Na dzisiejszej sesji Rady Miasta Zakopane radny Wojciech Tatar domagał się przedstawienia dokumentacji pozwoleń na przeniesienie przedszkola nr 9 na czas budowy nowego obiektu ze żłobkiem, do pomieszczeń Szkoły Podstawowej nr 5 im. Janusza Korczaka. Po długiej dyskusji radny wycofał wniosek, ale burmistrz Łukasz Filipowicz szereg pytań i zarzutów odebrał jako próbę utrudnienia realizacji inwestycji.
Jeszcze w trakcie ustalania porządku obrad radny Wojciech Tatar poprosił o przedstawienie niezbędnych zgód dla czasowego przeniesienia przedszkola, którego budynek ma zostać zburzony, a w jego miejscu ma powstać nowoczesny obiekt przedszkola wraz ze żłobkiem, na które Zakopane otrzymało dofinansowanie. Radny sugerował także, że przedszkole ma powstać na trzecim lub czwartym piętrze. W przypadku braku dokumentów, o które pytał radnym prosił o zdjęcie punktu z porządku obrad.- Apeluję, żeby nie rzucać kłód pod nogi, bo nie dojdzie realizacja do skutków. Róbmy wszystko, żeby ten żłobek powstał. Gorąco apeluję, żeby nie utrudniać - mówił Łukasz Filipowicz, burmistrz Zakopanego. - Trzeba się liczyć z pewnymi niedogodnościami. To nie jest robione, bo komuś się tak widzi. Wszystko jest pod kontrolą. Jesteśmy na etapie pozwolenia na budowę - dodał burmistrz.O najlepszej decyzji wyboru szkoły, do której zostanie przeniesione przedszkole na czas budowy mówił wiceprzewodniczący Rady Miasta Zakopanego oraz dyrektor Liceum Ogólnokształcącego im. Oswalda Balzera w Zakopanem.
- Mając uwagę podział szkoły nr 5 na dwa budynki, to nie ma takiego drugiego miejsca, gdzie też były by dzieci młodsze. Tam są klasy 1-3. Ta szkła też musi spełniać warunki, bo są tam dzieci z klas 1-3 i łatwiej będzie dostosować warunki dla dzieci z przedszkola, niż w budynkach, gdzie uczęszczają dzieci w klasach 1-8 - mówił Marek Donatowicz.
W obronie lokalizacji i budowy żłobka stanęli także wiceburmistrzowie.
- Ten barak, w którym pan burmistrz 35 lat temu był w przedszkolu odejdzie do lamusa i powstanie nowoczesne przedszkole ze żłobkiem. Od lat Zakopane tego nie ma i potrzebuje. Startowaliśmy po to, żeby dzieci nie musiały wyjeżdżać, a rodzice i dzieci mieli godne warunki. Dlatego budujemy sale sportowe. Przez 10 lat nie powstała ani jedna hala sportowa - mówił Bartłomiej Bryjak, wiceburmistrz Zakopanego.
Głos w blisko godzinnej dyskusji zabrał także radny Kazimierz Konarski - pierwszy raz w życiu zabieram głos przy ustalaniu porządku obrad. Wreszcie pojawiła się szansa na poprawę warunków, wreszcie jest szansa, żeby to zrobić. Zróbmy to. Jesteśmy, żeby pomagać mieszkańcom, pamiętajmy o tym - mówił radny.
- Aby zdołować radnego próbuje pan poddać pod głosowanie. To atmosfera wojenna na tej sali. Proszę o obniżenie atmosfery u pana przewodniczącego. Apeluję o niewzięcie udziału w głosowaniu - mówił Zbigniew Szczerba.
Emocje ostudziło przybycie poseł Weroniki Smarduch na salę obrad. Radni ostateczne przegłosowali porządek obrad, a głos zabrała przybyła na sesję poseł RP.
em/r











