Po ataku nożem przez współwłaściciela wypożyczalni skuterów śnieżnych na jednego z właścicieli gruntów - mieszkańcy Poronina pojechali dziś do Starostwa Powiatowego w Zakopanem, żeby głośno powiedzieć staroście tatrzańskiemu oraz wójtom gmin i burmistrzowi Zakopanego, że tej sprawy tak już nie zostawią. Domagają się efektywnych działań, które nie tylko ochronią ich własność, ale przede wszystkim ich zdrowie i życie.
Po ataku z użyciem noża przez współwłaściciela wypożyczalni skuterów na Stachoniach właściciele gruntów powiedzieli "dość. Do tej pory znosili zniewagi, obelgi, niszczenie ich działek, a nawet opryskiwanie ich błotem przez przejeżdżające quady. - Nie zostawimy tej sytuacji. To musi się skończyć. My nie odpuścimy. To za daleko już zaszło. W ruch już poszły noże - mówią oburzeni górale, których pola rozjeżdżają skutery i quady.- Wiele razy zostałem ochlapany w polach. Zgłosiłem uszkodzenie ubrania na policji, to zażądali ode mnie kwitu z prali, bo muszą mieć dowód. Nie wystarczyło, że była za mną żona i jeszcze kilka postronnych osób - mówi Krzysztof Knapczyk. - Ostatnio jak robiłem zdjęcia z drona to przejeżdżali dosłownie metr ode mnie, żeby nastraszyć. Jak jest nas kilku, to trzymają się daleko, bo się boją - dodaje.Mieszkańcy boją się wypuszczać dzieci na własne łąki, aby mogły zjeżdżać na sankach. Wszystko przez jeżdżące z dużą prędkością skutery, które stwarzają zagrożenie.
Problemem jest także niewielka warstwa śniegu i nie zamarznięta ziemia, przez co gąsienice przejeżdżających pojazdów, a także koła quadów niszczą łąki.
- Jest straszne błoto. Nawet jak nie ma wystarczającej ilości śniegu, to jeżdżą skuterami i niszczą. Trzeba w baciokach chodzić, bo nie da się inaczej - żali się Krzysztof Knapczyk.
Śnieg się topi, ale problem zostaje. Po przejeżdżających całych wycieczkach na quadach i skuterach zostają śmieci i pobite szkło.
- Prowadzimy gospodarstwo. Co wiosnę musimy wychodzić, żeby zebrać rozbite szkło, bo później zwierzęta jak zjedzą z trawą to zdychają - mówi właścicielka gruntów.
Starosta zapowiada wystąpienie o zmiany w prawie
Głos w sprawie zabrał starosta Andrzej Skupień, który osobiście zmaga się również z nielegalnym przejazdem po swoich terenach. - Na własnym gruncie musiałem takim samowolom zapobiegać. Robiłem przeszkody, żeby nie można było jeździć - mówi starosta tatrzański.
Właściciele gruntów podpowiadają możliwe rozwiązania, jak wprowadzenie koncesji na działalność gospodarczą. Przedsiębiorca, który chce prowadzić wypożyczalnię, musiałby przedstawić dowód własności gruntu, po którym przejazdy będą się odbywać lub umowy dzierżawy gruntu.
- Jeżeli nie mamy narzędzi w formie prawa, nie możemy zabronić takiej działalności. W samorządzie w Poroninie zajęliśmy się sprawą od dołu, czyli od strony podatkowej, żeby stanowiło to dolegliwość. Postanowiliśmy dokładnie zbadać ich działalność pod kątem wywiązywania się z podatków i posiadania odpowiednich zgód - zaznacza Anita Żegleń, wójt gminy Poronin.
Policja i samorządowcy apelują o studzenie emocji
Atak nożem na jednego z właścicieli gruntów w niedzielę 19 styczna wszyscy zgodnie potępiają. Samorządowcy oraz policja apelują o nieeskalowanie sytuacji i studzenie emocji.
- Proszę nie stosować różnego rodzaju niebezpiecznych pułapek. To może stworzyć realne zagrożenie dla zdrowia i życia osób, które nawet nie są świadome, że taki konflikt istnieje - apeluje asp. sztab. Roman Wieczorek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem. - Zapewniam, że na każde zgłoszenie jakie otrzymamy będziemy reagować i wysyłać wolny patrol policji - dodaje funkcjonariusz.
Samorządowcy radzą także właścicielom gruntów, po których bez zgody jeżdżą quady i skutery, aby włożyli wspólny wniosek do sądu przeciwko przedsiębiorcy.
Napięcie cały czas rośnie
Niestety atak z nożem, to dopiero początek wzajemnej walki. Właściciele działek ustawili zaporę z bel siana, aby nie wjeżdżać na ich pole. Zostały one w nocy spalone. - Kto inny mógł to zrobić jak nie ci od wypożyczalni? Nikt normalny po polach nie chodzi nocą i nie podpala. Nikogo za rękę nie złapaliśmy, ale to jest odwet za zgłoszenie na policji ataku nożem - mówi jeden z właścicieli działek.
e/r











i podostajecie wyroki i na tym sie skończy