać kolędy, i góralskie pastorałki - dodaje Piotr.

ip
Może Cię zainteresować
komentarze
Bronka bez ogonka07.01.2025, 18:40
Strasznie słaby nagłówek artykułu, ciężko się domyślić że chodzi o Gronków
Marzena07.01.2025, 12:17
Piękny pomysł, piękna tradycja.
be lajzy07.01.2025, 08:48
mnie to się też spodobało , tylko cemu Jaśka spod dęba nie wzięli
bo Staska to się dobudzić nie mogli , no i Franka co do te same skoły chodzili , na następny roz sie moze skompletują .
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl