Chodzi o skargi mieszkańców na bobry, które coraz częściej budując tamy na wielskich potokach powodują spiętrzanie wody i możliwości zalewania pól w Sieniawie Rabie Wyżnej czy Skawie.
A ponieważ rzeki i potoki stanowią własność Skarbu Państwa, gmina nie ma możliwości ingerencji. Co więcej, bobry podlegają ochronie, więc tym bardziej sprawa jest skomplikowana.Jak informuje na swej stronie internetowej rabiański urząd gminy - wszelkie działania podejmowane w stosunku do bobrów są możliwe tylko w uzasadnionych przypadkach i za specjalną zgodą Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Krakowie. Jednak właściciele gruntów, którzy ucierpieli wskutek bytowania tych zwierząt mogą zgłaszać szkody w celu ustalenia odszkodowania. Problemem często jest brak uregulowanej sytuacji własnościowej zalanego pola, które nierzadko ma wielu współwłaścicieli.Bobry, choć są chronione prawem, mogą powodować szkody, zwłaszcza w terenach rolniczych i leśnych. W powiecie nowotarskim, jak i w całym kraju, obowiązują procedury, które należy wykonać w przypadku takich szkód.
Należy ją zgłosić najpóźniej w ciągu dwóch dni do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie. Potrzebne będzie oświadczenie poszkodowanego, a także dokumenty potwierdzające prawo własności mienia, które uległo szkodzie oraz protokół oględzin i szacowania szkody sporządzony przez RZGW.
Decyzja - jak przekonują przedstawiciele RZGW - jest zazwyczaj podejmowana w ciągu kilku tygodni od złożenia wniosku.
fi/



