14.02.2025, 21:46 | czytano: 6869

Pomnik runął. Interwencyjna wycinka przy kościele w Spytkowicach

Zdj. UG Spytkowice
SPYTKOWICE. To, że ta wycinka była niezbędna widać spoglądając na pusty pień, który pozostał po ścięciu wydawałoby się dorodnej lipy.
Przy kościele Niepokalanego Poczęcia w Spytkowicach przeprowadzono wycinkę drzew stanowiących zagrożenie dla ludzi oraz zabytkowego kościoła. Prace zostały wykonane przez druhów z OSP w Spytkowicach oraz strażaków Państwowej Straży Pożarnej z Rabki-Zdroju.
Decyzja o usunięciu drzew wymagała przebrnięcia przez drobiazgową procedurę. Pod koniec 2023 roku proboszcz ks. Jan Gacek, wystąpił do wójta Spytkowic z wnioskiem o zniesienie statusu pomników przyrody dla lip rosnących na terenie kościoła. W związku z tym gmina zleciła wykonanie opinii dendrologicznej, która w czerwcu 2024 roku potwierdziła, że cztery drzewa ze względu na swój stan zdrowotny stwarzają realne zagrożenie.

W kolejnych miesiącach dopełniono wszystkich formalności - w lipcu gmina złożyła wniosek do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Krakowie, który 9 sierpnia wydał postanowienie uzgadniające zniesienie statusu pomników przyrody. Następnie Rada Gminy Spytkowice 25 września podjęła uchwałę w tej sprawie.

Ostatnim krokiem było uzyskanie pozwolenia Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, ponieważ teren, na którym rosły drzewa, jest wpisany do rejestru zabytków. Wniosek o zgodę na ich usunięcie został złożony przez proboszcza parafii w październiku, a końcem stycznia 2025 roku decyzja się uprawomocniła.

fi/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
nerwus7615.02.2025, 13:42
I tak to się dzieje,OSP służy zawsze Bogu na chwałę.. I to z pieniędzy podatników wycinają drzewa,myją kostkę przed kościołem wykorzystując samochód gaśniczy... A może by tak wynajął kogoś,zapłacił,a nie tylko zbierał w swoją stronę? Państwowość tu to mem.
Dobra robota Proboszca15.02.2025, 08:48
"Zielony" już nie ma się do czego przyczepić to skacze do strażaków. Obyś nie potrzebował Ich pomocy (las z nas)
Lilka15.02.2025, 08:01
Tyle procedur dla niebezpiecznych drzew ,to jest po prostu chore i dyktat urzędniczy.
Remember15.02.2025, 07:05
A na granicy wschodniej wycięto w ramach tzw. tarczy wschód ok. 170 km drzew, bo jakiś polski generał nie umie odczytać danych ze zdjęć wykonanych z dronów rozpoznawczych...i musi przez lornetkę obserwować teren przygraniczny. Wycięto w ten sposób naturalną barierę ochronną przeciwko ciężkiemu sprzętowi wojskowemu wroga. Mam nadzieję, że administrator puści ten komentarz, bo czasy są takie, że trzeba uświadamiać obywateli. Żyjemy w kraju przyfrontowym a nadal zajmujemy się drobnostkami w obecnym stanie rzeczy.

Nie traktujmy ludzi jak idiotów, którzy nie potrafią znaleźć informacji ich interesujących. To portal lokalny, informujący o lokalnych tematach i wydarzeniach. I póki taki charakter Podhale24 się nie zmieni, proszę mieć to na uwadze. Moderator.
Las z Nas14.02.2025, 23:01
Ja mam pytanie dlaczego przez Doruchów OSP,a nie firmy ktora powinna się tym zająć...
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl